Konferencja prasowa odbyła się w piątek przed Urzędem Miejskim w Trzebnicy. Na miejscu oprócz burmistrza gminy Trzebnica Marka Długozimy pojawili się m.in. przewodniczący Rady Miejskiej Mateusz Stanisz, radni miejscy z komitetu burmistrza oraz sołtysi.
Burmistrz Marek Długozima potwierdził, że usłyszał prokuratorskie zarzuty, nie przyznał się do winy i złożył stosowne wyjaśnienia. Podkreślał też, że w jego ocenie zarzuty te są niesprawiedliwe.
- Człowiek jest tylko człowiekiem, każdy może popełniać błędy. Nie uciekam od odpowiedzialności ale uważam, że te zarzuty są niewspółmierne i niesprawiedliwe wobec mojej osoby. Jako urząd jesteśmy od wielu lat kontrolowani przez różne instytucje, w tym zakresie też była pełna współpraca z prokuraturą, na żądania udostępnialiśmy jej wszystkie dokumenty - mówił burmistrz Marek Długozima.
Podczas konferencji głos zabrał też przewodniczący Rady Miejskiej w Trzebnicy Mateusz Stanisz podkreślając, że radni oraz sołtysi udzielają burmistrzowi pełnego poparcia. Zauważył też, że moment ogłoszenia zarzutów nie jest przypadkowy.
- Jest taka ciekawa koincydencja, być może nie ma ona znaczenia, natomiast jesteśmy w okresie referendalnym. Mam nadzieję, że to nie ma żadnego znaczenia ale dziwny zbieg okoliczności tutaj nastąpił - mówił Mateusz Stanisz, przewodniczący Rady Miejskiej w Trzebnicy.
Samorządowcy podkreślali, że gmina Trzebnica funkcjonuje normalnie, władzę sprawuje wiceburmistrz Krystyna Haładaj. Z kolei Rada Miejska przystępuje do kolejnych działań i już we wtorek odbędzie się jej kolejna sesja.
Dopytywany o zawieszenie go w funkcji burmistrza Trzebnicy Marek Długozima stwierdził, że trwają analizy dotyczące ewentualnego odwołania się od tej decyzji prokuratury.