1/16 finału MŚ 2026. Reprezentacja Belgii doprowadziła do remisu w starciu z Senegalem
Znamy już 10 drużyn, które wystąpią w 1/8 finału obecnego mundialu. Do grona wcześniej zakwalifikowanych zespołów, czyli Anglii, Brazylii, Francji, Kanady, Maroka, Meksyku, Norwegii oraz Paragwaju, w nocy ze środy na czwartek dołączyły ekipy USA i Belgii, pokonując swoich rywali w 1/16 turnieju. Prawdziwym klasykiem stanie się starcie Belgii z Senegalem, które wystartowało o godzinie 22.00 czasu polskiego, a zakończyło się głęboko po północy. Aż do 86. minuty rywalizacji wszystko wskazywało na to, że to popularne "Lwy Terangi" znajdą się w kolejnej fazie. Afrykanie zdecydowanie dominowali nad rywalami z Europy, a potwierdzeniem tego było dwubramkowe prowadzenie. Najpierw wynik otworzył w 24. minucie Habib Diarra, a ledwie sześć minut po starcie drugiej połowy piłkę w siatce umieścił Ismaila Sarr. Sygnał do odrabiania strat dali zmiennicy "Czerwonych Diabłów". Kiedy do końca regulaminowego czasu brakowało zaledwie czterech minut, doskonałą centrę Thomasa Meuniera na gola zamienił Romeo Lukaku. Na tablicy widniało 1:2, jednak ułamek chwili później tragiczny w skutkach błąd popełnił golkiper Mory Diaw, co bez wahania wykorzystał Youri Tielemans i ustalił remis.
Potężna burza storpedowała hit mundialu. Awans Meksyku rodził się w strugach deszczu
Wyniki mundialu 2026: Belgowie eliminują Senegal, natomiast USA odprawia Bośnię i Hercegowinę
W dogrywce wynik 2:2 utrzymywał się przez zdecydowaną większość dogrywki. Obie strony myślami były już przy rzutach karnych, jednak niespodziewanie w polu karnym ostro sfaulowany został Youri Tielemans. Decyzję arbitra poprzedziło długie zamieszanie, awantury oraz analiza VAR, po czym sam poszkodowany podszedł do jedenastego metra, umieszczając piłkę w prawym górnym rogu. W ten sposób Belgowie odwrócili losy meczu w sposób spektakularny, nawiązując do swoich wyczynów z mistrzostw świata w 2018 roku. Wtedy w 1/8 finału przegrywali z Japonią dwiema bramkami, aby po fantastycznej pogoni wygrać 3:2, zamykając sprawę jeszcze w podstawowym czasie gry.
Iga Świątek wyznała, komu kibicuje na mundialu. Zabawne tłumaczenie polskiej tenisistki
Znacznie mniej nerwowo było w nocy z 1 na 2 lipca podczas rywalizacji gospodarzy turnieju. Mecz, w którym Amerykanie pokonali Bośnię i Hercegowinę, zakończył się rezultatem 2:0 po trafieniach Folarina Baloguna oraz Malika Tillmana. Sytuacji zawodników z Europy nie odmienił nawet fakt, że strzelec pierwszego gola musiał w 64. minucie opuścić boisko po obejrzeniu czerwonej kartki. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych o ćwierćfinał zagra we wtorek, 7 lipca, o godzinie 2.00 według polskiego zegara, a ich rywalem będą waleczni Belgowie.