Dobry audiobook zaczyna się od książki, ale ostateczny efekt w ogromnej mierze zależy od człowieka stojącego przed mikrofonem. Lektor może zbudować napięcie, odróżnić od siebie kilkanaście postaci, podkreślić humor albo sprawić, że nawet długi opis staje się fascynujący. Nie powinien przy tym zagłuszać autora ani zamieniać każdej sceny w teatralny monolog. 29 września obchodzimy Ogólnopolski Dzień Głośnego Czytania. Święto zostało ustanowione w 2001 roku z inicjatywy Polskiej Izby Książki. Data nawiązuje do rocznicy urodzin Janiny Porazińskiej, autorki książek dla dzieci i młodzieży.
To dobra okazja, aby przypomnieć ludzi, dzięki którym czytanie na głos stało się pełnoprawną sztuką. Niektórzy z nich są gwiazdami teatru, kina i telewizji. Inni pozostają niemal niewidoczni – słuchacze rozpoznają ich głosy, choć nie zawsze potrafią przypisać do nich twarze.
Filip Kosior przeczytał setki audiobooków
Filip Kosior jest jednym z największych fenomenów polskiego rynku audiobooków. Tylko w katalogu Empik Go znajduje się blisko 800 tytułów przeczytanych przez aktora. W jego dorobku można znaleźć kryminały, thrillery, powieści obyczajowe, klasykę, fantastykę i książki poświęcone rozwojowi osobistemu. Kosior ukończył Akademię Teatralną w Warszawie i występuje również na scenie oraz przed kamerą. To właśnie praca z mikrofonem przyniosła mu jednak szczególną popularność. Jego interpretacje są cenione za wyrazistość, opanowanie oraz tempo pozwalające słuchaczowi skoncentrować się na historii. Aktor dwukrotnie otrzymał nagrodę Best Stream Awards. Zdobył również tytuł Głosu Roku 2024. Dla wielu słuchaczy jego nazwisko stało się wystarczającą rekomendacją, aby rozpocząć kolejny audiobook.
Piotr Fronczewski stworzył głosy mieszkańców Hogwartu
Dla tysięcy polskich słuchaczy świat Harry’ego Pottera mówi głosem Piotra Fronczewskiego. Aktor przeczytał wszystkie siedem tomów cyklu J.K. Rowling, nadając poszczególnym postaciom charakterystyczne brzmienie. Fronczewski nie ogranicza się do neutralnego odczytywania tekstu. Zmienia intonację, tempo i barwę, dzięki czemu słuchacz z łatwością rozpoznaje kolejnych bohaterów. Jego interpretacje stały się dla polskich odbiorców równie mocno związane z historią młodego czarodzieja, jak filmowe wizerunki postaci.
W audiobookowym dorobku aktora znajdują się również książki dla dzieci, wiersze Jana Brzechwy i Juliana Tuwima oraz klasyka literatury. Charakterystyczny głos Fronczewskiego znają ponadto widzowie, słuchacze radiowi i fani muzycznego Franka Kimono.
Krzysztof Gosztyła potrafi zbudować cały świat
Krzysztof Gosztyła doskonale odnajduje się w rozbudowanych powieściach, w których narrator musi przez wiele godzin utrzymywać uwagę odbiorcy. W jego wykonaniu można usłyszeć między innymi „Diunę” Franka Herberta, „Imię róży” Umberta Eco, „Dzienniki gwiazdowe” Stanisława Lema oraz liczne książki Remigiusza Mroza. Aktor potrafi budować atmosferę bez nadmiernego szarżowania. Jego głęboki głos pasuje zarówno do monumentalnej fantastyki, jak i mrocznych kryminałów. Różnicuje bohaterów, ale nie zmienia nagrania w serię karykaturalnych popisów. Dla wielu miłośników audiobooków Gosztyła pozostaje wzorem klasycznej, starannie wyważonej interpretacji.
Jacek Rozenek zabrał słuchaczy do Lodowego Ogrodu
Miłośnicy polskiej fantastyki doskonale znają głos Jacka Rozenka. Aktor przeczytał kolejne tomy „Pana Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza – cyklu łączącego elementy fantasy i science fiction. Rozenek nadał poszczególnym postaciom odrębne głosy, a jednocześnie utrzymał rytm wielogodzinnej, skomplikowanej historii. Jego interpretacja jest na tyle mocno związana z serią, że część słuchaczy nie wyobraża sobie Vuko Drakkainena mówiącego innym głosem. Aktor pracuje również przy dubbingu. Widzowie mogli usłyszeć go między innymi jako Geralta z Rivii w polskiej wersji gier z serii „Wiedźmin”.
