Helena Englert i Roman Osadchiy coraz wyraźniej zaznaczają swoją obecność w „Tańcu z Gwiazdami”. W trzecim odcinku para zmierzyła się z energicznym jive’em do piosenki „Sing Sing” Maryli Rodowicz. Aktorka pojawiła się na parkiecie w długich blond włosach i prostej grzywce, nawiązując stylizacją do królowej polskiej piosenki. Zmiana wizerunku nie była jednak najważniejszym elementem występu. Jurorzy zwrócili uwagę przede wszystkim na energię Englert, jej aktorską ekspresję oraz swobodę, z jaką poradziła sobie z wymagającą choreografią.
Helena Englert wygrała trzeci odcinek według jurorów
W specjalnym odcinku „Maryla Night” uczestnicy tańczyli do największych przebojów Maryli Rodowicz. Artystka zasiadła również za stołem jurorskim, dlatego pary mogły zdobyć więcej punktów niż zwykle.
Helena Englert i Roman Osadchiy otrzymali łącznie 41 punktów. Był to najwyższy wynik trzeciego odcinka. Para wyprzedziła między innymi Jaspera Sołtysiewicza i Darię Sytą, Mandarynę i Krystiana Rzymkiewicza oraz Kaeyrę i Kacpra Rutkę. Jurorzy docenili nie tylko poprawność wykonania jive’a. Julia Wieniawa była zaskoczona, że podczas szybkiej choreografii Helena miała jeszcze siłę podśpiewywać. Najmocniejsze słowa padły jednak ze strony Iwony Pavlović.
Iwona Pavlović nazwała Helenę Englert swoim objawieniem
Iwona Pavlović słynie z surowych ocen i wyjątkowego przywiązania do techniki. Jej opinie potrafią ostudzić nawet największy entuzjazm uczestników. Tym razem jurorka nie ukrywała jednak zachwytu. „Jesteś moim objawieniem, moją ciekawością” – powiedziała do Heleny Englert. Pavlović podkreśliła, że aktorka w każdym odcinku prezentuje inne oblicze, a jednocześnie nie sprawia wrażenia osoby, która jedynie odgrywa wyuczoną postać. Jurorka poszła o krok dalej i stwierdziła: „Chcę zobaczyć dwanaście Helen”. Było to wyraźne życzenie, aby uczestniczka dotarła aż do finału programu i w każdym kolejnym tygodniu pokazywała nową stronę swojej osobowości.
Od samby do jive’a. Helena Englert za każdym razem wygląda inaczej
W pierwszych trzech odcinkach Helena Englert i Roman Osadchiy zaprezentowali sambę, walca wiedeńskiego oraz jive’a. Każdy z tych tańców wymaga zupełnie innej energii, postawy i sposobu opowiadania historii. To właśnie umiejętność przechodzenia między skrajnymi emocjami może być największym atutem aktorki. W jednym tygodniu jest żywiołowa i nieprzewidywalna, w kolejnym elegancka i skupiona, a chwilę później zamienia się w sceniczną wersję Maryli Rodowicz.
Englert wykorzystuje doświadczenie aktorskie, ale – jak zauważyła Pavlović – nie próbuje ukryć tańca pod nadmiarem gry. Ekspresja pomaga jej budować występ, lecz coraz lepsza technika sprawia, że nie musi opierać się wyłącznie na osobowości.
Helena Englert połączyła taniec ze śpiewaniem
Występ do „Sing Sing” miał dla Heleny Englert również muzyczne znaczenie. Aktorka od pewnego czasu rozwija się jako wokalistka i publikuje utwory pod pseudonimem Hela. Przed wejściem na parkiet opowiedziała o emocjach towarzyszących śpiewaniu. Przyznała, że podczas wykonywania własnych piosenek pokazuje publiczności bardzo osobistą część siebie. W trakcie jive’a nie zrezygnowała z muzycznego temperamentu i podśpiewywała utwór Maryli Rodowicz. Połączenie aktorstwa, muzykalności i dużej energii scenicznej może okazać się jej największą przewagą w kolejnych odcinkach.
Czy Helena Englert jest czarnym koniem „Tańca z Gwiazdami”?
Przed rozpoczęciem edycji więcej uwagi przyciągały Mandaryna, Joanna Jędrzejczyk, Kaeyra czy Izabela Kuna. Helena Englert nie była wymieniana jako oczywista kandydatka do Kryształowej Kuli. Po trzech odcinkach sytuacja wygląda inaczej. Aktorka wygrała najnowszą punktację jury, a Iwona Pavlović otwarcie zasugerowała, że chciałaby oglądać ją aż do finału. Englert nadal musi przekonać do siebie widzów, ponieważ o pozostaniu w programie nie decydują wyłącznie noty ekspertów.
Jeżeli w następnych tygodniach utrzyma poziom i rzeczywiście pokaże kolejne oblicza, może stać się czarnym koniem tej edycji. Na razie jedno jest pewne – po występie do „Sing Sing” konkurenci nie mogą już traktować jej jak niepozornej uczestniczki ze środka stawki.
Kiedy kolejny odcinek „Tańca z Gwiazdami”?
„Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami” emitowany jest w niedziele o godz. 19.55 w Polsacie. Program można oglądać również w Polsat Box Go. Po trzecim odcinku z rywalizacją pożegnali się Matteo Brunetti i Izabela Skierska. Helena Englert i Roman Osadchiy pozostają w programie i przygotowują się do kolejnego występu.