Sprawa Zondacrypto w prokuraturze. PKOl nie rozwiąże umowy! Piesiewicz ogłasza

2026-04-20 18:13

Problemy giełdy Zondacrypto mogą rzucić cień na funkcjonowanie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Władze PKOl zorganizowały specjalne spotkanie z mediami, podczas którego prezes Radosław Piesiewicz odniósł się do współpracy z głównym sponsorem. Chociaż giełdzie przyglądają się śledczy, a inne organizacje zrywają z nią współpracę, komitet nie planuje na razie drastycznych kroków.

Piesiewicz, Zondacrypto

i

Autor: Art Service / Super Express; Proxima Studio/ Shutterstock
  • W pierwszych dniach kwietnia dziennikarze serwisu Money.pl poinformowali o gigantycznych kłopotach platformy Zondacrypto, która wspiera finansowo liczne organizacje sportowe w naszym kraju.
  • Mimo trwającego śledztwa prokuratury, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz nie podejmuje na razie decyzji o rozstaniu z głównym sponsorem.
Jaką dyscyplinę uprawia ten sportowiec? Tylko ekspert rozwiąże ten quiz
Pytanie 1 z 8
Aleksandra Mirosław ostatnio zdobyła złoty medal olimpijski. W jakiej dyscyplinie?
quizsportowcy

Radosław Piesiewicz o Zondacrypto. PKOl nie zrywa umowy

Podczas spotkania z mediami zorganizowanego w stolicy sternik Polskiego Komitetu Olimpijskiego poinformował, że pomimo doniesień o nieprawidłowościach wokół platformy kryptowalutowej, działacze nie widzą obecnie żadnych prawnych przesłanek do anulowania kontraktu. Radosław Piesiewicz tłumaczył, że w momencie składania podpisów pod dokumentami w 2025 roku, władze komitetu nie dysponowały żadną wiedzą o jakichkolwiek kłopotach podmiotu.

Giganci z Włoch chcą Roberta Lewandowskiego. Zaskakujące doniesienia z Hiszpanii

- Dopóki nasz sponsor wywiązuje się z warunków umowy, jesteśmy zobligowani do dalszej współpracy. Zerwanie umowy wiąże się z zapłatą kary umownej, na którą PKOl nie stać - powiedział Piesiewicz na specjalnej konferencji zwołanej w poniedziałek, 20 kwietnia.

Kierownictwo PKOl zakłada, że kolejna transza środków od partnera wpłynie na ich konto jeszcze pod koniec kwietnia. Wspomniana platforma posiada status generalnego sponsora komitetu od października ubiegłego roku. W ramach tego porozumienia firma ufundowała specjalne premie w postaci wirtualnych tokenów dla reprezentantów kraju za sukcesy odniesione podczas tegorocznych zimowych igrzysk we Włoszech. Budżet na nagrody dla zdobywców medali oraz zawodników z miejsc od czwartego do ósmego ustalono na łączną kwotę 13,8 miliona złotych.

Pojawiły się jednak głosy niezadowolenia ze strony samych olimpijczyków. Panczenista Damian Żurek czy trzykrotny medalista w skokach narciarskich Kacper Tomasiak, sygnalizowali problemy techniczne. Sportowcy potwierdzili, że wirtualne aktywa faktycznie zasiliły ich wirtualne portfele, ale wszelkie próby spieniężenia ich na walutę kończą się fiaskiem.

Tragiczna śmierć słynnego bramkarza. Wjechał samochodem pod pociąg

Odpowiadając na te zarzuty, szef Polskiego Komitetu Olimpijskiego zapewnił, że PKOl w pełni wywiązał się ze swoich obietnic wobec zawodników, a tradycyjne nagrody finansowe w złotówkach zostały w całości przelane na ich konta.

Sytuacji wokół Zondacrypto wnikliwie przygląda się Prokuratura Regionalna w Katowicach, która prowadzi śledztwo w kierunku wielomilionowego oszustwa. Według informacji zgromadzonych przez organy ścigania, potencjalne straty mogą opiewać na zawrotną kwotę 350 milionów złotych. Zaniepokojone doniesieniami inne podmioty sportowe powoli odcinają się od platformy. Oficjalne kroki zmierzające do zerwania kontraktów podjęły już władze piłkarskich zespołów Rakowa Częstochowa oraz GKS-u Katowice.