Spis treści
Kolejna kontrowersyjna postać z Sejmu w świecie freak-fightów
- Łukasz Mejza oficjalnie potwierdził w oświadczeniu dla „Rzeczpospolitej”, że zastanawia się nad wejściem do świata walk celebrytów.
- Współwłaściciel Prime MMA, Paweł Jóźwiak, z entuzjazmem podchodzi do pomysłu zakontraktowania polityka, widząc w roli jego oponenta Jacka Murańskiego.
- Poseł znany z medycznej afery Vinci NeoClinic oraz licznych drogowych wykroczeń od lat ćwiczy sztuki walki
- Niedawno przetarcie w klatce zaliczył inny polityk związany z PiS, Przemysław Czarnecki, którego Mejza wspierał zarówno na sali treningowej, jak i podczas samej gali.
W przestrzeni medialnej pojawia się coraz więcej sygnałów o możliwym debiucie Łukasza Mejzy w mieszanych sztukach walki. Były wiceminister sportu zrezygnował z rządowej posady w grudniu 2021 roku, kiedy światło dzienne ujrzały szokujące informacje o działalności jego spółki Vinci NeoClinic, mającej oferować nieuleczalnie chorym pacjentom niesprawdzone terapie. Dodatkowo polityk Prawa i Sprawiedliwości nagminnie łamał przepisy drogowe, inkasując łącznie prawie 170 punktów karnych i rachunek za mandaty opiewający na blisko 20 tysięcy złotych. Postawa Mejzy wyczerpała cierpliwość czołowych postaci obozu politycznego. Być może z uwagi na ostracyzm polityczny, parlamentarzysta szuka nowej drogi kariery. Szlak przetarł mu Przemysław Czarnecki, który skrzyżował rękawice z Piotrem Korczarowskim na jednej z ostatnich imprez Prime MMA. Co ciekawe, obaj politycy wspólnie szlifowali formę przed tym pojedynkiem, a sam Mejza żywiołowo reagował na poczynania kolegi prosto z trybun.
Rekordowe konto Łukasza Mejzy. Poseł straci prawo jazdy i może stanąć przed sądem
Zdjęcia: Łukasz Mejza ma walczyć we frikach. Tak trenuje poseł PiS
Polityk Prawa i Sprawiedliwości regularnie bywa na sali treningowej
Zainteresowanie sportami walki w przypadku kontrowersyjnego parlamentarzysty nie jest jedynie chwilowym kaprysem. Łukasz Mejza dba o swoją kondycję fizyczną od wielu lat, łącząc treningi siłowe z regularnymi wizytami na macie. Dzięki temu w oktagonie powinien poradzić sobie bez większych problemów.
Łukasz Mejza przegrywa w sądzie z nastolatkiem. Finał głośnego procesu o wpisy w internecie
Negocjacje z Prime MMA trwają. Kto stanie naprzeciw posła?
Wszystko wskazuje na to, że oficjalne ogłoszenie kontraktu to wyłącznie kwestia najbliższych tygodni. Sam zainteresowany wydał w tej sprawie jasne oświadczenie. W korespondencji z dziennikiem „Rzeczpospolita” przyznał otwarcie: „Szczerze? Rozważam. (...) Z kim i o czym rozmawiam, to zostawiam dla siebie, bo nie jestem, jak większość polityków, licealną plotkarą sprzedającą swoich rozmówców za chwilę atencji”. Jako głównego kandydata do starcia z posłem wymienia się Jacka Murańskiego.
Jacek Murański od dawna zgłaszał chęć walki z Łukaszem Mejzą. Myślę, że to byłby ciekawy pojedynek. Chciałbym doprowadzić do takiej walki, a jeśli nie, to w ogóle do debiutu Łukasza Mejzy we freak fightach -
Takie stanowisko przedstawił na łamach „Rzeczpospolitej” Paweł Jóźwiak, jeden z twórców federacji Prime MMA. Główną przeszkodą na drodze do sfinalizowania umowy pozostają jednak kwestie finansowe. Działacz polityczny oczekuje potężnego wynagrodzenia za swój występ w oktagonie.
Byłbym pierwszym czynnym posłem w Europie, który wziąłby udział w takim wydarzeniu, więc stawka za walkę musiałaby być adekwatna
- podsumował Łukasz Mejza.