Potężna burza storpedowała hit mundialu. Awans Meksyku rodził się w strugach deszczu

Pogoda znów dała się we znaki organizatorom piłkarskich mistrzostw świata. Zaplanowane na 3 w nocy polskiego czasu starcie Meksyku z Ekwadorem w 1/16 finału MŚ 2026 opóźniło się o całą godzinę z powodu gwałtownej ulewy i burzy. Fatalne warunki nie powstrzymały jednak gospodarzy przed historycznym awansem.

Kibice czekający na mecz Meksyk-Ekwador podczas Mistrzostw Świata 2026, siedzący na trybunach stadionu w strugach deszczu. W tle widoczny baner z logo FIFA World Cup 2026. Więcej o trudnych warunkach na mundialu przeczytasz na naszym portalu.
Autor: EPA/ PAP Meksyk - Ekwador
  • Z powodu trudnych warunków atmosferycznych mecz 1/16 finału mistrzostw świata między Meksykiem a Ekwadorem rozpoczął się z godzinnym poślizgiem.
  • Gwałtowna nawałnica wymusiła na organizatorach zmianę pierwotnego planu rozegrania spotkania w stolicy Meksyku.
  • Przymusowa przerwa nie wybiła z rytmu meksykańskich piłkarzy, którzy ostatecznie triumfowali 2:0 i zameldowali się w kolejnej fazie MŚ.
QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Stolice państw, które grają na mundialu. Medal za 15 punktów
Pytanie 1 z 20
Na początek łatwizna. Jakie miasto jest stolicą USA?

MŚ 2026. Mecz Meksyk - Ekwador opóźniony przez załamanie pogody

Komplikacje z aurą rozpoczęły się na kilkadziesiąt minut przed planowanym startem o 3:00 naszego czasu. Nad stadionem Azteca rozpętała się prawdziwa ulewa, ale sympatycy futbolu twardo czekali na trybunach w płaszczach przeciwdeszczowych na pierwszy gwizdek. Rywalizację w stolicy kraju współgospodarzy ostatecznie wznowiono z godzinnym poślizgiem.

Sensacyjna walka w Tajlandii. Tyson Fury skrzyżuje rękawice z Mariuszem Wachem!

To pierwsza taka sytuacja, gdy odroczono sam początek spotkania, choć kapryśna pogoda już wcześniej krzyżowała szyki organizatorom. Wcześniej, 22 czerwca, starcie Francji z Irakiem w Filadelfii wstrzymano przed drugą połową na bite dwie godziny z uwagi na zbliżające się wyładowania atmosferyczne, a widzowie zmuszeni byli szukać schronienia pod dachem.

Gdy piłka poszła w ruch, Meksykanie z impetem ruszyli na bramkę rywali, by przełamać trwającą aż 40 lat klątwę braku triumfu w fazie pucharowej MŚ (od turnieju u siebie w 1986 r.). Zepchnięci do obrony Ekwadorczycy szybko skapitulowali. Już w 22. minucie znakomity na tych mistrzostwach Julian Quinones przejął piłkę na środku placu gry, przeprowadził imponujący rajd i uderzył nie do obrony. Pochodzący z Kolumbii król strzelców ligi saudyjskiej dopisał do swojego konta trzecie trafienie na tej imprezie.

Iga Świątek wyznała, komu kibicuje na mundialu. Zabawne tłumaczenie polskiej tenisistki

Niespełna dziesięć minut później gospodarze podwyższyli prowadzenie. Błąd obrony Ekwadoru bezwzględnie wykorzystał Raul Jimenez, który zagrał do Quinonesa, a ten natychmiast odegrał z powrotem. Były snajper m.in. Fulham i Benfiki precyzyjnie umieścił futbolówkę w samym okienku ekwadorskiej bramki. Ekwador kończył starcie w osłabieniu, nie mogąc powstrzymać nerwów, a rezultat 2:0 utrzymał się do końcowego gwizdka. Meksyk w 1/8 finału zmierzy się z triumfatorem pojedynku pomiędzy Demokratyczną Republiką Konga a Anglią.

TOMASZEWSKI: LEWANDOWSKI W CHICAGO FIRE BĘDZIE KRÓLEM STRZELCÓW, NIEMCY SKOMPROMITOWALI SIĘ NA MUNDIALU