- Maja Chwalińska w pięknym stylu awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA w Singapurze, deklasując Ołeksandrę Olijnykową.
- Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:0, 6:1 dla Polki i trwało zaledwie 60 minut.
- W kolejnej rundzie rywalką naszej tenisistki będzie grająca z numerem "4" Belgijka Elise Mertens.
WTA Singapur: Maja Chwalińska nie dała szans Ukraińce. Przed nią wyzwanie
Od pierwszych minut spotkania sklasyfikowana na 47. pozycji w rankingu WTA Ukrainka nie potrafiła nawiązać równorzędnej walki z Polką, zajmującą 25. lokatę. Olijnykowa seryjnie popełniała błędy, o czym świadczą 33 niewymuszone pomyłki na jej koncie. Brak precyzji i pośpiech sprawiły, że w całym meczu zdołała wygrać jedynie 20 piłek. Z kolei nasza reprezentantka prezentowała dojrzały tenis, spokojnie kontrolując przebieg gry i skutecznie punktując bezradną przeciwniczkę.
Robert Lewandowski wyjawia plany w kadrze. Spore zaskoczenie
Dla obu tenisistek było to drugie starcie w karierze. Wcześniej spotkały się w 2024 roku podczas zawodów WTA 125 we Florianopolis, gdzie również triumfowała Polka, wygrywając 7:6 (7-1), 6:1. W meczu o awans do najlepszej czwórki turnieju w Singapurze, finalistka niedawnego Rolanda Garrosa zmierzy się z turniejową "czwórką", Elise Mertens. Belgijka zameldowała się w ćwierćfinale bez gry, ponieważ z rywalizacji wycofała się jej przeciwniczka, Barbora Krejcikova.
Barbora Krejcikova wycofała się z turnieju w Singapurze, już wczoraj miała kłopoty mięśniowe podczas meczu z Friedsam. Dla Mai Chwalińskiej oznacza to, że jej rywalką w ćwierćfinale będzie Elise Mertens - poinformował Żelisław Żyżyński z Canal+.
Warto dodać, że utytułowana czeska zawodniczka, która wycofała się z singla, miała również stworzyć deblowy duet z polską tenisistką. Z powodu kłopotów zdrowotnych Krejcikovej, Polka nie wystąpi w środowym spotkaniu pierwszej rundy debla przeciwko Erin Routliffe z Nowej Zelandii i Aldili Sutjiadi z Indonezji. Z kolei mecze ćwierćfinałowe w grze pojedynczej są zaplanowane na piątek, 25 września.