- Tysiące demonstrantów sparaliżowało trasy dojazdowe w stolicy tuż przed inauguracją piłkarskich mistrzostw świata.
- Związkowcy z oświaty próbują ugrać swoje postulaty, wykorzystując potężne globalne zainteresowanie turniejem.
- Głowa państwa uspokaja fanów z całego świata, jednak wciąż nie wiadomo, czy w Meksyku uda się uruchomić kluczową strefę kibica.
MŚ 2026. Paraliż w Meksyku. Strajkujący zablokowali ulice przed mundialem
We wtorek potężna grupa protestujących nauczycieli odcięła dojazd do legendarnego stadionu Azteca, gdzie już w czwartek reprezentacja Meksyku zagra z RPA na otwarcie turnieju. Kordon tysięcy policjantów uniemożliwił strajkującym przedostanie się pod samą arenę. Prezydent kraju, Claudia Sheinbaum, już wcześniej gwarantowała, że uroczysta inauguracja mistrzostw przebiegnie w spokojnej atmosferze i nie jest absolutnie niczym zagrożona. Podczas środowego spotkania z dziennikarzami głowa państwa stanowczo podkreśliła, że nie ma żadnego ryzyka storpedowania imprezy przez demonstrantów.
Donald Trump wygwizdany na meczu! Chłodne powitanie prezydenta przed MŚ 2026
– Wszystko jest pod kontrolą – powiedziała.
Przywódczyni kraju nie kryła jednak faktu, że demonstracje mogą pokrzyżować szyki organizatorom w innym miejscu. Z powodu trwającego strajku pod dużym znakiem zapytania stanęło otwarcie centralnej strefy kibica, która z założenia miała funkcjonować na placu Zocalo w bezpośrednim sąsiedztwie pałacu prezydenckiego. Sheinbaum zaapelowała do mieszkańców stolicy, aby w tej trudnej sytuacji wybierali kilkanaście innych dostępnych punktów wspólnego oglądania meczów na terenie aglomeracji.
Środowisko nauczycielskie celowo wybrało moment rozpoczęcia piłkarskiego święta, by zwrócić na siebie oczy całego świata i wymusić na politykach ustępstwa. Działacze z oświatowego związku zawodowego CNTE domagają się wyższych pensji zasadniczych oraz całkowitego anulowania niekorzystnych dla nich reform systemu emerytalnego, które przegłosowano w parlamencie jeszcze w 2007 roku.
Christian Eriksen ponownie zasłabł podczas meczu. Pilne oświadczenie piłkarza
Przedstawiciel stołecznego ratusza, Cesar Cravioto, przekazał we wtorek, że słynny Estadio Azteca otrzymał specjalny status obiektu „infrastruktury bezpieczeństwa narodowego”, co od razu skutkowało potężnymi wzmocnieniami kordonów policyjnych wokół areny. Samorządowiec w rozmowie z dziennikarzami „El Pais” zaznaczył, że strajkujący muszą wreszcie zaakceptować fakt, iż lada moment na obiekcie rusza mundial i służby bezwzględnie będą bronić bezpieczeństwa tej imprezy.
Z informacji podawanych przez wspomnianą hiszpańską gazetę wynika, że na ulicach meksykańskiej metropolii pojawi się ponad 55 tysięcy mundurowych. Gigantyczne siły policyjne mają za zadanie zabezpieczyć nie tylko obiekty sportowe i strefy dla fanów, ale również kluczowe punkty turystyczne w całym mieście.
Z kolei lokalny portal El Universal cytuje komunikaty władz miasta, które ogłosiły, że w środę późnym wieczorem czasu miejscowego ruszy specjalna „Operacja Ostatnia Mila”. W jej ramach zaplanowano odgórne częściowe blokady dróg w rejonie stadionu Azteca. Na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem cały pobliski kwartał zostanie odcięty od reszty miasta, a za kordony przedostaną się wyłącznie lokalni mieszkańcy oraz fani posiadający ważne wejściówki na spotkanie.