FC Barcelona - Atletico w cieniu wielkiego skandalu. UEFA podjęła ostateczną decyzję

2026-04-15 10:52

Emocje po dwumeczu FC Barcelony z Atletico Madryt w ćwierćfinale Ligi Mistrzów wciąż nie opadają. Aż roiło się od sędziowskich kontrowersji, co wywołało burzliwą dyskusję już po pierwszym starciu. Kataloński klub zdecydował się na oficjalną skargę, a odpowiedź europejskiej federacji przyszła tuż przed spotkaniem rewanżowym! Tam z kolei znów pojawiły się mocno dyskusyjne sytuacje... Jeden z zawodników „Dumy Katalonii” wprost mówi o skandalicznej kradzieży!

Robert Lewandowski

i

Autor: Gadomski Marcin / Super Express Robert Lewandowski, piłkarz FC Barcelony, w treningowej koszulce klubowej z logo Spotify, patrzący w lewą stronę, podczas gdy z tyłu widać niewyraźne światła. Czytaj o jego problemach finansowych na Super Biznes.
  • FC Barcelona pożegnała się z rozgrywkami Ligi Mistrzów UEFA po zaciętym dwumeczu z Atletico Madryt.
  • W trakcie obu spotkań ogromne wzburzenie wywołały decyzje arbitrów, które wyraźnie krzywdziły zespół z Katalonii.
  • UEFA bardzo długo zwlekała z odpowiedzią na zażalenie złożone po pierwszym starciu, a po wtorkowej rywalizacji zanosi się na kolejną aferę!

Decyzja UEFA po meczu FC Barcelona z Atletico Madryt. Olbrzymie kontrowersje

Niezwykle trudno opanować nerwy po tak zwariowanym dwumeczu. Szczególnie gdy weźmie się pod uwagę bardzo sporne decyzje arbitrów, uderzające głównie w ekipę Dumy Katalonii. Po pierwszej konfrontacji na obiekcie Camp Nou (zakończonej wynikiem 0:2) najgłośniej dyskutowano o braku rzutu karnego dla grających w osłabieniu gospodarzy przy stanie 0:1. To mogło całkowicie odwrócić losy rywalizacji, jednak arbiter Istvan Kovacs z Rumunii zignorował ewidentne zagranie piłki ręką przez zawodnika madryckiego zespołu. Drużyna z Katalonii, opierając się na ocenach specjalistów, wystosowała formalne pismo, na które odpowiedź nadeszła zaledwie dobę przed rewanżowym starciem.

Mundial 2026 z udziałem Polski po kłopotach Iranu? Nowe wiadomości

Quiz o przydomkach europejskich klubów piłkarskich
Pytanie 1 z 15
Jaki przydomek nosi Manchester United?

Po pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów UEFA, rozegranym w środę 8 kwietnia 2026 r. pomiędzy FC Barcelona a Atletico Madryt, klub FC Barcelona złożył protest dotyczący decyzji sędziego. 13 kwietnia 2026 r. Komisja Kontroli, Etyki i Dyscypliny UEFA uznała ten protest za nie do przyjęcia - poinformowała UEFA w krótkim komunikacie.

Gwiazdor FC Barcelony wściekły na sędziów. Raphinha mówi o kradzieży

To jednak wcale nie zamyka tematu sędziowskich kontrowersji, ponieważ w drugim spotkaniu również ich nie brakowało. Znów główną osią sporu jest ewentualna „jedenastka” dla zespołu Barcelony – w 41. minucie gry, przy rezultacie 2:1. W „szesnastce” madrytczyków upadł Dani Olmo, który został ewidentnie popchnięty w plecy przez Marcosa Llorente. Francuski rozjemca Clement Turpin nie zdecydował się użyć gwizdka, a weryfikacja powtórek trwała zaledwie ułamek sekundy. Sytuację zaognia fakt, że za niemal identyczne przewinienie, choć wykonane z mniejszą siłą, w 79. minucie czerwoną kartką ukarany został Eric Garcia... Nic więc dziwnego, że gracze Barcy czują się po prostu oszukani.

Było ciężko, tym bardziej gdy widzimy, że musimy robić trzy razy więcej, żeby wygrywać mecze. Jeden błąd w meczu jestem w stanie zrozumieć. Ale dwa mecze z rzędu... Dla mnie to był skradziony mecz. Uważam, że sędziowanie było bardzo słabe, niewiarygodne decyzje były podejmowane - komentował po meczu rozgoryczony Raphinha, który z powodu kontuzji nie mógł grać, ale był w Madrycie z drużyną.

Obiektywy kamery uchwyciły reprezentanta Brazylii, gdy po zakończeniu rywalizacji w prowokacyjny sposób sugerował sympatykom Atletico ich rychłe odpadnięcie w kolejnej fazie turnieju. Skrzydłowy musi liczyć się z poważnymi konsekwencjami swojego zachowania – europejska centrala piłkarska bez wątpienia weźmie pod lupę jego pomeczowe słowa oraz gesty. Tego samego nie można niestety powiedzieć o mocno dyskusyjnych wyborach głównego arbitra... W internecie łatwo można znaleźć nagrania pokazujące "podwójne standardy" francuskiego sędziego wtorkowego starcia.