Olga Tokarczuk się tłumaczy. Zdradziła, jak używa sztucznej inteligencji

2026-05-21 10:49

W sieci nie milkną dyskusje po ostatnich słowach Olgi Tokarczuk na temat korzystania ze sztucznej inteligencji jako modelu językowego. Polska noblistka, która często budzi kontrowersje, zdecydowała się odpowiedzieć na lawinę krytyki. W oficjalnym komunikacie dokładnie wyjaśniła, do czego służy jej technologia AI w codziennej pracy literackiej.

Ostatnie słowa Olgi Tokarczuk dotyczące sztucznej inteligencji wywołały prawdziwe poruszenie w środowisku literackim. Autorka takich dzieł jak "Bieguni", "Księgi jakubowe" czy "Czuły narrator" podczas wydarzenia w Poznaniu wspomniała o korzystaniu z AI. Po fali komentarzy postanowiła doprecyzować swoje słowa i wydała oświadczenie w mediach społecznościowych, aby uciąć wszelkie spekulacje.

Olga Tokarczuk wykupiła pakiet AI. Burza po słowach noblistki

Podczas niedawnej konferencji w stolicy Wielkopolski laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury wyznała, że wykupiła dostęp do zaawansowanego modelu językowego. Przyznała, że możliwości technologii AI zrobiły na niej ogromne wrażenie. Wspomniała wprawdzie, że odczuwa smutek z powodu rewolucji, jaka zachodzi w klasycznej, ręcznie pisanej literaturze, ale to jej pozytywne wypowiedzi o AI rozeszły się po Polsce najszerzej. Słowa Tokarczuk spotkały się z krytyką, a głos w dyskusji nad sztuczną inteligencją zabrali między innymi Szczepan Twardoch i Remigiusz Mróz.

"Wykupiłam sobie najwyższą, zaawansowaną wersję jednego modelu językowego i bywam w głębokim szoku, patrząc na to, jak fantastycznie powiększa on horyzonty i pogłębia myślenie kreatywne. Równocześnie mam w sobie dojmujący, bardzo ludzki żal nad epoką, która znika bezpowrotnie. Serce boli, że odchodzi tradycyjna literatura, pisana miesiącami w samotności. [...] Często wprost rzucam maszynie pomysł do analizy z prośbą: 'kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?'" - mówiła Tokarczuk.

Pisarka dementuje plotki na temat nowej powieści. "Od kilkudziesięciu lat piszę sama"

Gdy w internecie zaroiło się od komentarzy oburzonych faktem, że światowej sławy pisarka wspomaga się algorytmami AI, Olga Tokarczuk musiała zareagować. Na swoich profilach społecznościowych zamieściła wpis, w którym tłumaczy, że jej słowa padły na żywo i mogły zostać błędnie odebrane. Stanowczo podkreśliła, że jej książki nie są pisane przez sztuczną inteligencję. Noblistka, która jesienią planuje wydać nową powieść, zapewniła fanów, że stworzyła ją całkowicie samodzielnie, podobnie jak wszystkie wcześniejsze publikacje.

"Szanowni Państwo, chciałabym się odnieść do tego, co dzieje się wokół moich wypowiedzi na temat sztucznej inteligencji na konferencji Impact w Poznaniu: Uwagi wygłaszane podczas publicznych spotkań na żywo, podobnie jak wszystkie inne rozmowy, mogą być niewłaściwie zrozumiane. Nie napisałam książki, która ukaże się jesienią w Polsce ani z AI, ani z nikim innym. Od kilkudziesięciu lat piszę sama" - czytamy.

Olga Tokarczuk wyjaśnia, jak używa AI. Pisze też o snach

W stanowczym wpisie Olga Tokarczuk ostatecznie wyjaśniła, że traktuje AI jedynie jako narzędzie do zbierania informacji, a każdy generowany wynik i tak dokładnie sprawdza. Zapewniła, że ani jedno słowo z jej najnowszej powieści nie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Na koniec, w nieco ironicznym tonie, dodała, że wciąż zdarza jej się czerpać pomysły z własnych snów.

"Oświadczam krótko i stanowczo: 1. Korzystam ze sztucznej inteligencji na takich samych zasadach, jak większość ludzi na świecie – traktuję ją jako narzędzie, pozwalające szybciej dokumentować i sprawdzać fakty. Zawsze, kiedy z tego narzędzia korzystam, dodatkowo weryfikuję informacje. Tak samo, jak robiłam to przez kilkadziesiąt lat czytając książki i szperając w bibliotekach i archiwach. 2. Żaden z moich tekstów, również powieść, która ukaże się jesienią tego roku, nie powstała przy pomocy sztucznej inteligencji – nie licząc używania jej jako narzędzia szybszej kwerendy. 3. Czasem inspiruję się snami, ale zanim i to zdanie zostanie osaczone i zagryzione przez ekspertów, spieszę donieść, że są to moje własne sny" - wypunktowała pisarka.

Sonda
Czy piosenek sztucznej inteligencji słuchałbyś tak samo chętnie, jak napisanych przez ludzi?
Koterski skomentował wyniki "Tańca z gwiazdami". Fabijański i tak wygrał?
Źródło: Olga Tokarczuk się tłumaczy. Zdradziła, jak używa sztucznej inteligencji