Spis treści
Spotkanie rozpoczęło się od skutecznej akcji Carla Ponsara, który zdobył pierwsze punkty dla Legii. Gospodarze odpowiedzieli szybko – faulowany przy wejściu pod kosz Jorden Duffy wykorzystał oba rzuty osobiste. Chwilę później pierwszą celną trójkę w meczu trafił Chico Carter i Czarni po raz pierwszy objęli prowadzenie. Gra przez kolejne minuty toczyła się punkt za punkt, jednak Carter ponownie dał o sobie znać, dokładając dwie trójki z rzędu. Przy czteropunktowym prowadzeniu gospodarzy 13:9 o pierwszy czas w meczu poprosił trener Legii Heiko Rannula.
Legia Warszawa vs Energa Czarni Słupsk - przebieg meczu
Po przerwie Czarni kontynuowali dobrą grę. Najpierw jeden rzut osobisty wykorzystał Jakub Parzeński, a następnie dwa wolne dołożył Michał Nowakowski, dzięki czemu na trzy minuty przed końcem kwarty gospodarze prowadzili już 20:13. Legioniści mieli problemy ze skutecznością – faulowany Jayvon Graves wykorzystał tylko jeden rzut osobisty, a w odpowiedzi celną trójkę trafił Dominik Wilczek, powiększając przewagę Czarnych do dziesięciu punktów (25:15).
Końcówka kwarty należała jednak do Legii. Najpierw indywidualną akcją zapunktował Jayvon Graves, a następnie po przechwycie Andrzeja Pluty dołożył dwa punkty. Przy stanie 25:19 o czas poprosił trener Czarnych Ivica Skelin. Tuż przed syreną kończącą pierwszą kwartę celną trójką popisał się jeszcze Ojārs Siliņš i po dziesięciu minutach gry gospodarze prowadzili już tylko trzema punktami – 25:22.
Druga kwarta
Początek drugiej kwarty był bardzo wyrównany, a obie drużyny regularnie zdobywały punkty. Legioniści konsekwentnie odrabiali straty i w końcu dopięli swego – po celnym rzucie za trzy Andrzeja Pluty wyszli na trzypunktowe prowadzenie 32:29. Gospodarze szybko jednak odpowiedzieli. Po skutecznej akcji Jakuba Parzeńskiego Czarni zmniejszyli stratę do jednego punktu, a trener Legii Heiko Rannula natychmiast poprosił o czas.
Po przerwie to zespół ze Słupska przejął inicjatywę. Najpierw dwupunktową akcję wykorzystał Eral Penn, a chwilę później kolejne punkty dołożył Hines, co dało gospodarzom trzypunktowe prowadzenie – 39:36. Niedługo potem faul w ataku po stronie Legii i w odpowiedzi celną trójkę dołożył Penn. Końcówka pierwszej połowy należała do gospodarzy. Ostatnie punkty zdobył Michał Nowakowski, dzięki czemu Czarni utrzymali sześciopunktową przewagę i na przerwę schodzili przy prowadzeniu 44:38.
Polecany artykuł:
Legioniści odrabiali straty
Drugą połowę legioniści rozpoczęli bardzo dobrze. Najpierw dwa punkty zdobył Andrzej Pluta, a chwilę później Jayvon Graves trafił za trzy, dzięki czemu Legia szybko zbliżyła się do gospodarzy na jeden punkt – 44:43. Czarni odpowiedzieli jednak natychmiast. Po celnym rzucie za trzy Dominika Wilczka gospodarze ponownie odskoczyli, a w kolejnych minutach kontynuowali dobrą grę. Po trójce Tima Lambrechta przewaga zespołu ze Słupska wzrosła do dziewięciu punktów (61:52), co skłoniło trenera Legii Heiko Rannulę do wzięcia czasu.
Po przerwie legioniści zaczęli odrabiać straty. Dobre fragmenty w ataku miał Dominic Brewton, a akcja 2+1 Ojārsa Siliņša pozwoliła zmniejszyć stratę do trzech punktów na minutę przed końcem kwarty – 62:65. Były to ostatnie punkty zdobyte w tej części spotkania i przed rozpoczęciem czwartej kwarty gospodarze prowadzili trzema punktami.
Gospodarze wygrali 87:82
Ostatnia kwarta rozpoczęła się od celnych akcji po obu stronach parkietu. Bardzo dobre zawody kontynuował Dominic Brewton, który dołożył kolejne ważne punkty, tym razem po akcji 2+1. Czarni skutecznie odpowiadali w ataku i na osiem minut przed końcem meczu utrzymywali dwupunktowe prowadzenie – 71:69. W kolejnych minutach żadna z drużyn nie była w stanie wypracować wyraźnej przewagi. Gra toczyła się punkt za punkt, a na pięć minut przed końcem na tablicy wyników widniał remis 75:75.
Emocji nie brakowało również w końcówce. Po dwóch celnych rzutach osobistych Erala Penna szybko odpowiedział Carl Ponsar i wynik ponownie był remisowy – 79:79. Chwilę później Lambrecht dwukrotnie trafił z linii rzutów wolnych, a po drugiej stronie faulowany Jayvon Graves wykorzystał jeden z dwóch rzutów osobistych. Na minutę przed końcem Czarni prowadzili 81:80. W kolejnej akcji faulował Dominic Brewton, a Jorden Duffy bezbłędnie wykorzystał oba rzuty osobiste, powiększając przewagę gospodarzy do trzech punktów. Legioniści próbowali jeszcze odwrócić losy spotkania, jednak niecelna próba zza łuku Andrzeja Pluty i kolejne dwa wykorzystane rzuty wolne Michała Nowakowskiego dały Czarnym bezpieczną przewagę. Szybka odpowiedź Jayvona Gravesa po podaniu Brewtona nie zmieniła już obrazu końcówki. Ostatnie punkty w meczu zdobył faulowany Tim Lambrecht, który wykorzystał oba rzuty osobiste. Czarni Słupsk ostatecznie zwyciężyli 87:82.
Legia Warszawa: Andrzej Pluta 20 (3), Jayvon Graves 19 (2), Dominic Brewton III 17, Carl Ponsar 7, Race Thompson 7, Ojārs Siliņš 6 (1), Shane Hunter 4, Maksymilian Wilczek 2, Wojciech Tomaszewski 0, Michał Kolenda 0, Błażej Czapla -
Trener: Heiko Rannula
Energa Czarni Słupsk: Chico Carter Jr 17 (3), Jorden Duffy 13 (1), Eral Penn 12 (2), Dominik Wilczek 12 (2), Michał Nowakowski 10, Tim Lambrecht 9 (1), Samuel Hines Jr 7 (1), Jakub Parzeński 7, Jan Pluta 0, Cezary Zabrocki –
Trener: Ivica Skelin