Przypomnijmy, że w październiku 2025 r. Prokurator z Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia - Śródmieścia ogłosił Sebastianowi D. zarzuty dotyczące pięciu zdarzeń, które miały miejsce na terenie trzebnickiego szpitala.
Część z zarzutów dotyczyła uporczywego nękania trzech kobiet w okresie od grudnia 2023 r. do lutego 2024 r.
- (Nękanie - przyp. aut.) polegało na wielokrotnym naruszeniu ich nietykalności cielesnej poprzez m.in. łapanie ramieniem za szyję, dotykanie swoim ciałem ciał pokrzywdzonych, dociskanie do ściany i przytrzymywanie, a w przypadku jednej z pokrzywdzonych także na wypowiadaniu w trakcie poszczególnych zdarzeń słów o zabarwieniu erotyczno-seksualnym, które to zachowania wzbudziły u pokrzywdzonych uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia, poniżenia i udręczenia oraz istotnie naruszyło ich prywatność - informowała w październiku 2025 r. ówczesna rzecznik prokuratury Karolina Stocka-Mycek.
Dodatkowo mężczyźnie zarzucono, że 20 sierpnia 2024 r. wobec jednej kobiet miał dopuścić się poddania innej czynności seksualnej.
- Podejrzanemu zarzuca się, że doprowadził podstępem i wbrew woli, pokrzywdzoną do poddania się innej czynności seksualnej poprzez opuszczenie bez uprzedzenia i jej zgody bielizny w trakcie wykonywanych czynności rehabilitacyjnych oraz dotykanie jej okolic intymnych oraz, że na przełomie grudnia 2023 roku i stycznia 2024 roku naruszył nietykalność cielesną pokrzywdzonej poprzez złapanie jej od tyłu za szyję, przyciśnięcie i zmuszenie do pochylenia się w kierunku ziemi - informowała prokurator Karolina Stocka-Mycek.
Sebastian D. nie przyznał się do winy. Grozi mu od 2 do 15 lat więzienia.
We wtorek 7 kwietnia proces w tej sprawie ruszył przed Sądem Rejonowym w Trzebnicy. Jednak jak ustalił będący na miejscu reporter Radia ESKA Kamil Warzocha - na wniosek obrońców został utajniony. Jak uzasadniał sędzia Maciej Pruszyński, dziennikarze powinni być obok sprawy, by uniknąć nakręcania spirali nienawiści wobec oskarżonego.