Ludowe diabły, wycinanki i talerze z historią. Te dekoracje wracają do polskich domów

2026-09-20 10:06

Ręcznie malowane talerze, ceramiczne maski inspirowane ludowymi diabłami i naczynia wyglądające jak skarby znalezione w kredensie babci – polska ceramika przestała być wyłącznie pamiątką z wakacji. Coraz częściej zajmuje centralne miejsce w nowoczesnych mieszkaniach. Skalę tego powrotu pokażą warszawskie Targi Rzeczy Ładnych, na których zaprezentuje się około 60 pracowni ceramicznych.

Ręcznie robiona ceramika wraca do polskich domów

Przez lata w wielu kuchniach dominowały jednakowe białe talerze, proste kubki i seryjnie produkowane zestawy. Teraz coraz większe zainteresowanie budzą przedmioty, na których widać ślad pracy człowieka: nierówne krawędzie, drobne różnice w szkliwie, ręcznie malowane dekoracje i formy, których nie da się idealnie powtórzyć.

Właśnie dlatego ceramika stała się jedną z najważniejszych kategorii polskiego designu. Podczas jesiennej edycji Targów Rzeczy Ładnych w Warszawie swoje prace pokaże około 60 ceramicznych marek. Obok niewielkich, jednoosobowych pracowni pojawią się firmy kontynuujące tradycje znanych ośrodków ceramicznych.

W sumie na targach zaprezentuje się 340 wystawców z całej Polski. Oprócz ceramiki będzie można zobaczyć meble, lampy, plakaty, tekstylia, biżuterię, przedmioty vintage i naturalne kosmetyki. To jednak właśnie ręcznie wykonywane naczynia i dekoracje należą do najbardziej obleganych części wydarzenia.

Tułowicka ceramika odzyskuje blask

Jednym z najciekawszych debiutów tegorocznej edycji jest Stara Fabryka Tułowice. Rodzinna firma odwołuje się do ponad 200-letniej tradycji miejscowości, która przez pokolenia była jednym z ważnych punktów na ceramicznej mapie Polski.

Tułowice przez lata kojarzyły się przede wszystkim z porcelitem – wytrzymałymi talerzami, półmiskami, filiżankami i serwisami obecnymi w tysiącach polskich mieszkań. Dziś stare wyroby są wyszukiwane na pchlich targach, aukcjach internetowych oraz w domowych kredensach.

Współczesna pracownia nie ogranicza się jednak do odtwarzania dawnych kompletów. Jej naczynia są ręcznie malowane i szkliwione, dzięki czemu tradycyjne rzemiosło otrzymuje nową formę. To jeden z wyraźnych kierunków widocznych w polskim wzornictwie: projektanci nie kopiują przeszłości, lecz wybierają z niej kolory, techniki i motywy, które można wprowadzić do nowoczesnego wnętrza.

Ludowe diabły wracają na ściany

Jeszcze bardziej przewrotnie do tradycji podchodzi marka KRASNE. Jej znakiem rozpoznawczym są ręcznie malowane ceramiczne maski przedstawiające ludowe diabły. Podobne postacie pojawiały się dawniej w opowieściach, obrzędach i domowych dekoracjach. Współczesne maski nie przypominają jednak ponurych muzealnych eksponatów. Mają intensywne kolory, zabawne miny i fantazyjne rogi. Na warszawską edycję przygotowano między innymi nowe warianty inspirowane motywami podlaskimi oraz tradycyjnymi wycinankami.

Podczas poprzednich Targów Rzeczy Ładnych wszystkie dostępne maski tej pracowni miały zostać sprzedane już pierwszego dnia. Ich popularność pokazuje, że ludowe wzory nie muszą być traktowane jako staroświeckie. Po odpowiednim przetworzeniu stają się wyrazistym elementem współczesnego mieszkania.

Niedoskonałość stała się największą zaletą

Na targach będzie można zobaczyć kilka zupełnie różnych podejść do ceramiki. Jedne pracownie stawiają na surowe kształty, ziemiste kolory i powierzchnie przypominające kamień. Inne korzystają z intensywnych barw, graficznych wzorów albo motywów zaczerpniętych z tkanin.

Pojawiają się również projekty łączące ceramikę z innymi materiałami. Jedną z targowych premier będą patery zestawiające łagodne, ceramiczne naczynia z chłodnymi stalowymi konstrukcjami. Inni twórcy wykorzystują ceramikę do budowania lamp, mozaik i obiektów przeznaczonych wyłącznie do dekoracji.

Popularne są także naczynia inspirowane wodą, piaskiem i kulturą Japonii. Łączy je odejście od idealnej symetrii oraz fabrycznej powtarzalności. Różnica w odcieniu szkliwa czy nieco nierówna krawędź nie są już postrzegane jako wada. To dowód, że konkretny przedmiot powstał w rękach rzemieślnika.

Stare talerze zamieniają się w obrazy

Ciekawym sposobem na wykorzystanie ceramiki jest kolekcja „Miejska dżungla”, przygotowana przez artystki z kolektywu POL/SZTYMA/WOLNA. Zamiast produkować nowe naczynia, sięgnęły one po ponad 60 używanych talerzy i zamieniły je w pojedyncze dzieła sztuki. Każda z artystek pokazała na nich własną wizję Warszawy. Pojawiają się neony, szyldy, modernistyczne budynki, Wars i Sawa, palma na rondzie de Gaulle’a, Cafe Mozaika, mokotowskie ulice, a nawet psy ze schroniska na Paluchu. Wszystkie obiekty powstały tylko w jednym egzemplarzu i po raz pierwszy zostaną pokazane publicznie.

To również część większego trendu. Talerz nie musi już służyć wyłącznie do podawania obiadu. Może trafić na ścianę zamiast plakatu, stać się pamiątką związaną z konkretnym miastem albo dostać drugie życie dzięki pracy artysty.

Targi Rzeczy Ładnych 2026 – data, miejsce i bilety

Jesienna edycja Targów Rzeczy Ładnych odbędzie się 19 i 20 września 2026 roku w EXPO XXI przy ulicy Prądzyńskiego 12/14 w Warszawie. W sobotę wydarzenie będzie otwarte od godziny 11:00 do 19:00, a w niedzielę od 11:00 do 18:00. Bilet wstępu kosztuje 25 zł. Dzieci do 12. roku życia mogą wejść bezpłatnie, a organizatorzy pozwalają również na przyjście z psem.

Niezależnie od tego, które wzory okażą się najbardziej rozchwytywane, jedno jest już widoczne: polska ceramika nie wraca jako idealnie zachowana pamiątka z PRL-u. Projektanci rozkładają tradycję na części, mieszają ją z nowoczesnością i tworzą przedmioty, których nie da się znaleźć w zwykłej sieciówce.

Galeria: Wyglądają jak skarby z domu babci. Polacy znów pokochali ręcznie malowaną ceramikę

Dubaj zakochany w ceramice z Bolesławca