- „Gazeta Wrocławska” poinformowała o nocnym incydencie, w którym ucierpieli zawodnicy wrocławskiego Śląska.
- Do ataku na Piotra Samca-Talara i Patryka Sokołowskiego doszło, gdy sportowcy czekali na zamówioną taksówkę przed lokalem.
- Sokołowski odniósł na tyle poważne obrażenia, że trafił na szpitalny oddział ze złamaną żuchwą.
- – To była napaść na naszych piłkarzy – podkreśla stanowczo prezes wrocławskiego klubu.
Atak na zawodników Śląska Wrocław. Pomocnik z poważnymi obrażeniami
Nad wrocławskim klubem znów gromadzą się ciemne chmury. Dopiero co Polski Związek Piłki Nożnej nałożył na Śląsk milionową karę za nierozegrany mecz z Wisłą Kraków, a już miasto żyje kolejnym skandalem. W weekend emocje wzbudził protest kobiecej drużyny przeciwko przejęciu sekcji przez Ślęzę Wrocław. Teraz do tego wszystkiego doszedł skandal na mieście po ligowym spotkaniu z Puszczą Niepołomice (1:1). Nocne wyjście piłkarzy Śląska skończyło się dla nich fatalnie.
Nagła kontuzja Szymona Marciniaka przed hitem Ligi Mistrzów! Skorzystał drugi Polak
Jak donosi „Gazeta Wrocławska”, około 10-osobowa grupa zawodników, korzystając z dni wolnych, postanowiła wybrać się na wspólną integrację. Kiedy Piotr Samiec-Talar i Patryk Sokołowski oczekiwali przed klubem na przyjazd taksówki, nagle zaatakował ich młody agresor. Dziennikarze lokalnego portalu zapoznali się z nagraniem wideo, na którym widać, jak napastnik uderza kapitana drużyny, pomimo że ten wyraźnie unikał konfrontacji.
„Wyzywał nas, zaczepiał, aż w końcu zaatakował fizycznie. Mnie na szczęście nic poważnego się nie stało, ale Patryk oberwał znacznie mocniej i wylądował w szpitalu” - powiedział Samiec-Talar w rozmowie z "Gazetą Wrocławską".
Świadkowie zdarzenia potwierdzają przebieg incydentu, w wyniku którego Patryk Sokołowski trafił pod opiekę lekarzy ze złamaną żuchwą. Zawodnik ma mieć unieruchomioną szczękę. Według pesymistycznych wariantów, dla pomocnika, który w tym sezonie wystąpił w 25 meczach ligowych, rozgrywki mogły się już skończyć. Prawdopodobnie czeka go co najmniej kilkutygodniowa przerwa w rywalizacji wkraczającej w decydującą fazę na zapleczu Ekstraklasy.
Wim Fissette zabrał głos po zwolnieniu przez Igę Świątek. Te słowa mówią wszystko
Zdarzenie zostało oficjalnie zgłoszone organom ścigania, a policjanci podjęli już odpowiednie kroki. Władze klubu oraz poszkodowani zawodnicy są zdeterminowani, aby doprowadzić sprawę do końca.
„Wiemy o całym zajściu, rozmawialiśmy o tym wewnętrznie. Trzeba powiedzieć wprost: to była napaść na naszych piłkarzy. Jako Śląsk Wrocław stanowczo potępiamy takie zachowania i wierzymy, że policja ustali sprawcę, a właściwe organy wyciągną konsekwencje” - oświadczył prezes klubu, Remigiusz Jezierski, na łamach "Gazety Wrocławskiej".
Śląsk wydał także oficjalny komunikat w klubowych mediach. "W związku z wydarzeniami, które miały miejsce w nocy z dnia 21.03 na 22.03 informujemy, że nasi zawodnicy Patryk Sokołowski oraz Piotr Samiec-Talar, padli ofiarą napaści. Obaj piłkarze znajdują się pod opieką medyczną oraz otrzymują pełne wsparcie ze strony Klubu. Ich zdrowie oraz bezpieczeństwo w tej chwili są dla nas najwyższym priorytetem" - czytamy w oświadczeniu.