Spis treści
Na udostępnionym niedawno zdjęciu Paulina Smaszcz prezentuje się w czarnym kostiumie kąpielowym o delikatnym, kwiatowym deseniu, który zauważalnie eksponuje ciało. Wakacyjną stylizację uzupełniają ciemne okulary oraz słomkowy kapelusz, a na kolanach celebrytki spoczywa egzemplarz książki Sandry Ingerman zatytułowanej "Odzyskiwanie duszy". Choć fotografia emanuje całkowitym spokojem, dołączony do niej tekst udowadnia, że wypoczynek to dla niej idealny czas na głębokie przemyślenia.
Przeczytaj także: Biust Pauliny Smaszcz w OGNIU krytyki. Hejterzy nie szczędzili jej gorzkich słów
Paulina Smaszcz nie gryzie się w język
W swoim długim oświadczeniu wprost uderzyła w osoby oskarżane przez nią o regularne zakłamywanie rzeczywistości oraz skrajne tchórzostwo.
Prawda i branie odpowiedzialności za własne słowa to dla ludzi najtrudniejsze rzeczy. Dlaczego? Bo tacy tchórze są tak słabi i boją się przyznać, że byli słabi, nielojalni, kłamliwi i kierowali się wyłącznie własnym interesem. Po prostu unikaj takich ludzi, bo są jak bęben — zupełnie puści, bez jakiejkolwiek refleksji nad sobą. Uwielbiam fakt, że kłamstwo ma krótkie nogi — bardzo krótkie! A teraz coś dla Ciebie: napisz w komentarzu imię osoby, która przed Tobą lub innymi zaprzeczała słowom, obelgom lub oskarżeniom, które sama wypowiedziała. I po prostu to zrób.
Powyższe, niezwykle mocne słowa zostały opublikowane przez Paulinę Smaszcz na jej oficjalnym profilu na Instagramie.
Zobacz także: Paulina Smaszcz ujawnia wstrząsającą prawdę o chorobie. Nie oszczędziła byłego męża
Paulina Smaszcz cieszy się życiem
Nie jest to jednak odosobniony przypadek, kiedy popularna dziennikarka łączy swobodne kadry z wyjazdów z dość konfrontacyjnym tonem wypowiedzi. Zupełnie niedawno dzieliła się z obserwatorami relacją z Hiszpanii, gdzie spędzała święta wielkanocne. W tamtym czasie towarzyszyła jej najbliższa rodzina, w tym wnuczka oraz nowy partner, którego wizerunek konsekwentnie maskowała cyfrową naklejką przedstawiającą królika. Mimo tej asekuracji nie ukrywała swojego ogromnego zadowolenia z życia, co potwierdziła w opisie dołączonym do jednego z materiałów wideo z tamtego wyjazdu.
Jak ja kocham takie chwile. Wymarzyłam sobie, wypracowałam, wyrzeźbiłam i mam
Takie właśnie zdania zamieściła w mediach społecznościowych podczas wspomnianych świąt.
"Kobieta Petarda" jest w rewelacyjnej formie i zachwyca pewnością siebie
Paulina Smaszcz od dłuższego czasu buduje swój publiczny wizerunek wokół bardzo bezpośrednich opinii oraz intensywnego kontaktu z fanami w sieci. Zawodowo spełnia się jako specjalistka od rozwoju osobistego, często posługując się swoim wyrazistym pseudonimem "Kobieta Petarda!", który w tym kontekście pasuje wręcz idealnie. Patrząc na jej najnowsze zdjęcia w odważnym, mocno wyciętym stroju plażowym, z pewnością nie można odmówić jej rewelacyjnej formy i niesamowitej pewności siebie.