Lucyna Malec zabrała głos na pogrzebie Stanisławy Celińskiej. Jej słowa chwytają za serce

2026-05-21 14:27

O 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe Stanisławy Celińskiej. Wybitna aktorka zmarła 12 maja, pozostawiając w smutku najbliższych i całe środowisko artystyczne. W trakcie nabożeństwa wzruszające słowa wypowiedziała Lucyna Malec. Gwiazdy przyjaźniły się od blisko trzech dekad.

Pogrzeb Stanisławy Celińskiej. Wybitna aktorka zmarła niedługo po 79. urodzinach

Stanisława Celińska odeszła 12 maja, niedługo po swoich 79. urodzinach. Przez sześćdziesiąt lat ta wybitna aktorka i wokalistka gościła na polskich scenach. Jej nieprzeciętny talent i gigantyczny dorobek artystyczny na stałe zapisały się w annałach rodzimej kultury. Artystka otwarcie mówiła o trudnościach, z którymi mierzyła się w swoim życiu.

Gwiazda była aktywna zawodowo niemal do ostatnich chwil. Ostatni raz wystąpiła 26 kwietnia w Gdańsku podczas trasy z okazji jubileuszu "Atramentowe 10". Mimo zaplanowanych kolejnych koncertów, zły stan zdrowia zmusił ją do ich odwołania.

Przez blisko dwadzieścia lat Stanisława Celińska występowała na scenie u boku Lucyny Malec w spektaklu "Grace i Gloria". Ich relacja rozpoczęła się jednak znacznie wcześniej, bo już w połowie lat dziewięćdziesiątych, by z czasem przerodzić się w głęboką przyjaźń. W 2024 roku obie aktorki celebrowały wspólny jubileusz pracy artystycznej: 55-lecie Stanisławy Celińskiej oraz 35-lecie Lucyny Malec.

Zobacz również: Tłumy pożegnały Stanisławę Celińską z kwiatami i dedykacjami. Aktorkę uhonorował też prezydent Karol Nawrocki

Lucyna Malec żegna Stanisławę Celińską. Poruszające przemówienie na mszy

Na wieść o śmierci przyjaciółki pogrążona w smutku Lucyna Malec opublikowała w mediach społecznościowych ich wspólne czarno-białe zdjęcie. Podpis pod fotografią brzmiał "Stasiu...", a towarzyszył mu symbol pękniętego serca. Uroczystości pogrzebowe wybitnej artystki odbyły się w czwartek, 21 maja. Na ostatnim pożegnaniu nie zabrakło scenicznej partnerki zmarłej. W trakcie nabożeństwa żałobnego Lucyna Malec wygłosiła chwytające za serce przemówienie.

Przyszliśmy tu bez względu na naszą wiarę czy niewiarę, na nasze poglądy czy przekonania. Przyszliśmy tu dla Ciebie z miłości. Dziś czuję smutek, rozpacz, ból i niezgodę na to, że musimy się z Tobą pożegnać. Ale czuję w nim też wdzięczność. Za to, że mogliśmy Cię spotkać na naszej drodze. Dziękujemy, że dałaś nam tyle radości i siły. Otul nas i przynieś naszym zagnębionym sercom ulgę. Daj nam poczuć nadzieję i wiarę w to, że jeszcze kiedyś się spotkamy - mówiła aktorka.

QUIZ. Niezapomniani. Co pamiętasz o życiu i twórczości Małgorzaty Braunek?
Pytanie 1 z 10
W którym mieście urodziła się Małgorzata Braunek?

W dalszej części swojego wystąpienia aktorka wspomniała o ich trwającej prawie trzydzieści lat przyjaźni i wspólnej pracy przy spektaklu.

Stasieńko, jestem Ci wdzięczna, że mogłam przez tyle lat, prawie trzydzieści, być z Tobą na scenie. Uczyć się od Ciebie nie tylko warsztatu aktorskiego. Mam nadzieję, że gdy na końcu sztuki "Grace i Gloria" wypowiadałam słowa "jestem zaszczycona", czułaś, że to nie była tylko kolejna kwestia, ale moje własne, prawdziwe słowa. Jestem zaszczycona. Jesteśmy zaszczyceni i wdzięczni za Twoją obecność w naszym życiu. Odpoczywaj w spokoju. Do zobaczenia.

Tak wyglądał pogrzeb Bożeny Dykiel