Spis treści
Monika Richardson cała w czerni na wielkim finale "Tańca z Gwiazdami"
Na finałowy odcinek popularnego show Monika Richardson zdecydowała się na czarny zestaw. Prezenterka zaprezentowała się w przezroczystej koszuli wyszywanej cekinami, do której dobrała obszerne spodnie. Ideą tej kreacji był prawdopodobnie blask i sceniczna swoboda, jednak ostateczny rezultat sprawiał wrażenie mocno przypadkowego. Poszczególne części garderoby wyglądały tak, jakby wyciągnięto je z zupełnie innych zestawów, a błyszcząca góra niepotrzebnie konkurowała z połyskującym dołem, zamiast tworzyć spójną całość.
Niebieskie okulary uratowały wizerunek Richardson
O dziwo to właśnie najbardziej nieoczywisty dodatek sprawdził się najlepiej – obszerne okulary o kwadratowym kształcie i błękitnych oprawkach. To właśnie one stanowiły najmocniejszy punkt całego wizerunku Moniki Richardson i uchroniły go przed całkowitą monotonią. Całość zyskałaby znacznie więcej, gdyby pozostałe elementy ubioru dobrano z równą starannością.
Polecamy: Monika Richardson zdradza, ile zarabiała w telewizji publicznej. Padła szokująca kwota!
Dziennikarka w brudnych butach na salonach
Prawdziwą zagadkę stanowiło jednak obuwie wybrane przez gwiazdę. Połączenie błyszczącej, wieczorowej stylizacji z płaskimi, białymi sneakersami, które w dodatku sprawiały wrażenie lekko brudnych, to niezwykle brawurowy krok na tak ważnej imprezie telewizyjnej. Być może był to wyraz pędu za komfortem, a może celowa manifestacja dystansu do wieczorowego dress code'u. Ostatecznie jednak ta decyzja wywołała więcej konsternacji niż autentycznego podziwu.
Monika Richardson u boku Aleksandra Sikory
Podczas przechadzki po czerwonym dywanie dziennikarka stanęła do pamiątkowych zdjęć. Przez chwilę towarzystwa dotrzymywał jej Aleksander Sikora, prezentujący się nienagannie w tradycyjnym czarnym garniturze i prążkowanej koszuli. W zestawieniu z nim Monika Richardson wyglądała, jakby przyszła na niezobowiązujące spotkanie, a nie na uroczysty finał gigantycznego programu rozrywkowego. Finałowy odcinek "Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami" przyciągnął plejadę gwiazd, a prezenterka z pewnością przykuła spojrzenia – choć być może nie z tych powodów, na których jej zależało.