Legia Kosz wygrała 82:81 z Arrivą LOTTO Twardymi Piernikami Toruń

2026-02-02 11:22

Warszawska Legia pokonała po zaciętym meczu na własnym parkiecie 82:81 Arrivę LOTTO Twarde Pierniki Toruń. Koszykarze ze stolicy odnieśli tym samym dwunaste zwycięstwo w sezonie ligowym. Przed tym meczem zajmowali w ligowej tabeli miejsce gwarantujące awans do ćwierćfinałów rozgrywek. Z kolei Torunianie okupowali jedną z ostatnich pozycji.

Legia Kosz wygrała 82:81 z Arrivą LOTTO Twardymi Piernikami Toruń

i

Autor: Marcin Bodziachowski / legiakosz.com/ Materiały prasowe

Pierwsze punkty w meczu zdobył Andrzej Pluta po udanym rzucie za dwa. Chwilę później Twarde Pierniki wyrównały. Niedługo potem Noah Thomasson dał Torunianom prowadzenie 4:2. Wyrównał Carl Ponsar. Nieudaną próbę rzutu zza łuku zanotował Jayvon Graves. Skutecznie z dystansu rzucił za to Tayler Persons, wyprowadzając gości na trzypunktowe prowadzenie.

Legia Warszawa vs Arriva LOTTO Twarde Pierniki Toruń

W połowie kwarty po udanym wejściu pod kosz Thomassona koszykarze z Torunia wygrywali 9:6, a o czas poprosił Heiko Rannula, szkoleniowiec Legii. Po powrocie na parkiet trwała wyrównana gra. Graves popisał się efektownym rajdem pod kosz i wsadem, po którym gospodarze przegrywali jednym punktem. Dwie minuty przed końcem na tablicy widniał remis 11:11. Race Thompson trafił za trzy, a po jego rzucie o przerwę poprosił Srdan Subotic, trener gości. W końcówce kwarty kolejne punkty zdobył Graves po udanym rzucie spod kosza. Wyrównał Mateusz Szlachetka po rzucie osobistym, a pierwsza odsłona zakończyła się remisem 16:16.

Druga kwarta

Na początku drugiej kwarty swoje pierwsze punkty w meczu zdobył Aljaz Kunc. Niedługo po nim za dwa trafił Arik Smith, a po rzucie Amerykanina goście prowadzili czterema punktami. Większość strat chwilę później odrobił Race Thompson dzięki akcji 2+1. Po trafieniu Wojciecha Tomaszewskiego za trzy punkty koszykarze Rannuli wygrywali 25:23. Po chwili legioniści powiększyli przewagę po celnym rzucie za dwa Shane’a Huntera. Mimo czteropunktowej przewagi trener Warszawiaków poprosił o czas. Po powrocie na parkiet Andrzej Pluta zaliczył przechwyt, po którym ruszył pod kosz rywali i ostatecznie powiększył dorobek swojego zespołu. W połowie kwarty Legia wygrywała 33:27. Po punktach Dominica Brewtona przewaga gospodarzy wzrosła do ośmiu oczek, a o przerwę poprosił Srdan Subotic. Cztery minuty przed końcową syreną na tablicy widniał wynik 37:30 dla Legii, a gracze Rannuli wykorzystali limit fauli. Torunianie odrobili kilka punktów, ale przewaga gospodarzy się utrzymywała. Po celnym rzucie Kolendy za dwa Legia prowadziła 41:35. Goście nie odpuszczali, punkty po kontrze zdobył Thomasson. Niedługo po nim za dwa trafił Damian Kulig. Był przy tym faulowany, trafił z wolnego i dał swojej drużynie jednopunktowe prowadzenie. Równo z syreną za dwa rzucił Arik Smith, a Twarde Pierniki ostatecznie wygrywały do przerwy 44:41.

Trzecia kwarta

Trzecia kwarta zaczęła się od efektownego wsadu Gravesa. W odpowiedzi dwa punkty dla gości zdobył Tyler Persons. Po stronie legionistów celny rzut zaliczył Wojciech Tomaszewski. Za dwa trafił Aljaz Kunc. Po trzech minutach tej odsłony Torunianie wygrywali 48:45. Ta przewaga zwiększyła się znacząco po trójce rzuconej przez Damiana Kuliga po asyście Personsa. Ta sama dwójka chwilę potem dołożyła kolejne dwa oczka na konto swojego zespołu. Ponownie podawał Persons, a piłkę w koszu umieścił Kulig. W jednej z kolejnych akcji podkoszowych Hunter i Graves zanotowali bloki przy rzutach rywali. Po kontrze legionistów Pluta zaliczył akcję 2+1. W połowie kwarty i celnym rzucie Thomassona goście wygrywali 55:48. Po asyście Personsa i trafieniu Langovicia przewaga koszykarzy z Torunia wzrosła do dziesięciu punktów, a po chwili zwiększyła się do dwunastu. W końcówce Pluta trafił za trzy, a przy stanie 62:57 dla Torunian o czas poprosił Subotic. W ostatnich sekundach za trzy trafił Thomasson. Ostatecznie przed ostatnią kwartą Arriva LOTTO Twarde Pierniki wygrywały 67:59.

Legia wygrała rzutem na taśmę. Tak zakończył się mecz

Pierwsze fragmenty ostatniej kwarty to brak celnych rzutów po obu stronach. Impas po ponad minucie przełamał dopiero Race Thompson dzięki wykorzystanym rzutom osobistym. Za dwa trafił Kulig. Odpowiedział Andrzej Pluta, celnie rzucając zza łuku. Tym samym zagraniem po stronie gości odpowiedział Adam Brenk, a po jego próbie na tablicy widniał wynik 72:64 dla gości. Legioniści odrobili cztery punkty dzięki skutecznym akcjom podkoszowym. W połowie kwarty goście wygrywali 76:68. Po udanych akcjach pod koszem rywali Thompsona i Gravesa gospodarze zdobyli kilka cennych punktów. Po zamieszaniu pod tablicą Torunian trafił Brewton. Był przy tym faulowany i choć nie wykorzystał rzutu osobistego, Legia zaliczyła zbiórkę w ataku, a po chwili trafił Thompson. Chwilę potem po kontrze punkty zaliczył Graves, doprowadzając do remisu 78:78. Niespełna minutę przed końcem Brewton trafił dwa rzuty wolne, wyprowadzając Legię na prowadzenie. Wyrównał Arik Smith. Za dwa spod kosza trafił Thompson. Kulig w ostatnich sekundach trafił rzut wolny, jednak spudłował kolejny i ostatecznie Legia wygrała w meczu 82:81.

Legia: Andrzej Pluta 16 (3), Race Thompson 14 (1), Jayvon Graves 10, Carl Ponsar 10, Wojciech Tomaszewski 9 (1), Dominic Brewton 8, Maksymilian Wilczek 7 (1), Shane Hunter 6, Michał Kolenda 2, Błażej Czapla -

Trener: Heiko Rannula

Twarde Pierniki: Damian Kulig 23 (1), Tayler Persons 17 (1), Noah Thomasson 11 (1), Arik Smith 10 (1), Aljaz Kunc 6, Aleksandar Langović 6, Adam Brenk 5 (1), Mateusz Szlachetka 3, Maciej Kenig -, Hubert Prokopowicz -

Trener: Srdan Subotic

Legia Kosz wygrała 82:81 z Arrivą LOTTO Twardymi Piernikami Toruń

i

Autor: Marcin Bodziachowski / legiakosz.com/ Materiały prasowe