Małgorzata Ostrowska w poruszających słowach o śmierci męża. W hospicjum doszło do niezwykłej sytuacji

2026-03-23 16:15

Małgorzata Ostrowska wciąż przeżywa śmierć swojego męża. Jacek Gulczyński, uznany fotograf, zmarł 5 grudnia 2025 roku w wyniku wyczerpującej choroby. Małżeństwo poznało tragiczną diagnozę zaledwie kilka miesięcy przed jego odejściem, co było dla wokalistki niezwykle bolesnym doświadczeniem. Czworonogi pary do teraz nie mogą pogodzić się ze stratą właściciela. Piosenkarka opowiedziała o poruszających momentach, do jakich doszło na oddziale opieki paliatywnej.

Diagnoza męża Małgorzaty Ostrowskiej była wyrokiem

Małgorzata Ostrowska rzadko opowiadała o swoim mężu. Po jego śmierci rozmowy o nim nabrały jednak zupełnie innego znaczenia. Nowotwór i nagła śmierć ukochanego były dla niej wielkim szokiem. W podcaście RMF FM wokalistka przyznała, że proces żegnania się z Jackiem Gulczyńskim trwał sześć miesięcy, bo właśnie tyle czasu minęło od rozpoznania chłoniaka do jego śmierci.

Ja miałam świadomość tego, co się dzieje. Wiedziałam, że to się stanie dosyć wcześnie. Od pierwszych badań niestety wiedziałam, jaki będzie finał tego nowotworu

- wyznała Małgorzata Ostrowska.

ZOBACZ: To ona śpiewała hit "Szklana pogoda". Tak przez lata zmieniła się Małgorzata Ostrowska

Jak dodała, natychmiast po usłyszeniu diagnozy podjęła bezwzględne kroki ratunkowe, aby przedłużyć życie partnera.

- Trwało to pół roku od momentu wykrycia, to było późne stadium. Myślę, że żegnałam się przez te pół roku. Ale mam odruch działania, więc przede wszystkim działałam, żeby dostał pomoc. To nie było takie proste - przyznała. 

NIE PRZEGAP: Małgorzata Ostrowska pochowała prochy męża w lesie. "Nie ma nagrobka, nie ma grobu"

Ostatnie chwile męża Ostrowskiej w hospicjum

Zmarły fotograf od zawsze miał niezwykle silną więź z domowymi, które wabią się Fela oraz Franek. Kiedy stan zdrowia Jacka Gulczyńskiego drastycznie się pogorszył i został on ostatecznie przeniesiony do placówki opieki paliatywnej, medyczka zasugerowała artystce przyprowadzenie zwierząt prosto do sali chorego. Dzięki temu niezwykłemu gestowi psy mogły po raz ostatni w życiu zobaczyć swojego pana i się z nim pożegnać.

One miały to szczęście, nieszczęście, że były w hospicjum. Pani doktor, genialna kobieta, zarządziła, żeby przyprowadzić psy, żeby się pożegnały. I Fela sobie z tym dała radę. Skończyła łapkami na łóżko, dała się pogłaskać, polizała rękę. Natomiast Franek nie potrafił się tam odnaleźć. Te zapachy i ta sytuacja nienormalna, za dużo ludzi - to sprawiło, że biegał cały czas. On się z tym nie zgodził. Jego choroba wynika pewnie z tych emocji. Nie był w stanie ich normalnie przeżyć

- wyznała Ostrowska.

Wokalistka w wywiadzie wyraźnie zaznaczyła, że silne przeżycia na oddziale mocno odbiły się na kondycji zdrowotnej jednego z pupili.

Dostał padaczki po odejściu Jacka. Teraz jest leczony. Psy bardzo tęsknią za Jackiem. Jak wracamy z nocnego spaceru, to psy najpierw wpadają do kuchni, czy go gdzieś tam nie ma. Cały czas tak jest. Jednocześnie trochę się to unormowało, ale rajd do kuchni cały czas jest

Psy pożegnały męża Małgorzaty Ostrowskiej przed śmiercią

Możliwość bezpośredniego spotkania ze zwierzętami miała dla umierającego męża artystki gigantyczne znaczenie psychologiczne. Jak wspomina wprost Małgorzata Ostrowska, w tego typu specjalistycznych ośrodkach rzadko myśli się o potrzebach emocjonalnych pacjentów w kontekście ich domowych zwierząt. Twórca wspomnianego hospicjum sam w nim zmarł i uważał, że pacjentom u schyłku ich życia należy bezwzględnie zapewnić maksymalną wygodę i spokój, co obejmuje także kontakt z pupilami.

Generalnie rzecz biorąc, w takich miejscach, jak hospicja, w ogóle się o tym nie pamięta. Profesor, który założył to hospicjum, sam w nim zmarł. Miał taką filozofię, że ostatnie chwile człowieka muszą być tak komfortowe, jak się da. Jeśli całe życie Jacka była związane z psami, to nie można mu temu odcinać. Wiem, że w tym momencie jest akcja, żeby to jakoś unormalnić. Ale to nie jest oczywiste. W ogóle się nie spodziewałam, że taka propozycja padnie

Małgorzata Ostrowska wyznaje, że brakuje jej przebojowości
Super Express Google News