Stanisław Szelc z Kabaretu Elita nie żyje
Zmarł ceniony artysta kabaretowy, urodzony 2 stycznia 1943 roku. Rodzina Stanisława Szelca zamieszkała po II wojnie światowej na Dolnym Śląsku, a on sam mocno zakorzenił się we Wrocławiu. Doniesienia o śmierci satyryka pojawiły się w lokalnych mediach. Opublikowano także oficjalne pożegnanie wystosowane przez Biuro Prasowe wrocławskiego magistratu.
Był jednym z tych artystów, których głos, poczucie humoru i sposób patrzenia na rzeczywistość na długo pozostają w pamięci. Tworzył w czasach, gdy słowo, dowcip i inteligentna satyra potrafiły łączyć ludzi, a radio było dla wielu codziennym towarzyszem. [...] Odszedł człowiek, który przez dziesięciolecia współtworzył kulturalny pejzaż naszego miasta. Pozostają wspomnienia, nagrania i skecze, które mimo upływu lat wciąż wywołują uśmiech - przekazano na stronie biura.
Swoje pierwsze kroki na artystycznej ścieżce stawiał jeszcze w czasach studenckich. Nawiązał wówczas współpracę ze Studenckim Teatrem „Kalambur”, w którym udzielał się przez kilkanaście lat, aż do 1976 roku. Pełnił tam zróżnicowane funkcje, począwszy od aktora, przez reżysera, na kierowniku literackim skończywszy. Kolejna dekada to początek działalności w rozgłośni Polskiego Radia Wrocław, gdzie miał okazję współtworzyć materiały u boku Andrzeja Waligórskiego oraz zespołu Studia 202.
Zobacz również: Nie żyje Aleksandra Wierzbicka. Ceniona producentka telewizyjna miała zaledwie 41 lat
Stanisław Szelc w serialach
Artysta jest doskonale znany jako członek słynnego Kabaretu Elita, z którym przez wiele lat kreował polską przestrzeń satyryczną. Jego dorobek obejmuje popularne formaty, w tym kultowy cykl „Chłop i baba”. Przejął po Janie Kaczmarku rolę w znanym cyklu „Z pamiętnika młodej lekarki”, a po śmierci Andrzeja Waligórskiego wcielał się w postać Onufrego Zagłoby w „Rycerzach”.
Satyryk odnosił triumfy nie tylko na deskach teatrów i w radiu, ale również na małym ekranie. Bazując na skeczach z serii „Chłop i baba”, zrealizowano serial, gdzie Szelc grał Stanisława Pętosia. Można go było oglądać w takich telewizyjnych hitach jak „Licencja na wychowanie”, głośnym „Klerze”, a także w „Lombard. Życie pod zastaw” i wielokrotnie w „Świecie według Kiepskich”.
Jego wybitne zasługi na polu artystycznym zostały docenione w 2009 roku, kiedy to uhonorowano go Srebrnym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Odejście Stanisława Szelca stanowi niepowetowaną stratę dla rodzimej kultury.
Zobacz również: Poruszające ostatnie zdjęcia syna Cindy Crawford. Presley Gerber zmagał się z uzależnieniem