Maciej Stuhr wydobywa rytm i humor tekstu
Maciej Stuhr jest jednym z aktorów, którzy potrafią bardzo wyraźnie zaznaczyć własną obecność, nie odbierając jednocześnie pierwszeństwa autorowi książki. W jego interpretacji ukazał się między innymi „Król” Szczepana Twardocha. Jego doświadczenie filmowe, teatralne i kabaretowe szczególnie dobrze sprawdza się w utworach opartych na dialogu, ironii oraz szybkim tempie. Stuhr swobodnie zmienia sposób mówienia i potrafi jednym akcentem zasygnalizować emocje bohatera. To przykład interpretacji, w której lektor nie pozostaje całkowicie przezroczysty. Wnosi do nagrania własną energię, ale robi to świadomie i konsekwentnie.
Mariusz Bonaszewski sprawdza się w mrocznych historiach
Mariusz Bonaszewski ma głos dobrze znany widzom teatru, kina i seriali, ale szczególne miejsce zdobył również wśród miłośników książek audio. Czyta zarówno literaturę piękną, jak i kryminały, thrillery oraz powieści sensacyjne. Jest między innymi lektorem cyklu Macieja Siembiedy o Jakubie Kani. Głęboka barwa głosu i oszczędny sposób prowadzenia narracji dobrze współgrają z historiami opartymi na tajemnicach, przeszłości i stopniowo odkrywanych tropach. Bonaszewski nie próbuje przyspieszać historii za wszelką cenę. Pozwala wybrzmieć zdaniom, dzięki czemu nagrania zyskują ciężar i charakterystyczny rytm.
Anna Polony zamienia czytanie w teatr
Anna Polony reprezentuje zupełnie inną szkołę interpretacji. Wieloletnie doświadczenie teatralne pozwala jej precyzyjnie budować emocje, rytm i charakter postaci. Jej głosu warto słuchać nie tylko dla samej fabuły, lecz także dla języka. Aktorka szczególnie dobrze odnajduje się w klasyce i tekstach wymagających subtelności. Nie potrzebuje rozbudowanych efektów dźwiękowych, aby stworzyć sugestywny świat. Wystarczają jej zmiana tonu, odpowiednio postawiona pauza oraz precyzyjna dykcja. W czasach szybkich produkcji audio jej interpretacje przypominają, że głośne czytanie może być autonomiczną formą aktorstwa.
Anna Dereszowska i Magdalena Cielecka budują emocje bez przesady
Wśród najbardziej cenionych kobiecych głosów polskich audiobooków często pojawiają się również Anna Dereszowska i Magdalena Cielecka. Obie mają rozpoznawalne barwy, ale prezentują odmienne style interpretacji. Dereszowska dobrze odnajduje się w kryminałach, thrillerach oraz powieściach obyczajowych. Potrafi utrzymać napięcie, a jednocześnie naturalnie oddać emocje bohaterek. W jej wykonaniu ukazała się między innymi „Żałobnica” Roberta Małeckiego. Cielecka prowadzi narrację w bardziej oszczędny, skupiony sposób. Jej spokojny głos dobrze pasuje do literatury psychologicznej i historii, w których najważniejsze emocje kryją się między słowami.
Dobry lektor może zdecydować o wyborze książki
Coraz więcej odbiorców przed rozpoczęciem audiobooka sprawdza nie tylko nazwisko autora, lecz także osobę odpowiedzialną za interpretację. Ten sam tekst przeczytany przez dwóch lektorów może zostać odebrany zupełnie inaczej. Jedni słuchacze wolą spokojny, niemal niewidoczny sposób czytania. Inni oczekują wyrazistych postaci i aktorskiej interpretacji. Nie istnieje więc jeden idealny głos pasujący do każdej książki.
Najlepsi lektorzy mają jednak wspólną cechę: potrafią przez wiele godzin utrzymać uwagę odbiorcy, a jednocześnie nie przesłaniają opowiadanej historii. Po zakończeniu nagrania często trudno rozstrzygnąć, czy bardziej tęsknimy za bohaterami, czy za głosem, który nam o nich opowiadał.