- - W środę jest taki mecz, w którym nikt nie chce grać, a pewnie ci, co nie chcą, będą musieli zagrać. Ciężko będzie się przygotować profesjonalnie do meczu w środę - nie ukrywał Wojciech Szczęsny w Eleven Sports po niedzielnym El Clasico.
- Po głośnym, poniedziałkowym świętowaniu mistrzowskiego tytułu, piłkarze FC Barcelony zanotowali w środę wyjazdową porażkę 1:0 w ligowym starciu z zespołem Alaves.
- Zarówno Wojciech Szczęsny, jak i Robert Lewandowski rozegrali to spotkanie w pełnym wymiarze czasowym.
Sensacyjna wpadka FC Barcelony. Zespół Lewandowskiego i Szczęsnego po fecie grał bez pomysłu
Na boisku Alaves od pierwszych minut czuć było mistrzowską atmosferę, a miejscowi gracze utworzyli przedmeczowy szpaler dla nowych-starych mistrzów Hiszpanii. Tradycyjny gest szacunku był jednak jedynym miłym akcentem dla gości, ponieważ chwilę później rozpoczęła się twarda i bezkompromisowa rywalizacja. Ekipa Alaves, desperacko broniąca się przed degradacją, potraktowała to starcie niczym batalię o przetrwanie i ostatecznie zdołała wyrwać bezcenne punkty w rywalizacji z niezwykle utytułowanym przeciwnikiem.
Tomaszewski ze łzami w oczach odpowiada Szczęsnemu i Lewandowskiemu. "Mam jedną prośbę"
Decydujący cios padł w końcowych fragmentach pierwszej połowy, kiedy to na listę strzelców wpisał się reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej Ibrahim Diabate. Ta bramka podziałała na Basków niesamowicie mobilizująco, stanowiąc równocześnie bolesne przebudzenie dla rozkojarzonych przyjezdnych z Barcelony. Choć statystyki wskazywały na przewagę drużyny z Katalonii, na murawie wyraźnie brakowało im typowej dla nich agresji, determinacji oraz woli walki, która dawała im cenne zwycięstwa.
Rywalizacja w Kraju Basków była szczególnym momentem dla Wojciecha Szczęsnego, który wystąpił w meczu hiszpańskiej elity po raz pierwszy od 9 listopada. Doświadczony golkiper pełni w obecnych rozgrywkach funkcję zmiennika, przegrywając walkę o pierwszy skład z młodszym i niezwykle zdolnym Joanem Garcią. Ostatni oficjalny występ Polaka miał miejsce w marcu, kiedy to zaliczył krótki epizod w starciu Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle United, zmieniając zmagającego się z urazem Hiszpana. Zespół zawiódł jednak jako całość, a straconego gola nie można przypisywać wyłącznie powracającemu do wyjściowej jedenastki bramkarzowi.
Stanisława Celińska skrywała to przed światem. Niesamowite, komu tak naprawdę kibicowała!
Bezbarwny występ na Estadio Mendizorrotza zanotował również Robert Lewandowski, spędzając na boisku pełne 90 minut. Lider polskiej kadry nie potrafił znaleźć luki w zorganizowanej defensywie gospodarzy i zebrał bardzo słabe recenzje ze strony obserwatorów. 13 ligowych goli w całym sezonie wygląda na papierze solidnie, lecz w środowy wieczór, nawet biorąc pod uwagę okoliczności, dyspozycja polskiego napastnika pozostawiała sporo do życzenia i przyniosła mu jedne z najniższych not w drużynie.
Sensacyjna wpadka w starciu z outsiderem nie niesie za sobą żadnych konsekwencji w kontekście walki o tytuł, ale odebrała katalońskiemu gigantowi szansę na zdobycie imponujących 100 ligowych punktów. Barcelona na dwie kolejki przed finałem rozgrywek ma w swoim dorobku 91 punktów. Zdecydowanie więcej powodów do zadowolenia mają za to triumfatorzy, którzy dzięki wygranej przeskoczyli z 19. na piętnaste miejsce, diametralnie zwiększając swoje szanse na bezpieczne utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej.