Nie każdy słuchacz T.Love od razu rozpozna jego nazwisko, ale pierwsze dźwięki „Warszawy” prawdopodobnie wystarczą, by zanucił całą melodię. Jan Benedek należał do składu, który na początku lat 90. ukształtował jedno z najważniejszych brzmień w historii zespołu Muńka Staszczyka. Dziś gitarzysta nie ogranicza się do wspominania dawnych sukcesów. Wspólnie z synem Gaborem stworzył BNDK – zespół łączący klasyczne rockowe inspiracje ojca z muzyczną wrażliwością młodszego pokolenia. Efektem ich współpracy jest album „Vintage”, którego premiera została zaplanowana na 1 października 2026 roku.
Jan Benedek skomponował muzykę do wielkich hitów T.Love
Zanim Jan Benedek dołączył do T.Love, przez krótki czas występował w grupie Tilt. Z zespołem Muńka Staszczyka związał się na początku lat 90. i odegrał ważną rolę przy powstawaniu płyt „Pocisk miłości” oraz „King”. To właśnie Benedek skomponował muzykę do takich utworów jak „Warszawa” i „King”. Obydwa nagrania dotarły na szczyt Listy Przebojów Programu Trzeciego i na stałe weszły do kanonu polskiego rocka.
Chociaż publiczność kojarzyła piosenki głównie z charakterystycznym głosem Muńka Staszczyka, gitarowe pomysły i melodie Benedeka były jednym z fundamentów ówczesnego brzmienia T.Love. Muzyk opuścił grupę w 1993 roku, później jednak wracał do współpracy z jej liderem i pojawiał się w kolejnych projektach.
Jan i Gabor Benedekowie stworzyli wspólny zespół
BNDK powstał w 2024 roku. Jan Benedek odpowiada w nim przede wszystkim za gitary, kompozycje i produkcję, natomiast Gabor Benedek jest wokalistą oraz autorem tekstów. Nie jest to jednak rodzinny projekt zbudowany wyłącznie na sentymencie do dawnych przebojów. Ojciec i syn reprezentują dwa różne muzyczne światy. Jan odwołuje się do klasycznego rocka, The Rolling Stones i brzmień lat 70. Gabor wnosi współczesną energię i inspiracje muzyką, przy której dorastało jego pokolenie. Wśród ważnych dla niego wykonawców wymieniany jest między innymi zespół Primal Scream. Ta różnica nie została w studiu wygładzona. Stała się jednym z najważniejszych elementów muzyki BNDK. Doświadczenie gitarzysty spotyka się tutaj z młodym, nieco zadziornym głosem wokalisty.
„Glamston” jest ostatnią zapowiedzią płyty „Vintage”
Najnowszym singlem BNDK jest „Glamston”. Utwór ukazał się 18 września i stanowi ostatnią zapowiedź debiutanckiego albumu zespołu. W nagraniu słychać glamrockowe inspiracje, gitarowe riffy, chórki, saksofon, fortepian oraz akustyczne gitary. Warstwa tekstowa jest natomiast ironicznym komentarzem do rzeczywistości, show-biznesu i potrzeby nieustannego kreowania własnego wizerunku.
Wcześniej BNDK opublikował między innymi utwory „Czarny płaszcz”, „Porąbani”, „Miłość” i „Klub”. Największy radiowy sukces przyniosła grupie piosenka „Będzie dobrze”, która w marcu 2026 roku dotarła na pierwsze miejsce Listy Przebojów Trójki.
Co znajdzie się na albumie BNDK?
Album „Vintage” ma pokazać znacznie więcej niż jeden odcień klasycznego rocka. Punktem wyjścia pozostają brzmienia lat 70., ale zespół sięga również po garażowego bluesa, funk, soul, gospel i brytyjską muzykę gitarową. Poszczególne utwory różnią się charakterem. „Czarny płaszcz” ma buntowniczą energię, „Miłość” i „Będzie dobrze” czerpią z soulu oraz gospel, natomiast „California” skręca w stronę melancholijnego surf rocka. Na płycie znajdzie się także dwuczęściowy „Święty Graal”, pomyślany jako niewielka rockowa opera.
Sam tytuł „Vintage” nie oznacza więc próby dokładnego odtworzenia muzyki sprzed pół wieku. BNDK wykorzystuje starsze brzmienia jako punkt wyjścia, ale konfrontuje je ze współczesnym językiem i doświadczeniem młodszego wokalisty.
BNDK rusza w trasę. Daty i miasta koncertów
Po premierze płyty Jan i Gabor Benedekowie wyruszą w jesienną trasę koncertową. Zespół odwiedzi pięć polskich miast:
- 8 października – Białystok, Klub Sześcian
- 14 października – Warszawa, Klub Falcon
- 18 października – Kraków, Klub Żaczek
- 21 października – Toruń, Kombinat Kultury
- 22 października – Gdańsk, Doki
Pierwszy koncert odbędzie się tydzień po premierze albumu. Na scenie ojcu i synowi towarzyszą muzycy współtworzący rozbudowane brzmienie BNDK, w którym obok gitar ważną rolę odgrywają instrumenty dęte i sekcja rytmiczna.
To coś więcej niż powrót do dawnych przebojów
Jan Benedek mógłby zbudować koncertowy program wyłącznie na wspomnieniu złotych lat polskiego rocka. Zamiast tego zdecydował się rozpocząć od nowa – pod nową nazwą, z premierowymi piosenkami i własnym synem przy mikrofonie. Historia BNDK może zainteresować nie tylko fanów T.Love. To także opowieść o spotkaniu dwóch pokoleń, które nie muszą słuchać identycznej muzyki, aby stworzyć wspólny język. Czy „Vintage” otworzy Janowi i Gaborowi Benedekom drogę do szerszej publiczności? Pierwszą odpowiedź przyniesie premiera płyty i październikowa trasa.