Półfinałowa porażka Igi Świątek z Eliną Switoliną
Polska tenisistka przez większość rzymskiej imprezy prezentowała imponującą formę. Po początkowych trudnościach w starciu z Caty McNally, w kolejnych rundach Iga Świątek nie dała rywalkom najmniejszych szans, eliminując bez straty seta Elisabettę Cocciaretto, Naomi Osakę oraz Jessicę Pegulę (tę ostatnią rozbiła wynikiem 6:1, 6:2). Poważne problemy pojawiły się dopiero w meczu o finał. Po wyczerpującej, trzysetowej walce Raszynianka musiała ostatecznie uznać wyższość Eliny Switoliny, przegrywając 4:6, 6:2, 2:6. Mimo tej przegranej, ogólny obraz gry Polki we Włoszech nastraja bardzo optymistycznie, zwłaszcza w kontekście jej słabszych występów z niedalekiej przeszłości. Sama zainteresowana dostrzega w swojej postawie wyraźny progres.
Aryna Sabalenka grozi bojkotem! Iga Świątek reaguje na radykalny pomysł
Zdjęcia: Iga Świątek eksponuje ciało w odważnych stylizacjach
"Patrząc z perspektywy tego jak się czułam choćby w USA, to turniej w Rzymie to dla mnie krok do przodu. Wiadomo, że chcę więcej, ale wciąż sprawiało mi przyjemność granie w tenisa. A to nie tak oczywiste i nie powinno się brać jako pewnik"
Takie słowa przekazała reprezentantka Polski w wywiadzie udzielonym stacji Canal+ Sport tuż po zakończeniu spotkania z ukraińską zawodniczką. Odpadnięcie przed wielkim finałem zawodów w Rzymie nie przekreśla jednak dobrych wiadomości. Dzięki wczesnym potknięciom Jeleny Rybakiny i Aryny Sabalenki, Raszynianka skutecznie skraca dystans w zestawieniu najlepszych tenisistek globu.
Sytuacja w rankingu WTA. Świątek zbliża się do liderek
Włoskie zawody nie ułożyły się po myśli najwyżej notowanych rakiet świata. Aryna Sabalenka pożegnała się z rywalizacją już na etapie trzeciej rundy, natomiast Jelena Rybakina zakończyła swój udział w ćwierćfinale – o jeden etap wcześniej niż najlepsza polska tenisistka. Te rezultaty miały bezpośredni wpływ na układ sił w rankingu WTA. Na szczycie nadal znajduje się Białorusinka z dorobkiem 9960 punktów, a za jej plecami plasuje się reprezentantka Kazachstanu (8705 pkt). Trzecia w zestawieniu Iga Świątek zgromadziła dotąd 7273 punkty, ale świetny występ w Rzymie pozwolił jej nieco zniwelować różnicę punktową do prowadzącej dwójki. Sabalenka i Rybakina muszą teraz oglądać się za siebie, tym bardziej że tuż za Polką znajduje się Coco Gauff, która dotarła do rzymskiego finału. Co niezwykle istotne, pozycja Igi Świątek jest całkowicie bezpieczna – nawet ewentualny triumf Amerykanki w decydującym starciu ze Switoliną nie pozwoli jej zepchnąć Raszynianki z trzeciego stopnia podium światowej klasyfikacji.