Iga Świątek przyznała w jednym z wywiadów, że jej wybór faworyta na piłkarskich mistrzostwach świata został niejako narzucony. Reprezentantka Polski, zazwyczaj w pełni skupiona na kortach, szuka w piłce nożnej odskoczni od codziennych obowiązków. Decyzja o tym, za kogo trzymać kciuki, ma bezpośredni związek z nowym szkoleniowcem, który niedawno dołączył do jej ekipy.
Przeczytaj także: MŚ 2026. Czy reprezentacja Hiszpanii odzyska formę i sięgnie po puchar?
Iga Świątek ogląda mundial
Nasza najlepsza tenisistka znana jest z perfekcyjnego podejścia do swoich obowiązków, ale ona również szuka sposobów na relaks. W wywiadzie udzielonym Tomaszowi Lorkowi dla Polsatu Sport zawodniczka zaznaczyła, że duże piłkarskie imprezy świetnie sprawdzają się jako sposób na integrację zespołu i chwilowe zapomnienie o tenisie. Świątek zauważyła, że zmagania piłkarzy nierzadko nakładają się na terminy Wimbledonu.
– Raczej zarywanie nocy się nie zdarzy, ale mam nadzieję, że będziemy mogli pooglądać trochę mundialu. Zawsze Euro albo mundial przypada w czasie Wimbledonu i fajnie jest po prostu usiąść wieczorem z całym teamem i pooglądać piłkę nożną, czyli coś innego niż cały czas tenis
Trener Igi Świątek wpłynął na jej wybór
Najbardziej interesującą kwestią było wskazanie zespołu, któremu Polka będzie kibicować na mundialu. Reakcja tenisistki była niezwykle szczera. Okazało się, że odkąd w jej teamie pojawił się hiszpański trener Francisco Roig, sympatie kibicowskie zostały z góry określone. Świątek ze śmiechem stwierdziła, że w obecnej sytuacji po prostu nie ma innego wyjścia.
– Komu będę kibicowała? Pewnie Hiszpanii. Nie mam za bardzo wyjścia teraz z Francisco, więc myślę, że Hiszpanii