Spis treści
Zbigniew Boniek i tajemniczy ważny znajomy. Były prezes PZPN o poziomie polskiej piłki klubowej
Od wielu lat występy polskich klubów w europejskich pucharach pozostawiają wiele do życzenia. Choć czasem pojawiają się pozytywne akcenty, ogólnie rzecz biorąc, pozycja polskich drużyn na arenie międzynarodowej jest słaba. Ten problematyczny temat wywołał nagle Zbigniew Boniek, przytaczając w internecie rozmowę ze swoim znajomy, która ma być "ważną" osobą.
Piotr Czachowski uderza w Roberta Lewandowskiego. Ostra ocena kapitana reprezentacji Polski
Wczoraj po meczu Roma - Bratysława jeden z ważnych ludzi spytał mnie: "Zibi jak to możliwe, że w takim kraju jak Polska, gdzie są piękne stadiony, gdzie jest wielkie zainteresowanie, gdzie macie fajnych kibiców, nie ma ani jednej/dwóch drużyn na wysokim europejskim poziomie?" Co o tym myślicie? Tylko zostawcie w spokoju PZPN, bo akurat z piłką klubową, z budowaniem drużyn nie ma nic wspólnego
– napisał na platformie X słynny przed laty reprezentant Polski, a później prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w latach 2012–2021. Wszystko wskazuje na to, że końcowe zdanie wpisu miało być dla niego rodzajem tarczy przed krytyką. To jednak nie pomogło, a wśród osób punktujących byłego szefa federacji znalazł się Cezary Kucharski.
Cezary Kucharski uderza w Zbigniewa Bońka. Były menedżer podał mocne argumenty
Były reprezentant Polski, znany menedżer piłkarski oraz były poseł nie podzielił argumentacji Zbigniewa Bońka. Cezary Kucharski skomentował sprawę bez owijania w bawełnę, przedstawiając swoje racje w bezpośredni sposób.
Zibi typowo dla siebie: zrzuca odpowiedzialność za poziom naszej piłki na innych, choć był najdłużej na fotelu prezesa PZPN (9 lat) a większość mediów go wspierała i uważała za najbardziej wpływowego. 9 lat to było dużo czasu, aby zmiany były widoczne
– stwierdził krótko na platformie społecznościowej Kucharski. Jego reakcja wywołała spore poruszenie wśród użytkowników serwisu X. Opinie są podzielone – część internautów przyznaje mu rację, inni stają w obronie Zbigniewa Bońka. Sam Boniek prawdopodobnie nie przewidział, że jego tweet spotka się z tak zdecydowanym kontratakiem. Zastanawiacie się, kto ma w tym sporze rację?