Od premiery poprzedniego solowego albumu Misi Furtak minęło pięć lat. „Wybory” ukazały się w 2021 roku i były mocno zaangażowaną opowieścią o świecie, polityce oraz społecznych napięciach. Nowa płyta wyrasta z innych doświadczeń. Album „Otuchy” miał premierę 18 września 2026 roku. Tym razem artystka nie szuka kolejnych powodów do bicia na alarm. Próbuje odnaleźć spokój, zaakceptować lęk i usłyszeć własne potrzeby. W tej drodze nie jest sama – na płycie pojawiają się Katarzyna Nosowska i Daria ze Śląska.
Misia Furtak wróciła po pięciu latach
Pięcioletnia przerwa pomiędzy albumami nie była dla Misi Furtak okresem całkowitego milczenia. Artystka nagrywała pojedyncze utwory, współpracowała z innymi wykonawcami i angażowała się w działania wspierające kobiety w branży muzycznej. Nie wydawała jednak kolejnej pełnej solowej płyty. Pierwsze teksty na „Otuchy” zaczęły powstawać około czterech lat przed premierą. Jednym z nich był utwór „Czuję”. Piosenka miała wiele wersji, na pewien czas została odłożona, a później wróciła jako pierwszy singiel zapowiadający album. Materiał dojrzewał powoli i zmieniał się wraz z samą autorką. Po płytach pełnych pytań o kondycję świata Furtak postanowiła mocniej przyjrzeć się własnym emocjom.
Problemy ze zdrowiem zmieniły kierunek nowej płyty
Na zmianę perspektywy wpłynęły osobiste doświadczenia artystki. Misia Furtak opowiadała w radiowej Jedynce, że po przejściu COVID-19 zmagała się z długotrwałymi problemami zdrowotnymi i miała znacznie mniej energii. Nie oznaczało to rezygnacji z zainteresowania sprawami społecznymi. Artystka uznała jednak, że nie musi wybierać pomiędzy obserwowaniem świata a dbaniem o siebie. Na nowej płycie reflektor przesunęła w stronę tego, co dzieje się w niej samej.
„Otuchy” opowiadają o mierzeniu się z lękiem, niepewności, akceptacji i poszukiwaniu własnego kierunku. Nie jest to historia nagłego uzdrowienia ani prosty poradnik pozytywnego myślenia. Furtak interesuje rozwój, który nie przebiega po prostej linii i czasem wymaga zatrzymania się albo powrotu do punktu wyjścia.
Katarzyna Nosowska zaśpiewała z Misią Furtak
Jednym z pierwszych utworów zapowiadających album było „Nie bój się” nagrane z Katarzyną Nosowską. Jej udział miał dla autorki także osobiste znaczenie. Furtak określiła Nosowską jako osobę, która potrafi dodawać otuchy jej i wielu innym ludziom. Sama myśl o jej obecności pomagała artystce poczuć się mocniej. Dzięki temu wybór gościni pasował nie tylko do brzmienia utworu, ale również do głównej idei albumu. Spotkanie wokalistek nie zostało potraktowane jak efektowny dodatek promocyjny. Głosy artystek budują w „Nie bój się” atmosferę bliskości i wzajemnego wsparcia.
Daria ze Śląska ruszyła z nią „Przed siebie”
Drugą wyrazistą gościnią na „Otuchach” jest Daria ze Śląska. Artystki spotkały się w utworze „Przed siebie”, który ukazał się wraz z albumem. Piosenka niesie jeden z najważniejszych komunikatów całej płyty. Jej bohaterka nie otrzymuje gotowej mapy ani gwarancji, że wybrana droga będzie łatwa. Mimo niepewności decyduje się jednak wykonać kolejny krok. Zestawienie Misi Furtak i Darii ze Śląska jest naturalne. Obie artystki unikają przesadnie wygładzonych emocji i potrafią opowiadać o codziennych słabościach bez zamieniania ich w wielkie deklaracje.
Brytyjski producent przebudował gotowe piosenki
Przy albumie pracował również brytyjski muzyk i producent Fink, czyli Fin Greenall. Jego współpraca z Misią Furtak rozpoczęła się od znajomości nawiązanej podczas obozu songwritingowego w Tallinie. Producent nie dopisywał do albumu nowych piosenek. Otrzymał materiał, który był już niemal gotowy, i zaproponował daleko idące zmiany konstrukcyjne. Skracał utwory, przenosił ich fragmenty i zmieniał kolejność poszczególnych części.
Dla artystki i jej współpracowników oznaczało to ponowne otwarcie zakończonej pracy. Ryzyko przyniosło jednak efekt, na który sami prawdopodobnie by się nie zdecydowali.
„Otuchy” nie są płytą o prostych odpowiedziach
Tytuł albumu może sugerować kojący zestaw piosenek, ale Misia Furtak nie proponuje słuchaczom łatwego pocieszenia. Interesuje ją raczej moment, w którym człowiek przyznaje, że się boi, nie zna odpowiedzi i potrzebuje wsparcia. Na płycie pojawiają się pytania o tożsamość, własny rytm życia i umiejętność słuchania siebie. Utwór „Drugi brzeg” opowiada o wewnętrznym głosie, którego często nie chcemy usłyszeć. „Gdzie mój rytm?” dotyczy natomiast napięcia pomiędzy potrzebą rutyny a trudnością w podporządkowaniu się jej.
Po pięciu latach Misia Furtak nie wróciła więc z płytą, która próbuje przekrzyczeć rzeczywistość. „Otuchy” działają ciszej: pokazują, że czasem odzyskiwanie siły zaczyna się od uznania własnej słabości.
Kim jest Misia Furtak?
Misia Furtak, właściwie Michalina Furtak, jest wokalistką, autorką tekstów, basistką, aktywistką i edukatorką. Przez lata była związana z zespołem Très.B, z którym zdobyła Fryderyka. Jako artystka solowa wydała między innymi albumy „Co przyjdzie?” oraz „Wybory”. Jest laureatką Paszportu „Polityki” i Nagrody Artystycznej Miasta Torunia im. Grzegorza Ciechowskiego. Współpracowała między innymi z Hanią Rani, Wojtkiem Mazolewskim i Janem-Rapowanie. Poza działalnością artystyczną angażuje się w inicjatywy wspierające kobiety i mniejszości płciowe w branży muzycznej. Jest także mentorką młodych twórców oraz współtwórczynią programów edukacyjnych.