- W trakcie mistrzowskiej fety FC Barcelony Robert Lewandowski oraz Wojciech Szczęsny humorystycznie naśladowali Jana Tomaszewskiego.
- Gest ten podyktowany był czystą sympatią, co mocno poruszyło legendarnego bramkarza podczas transmisji na żywo "Super Expressu".
- - Nie kończcie kariery reprezentacyjnej - apelował wzruszony Tomaszewski.
Lewandowski i Szczęsny sparodiowali Tomaszewskiego, ten zapłakany ma prośbę
Obchody zdobycia tytułu przez FC Barcelonę z pewnością zapadną w pamięć polskim internautom. Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny przejęli relację na żywo prowadzoną przez Kanał Sportowy, by w doskonałych humorach dzielić się radością z widzami. W przypływie dobrego nastroju roześmiani zawodnicy postanowili odegrać scenkę, w której naśladowali Jana Tomaszewskiego, znanego z regularnego oceniania ich gry na łamach "Super Expressu". Całość wypadła niezwykle zabawnie, a gracze błyskawicznie dodali, że ich występ to wyraz ogromnego szacunku i sympatii dla starszego kolegi po fachu.
Robert Lewandowski zaskoczył wyznaniem o córce Jana Tomaszewskiego. Rozbawił Wojciecha Szczęsnego
„Pozdrawiamy najwybitniejszego polskiego bramkarza wszech czasów. Kochamy pana, panie Janku. I proszę się na nas nie gniewać, że parodiujemy. Parodiuje się tych, których się szanuje" - zapewnił Szczęsny, a następnego dnia do całej sytuacji odniósł się wzruszony Tomaszewski.
„To jest wspaniałe, że ci chłopcy pamiętają mnie, co ja robiłem przed pięćdziesięciu laty. A ja mogę na zakończenie powiedzieć jedną rzecz: Mam do was prośbę, do Wojtka i do Roberta. Nie kończcie kariery reprezentacyjnej! Dlaczego? Dlatego, że moim zdaniem w tej chwili tworzy się nowa reprezentacja..." - zwrócił się do sprawców zamieszania.
W trakcie rozmowy Przemek Ofiara, pełniący rolę gospodarza programu, przypomniał, że Wojciech Szczęsny oficjalnie pożegnał się z drużyną narodową w 2024 roku.
„Spokojnie, spokojnie, zobaczymy. Wojtek zakończył też grę w piłkę, a gra w Barcelonie. Dlaczego ja o tym mówię? Dlatego, że dla mnie Wojtek jest tym zawodnikiem z tyłu - wspólnie z Grabarą i Skorupskim - który umie ustawić drużynę z tyłu. Robert potrafi z przodu. I do finałów mistrzostw Europy mam nadzieję, że będą w rygorze reprezentacyjnym" - kontynuował Tomaszewski.
Na koniec ekspert wyliczył osiągnięcia innych polskich graczy w zagranicznych ligach. Jego zdaniem, obecność Lewandowskiego i Szczęsnego w kadrze prowadzonej przez Jana Urbana dałaby drużynie szansę na wejście do czołowej czwórki w Europie. Zapis całej rozmowy z Janem Tomaszewskim, zrealizowanej po fecie w stolicy Katalonii, można obejrzeć w dołączonym materiale wideo.
