Zaśpiewała z kartką i bisowała trzy razy. Tak narodził się największy hit Danuty Rinn

2026-09-20 12:56

Trudno wyobrazić sobie „Gdzie ci mężczyźni” bez mocnego głosu, temperamentu i przewrotnego uśmiechu Danuty Rinn. Tymczasem piosenka powstała z myślą o zupełnie innych artystkach, a po pierwszych wykonaniach niemal trafiła do szuflady. Dopiero Rinn wyczuła w niej materiał na przebój, który otworzył przed nią nowy rozdział kariery.

  • Tekst „Gdzie ci mężczyźni” napisał Jan Pietrzak, a muzykę skomponował Włodzimierz Korcz.
  • Piosenka była łączona z Ireną Jarocką, a następnie wykonywała ją Anna Nehrebecka. Przebojem zrobiła ją dopiero Danuta Rinn.
  • W niedzielę 20 września TVP Kultura przypomni jubileuszowy koncert artystki z udziałem między innymi Zbigniewa Wodeckiego, Alicji Majewskiej i Michała Bajora.

„Gdzie ci mężczyźni” miała śpiewać inna artystka

Historia jednego z największych przebojów lat 70. zaczęła się około 1972–1973 roku. Jan Pietrzak napisał ironiczny tekst wyliczający wady współczesnych mężczyzn, natomiast charakterystyczną muzykę stworzył Włodzimierz Korcz. Pierwsze plany nie zakładały jednak udziału Danuty Rinn. Piosenka miała być związana z Ireną Jarocką, choć sama wokalistka po latach zaznaczała, że utwór ostatecznie do niej nie trafił i nigdy go nie nagrała.

Jan Pietrzak zaczął więc myśleć o Annie Nehrebeckiej. Kontrast miał być źródłem całego komizmu – delikatna, subtelna aktorka miała ze spokojem wyliczać słabości mężczyzn. Włodzimierz Korcz nie od razu był przekonany do tego pomysłu, ale ostatecznie skomponował melodię dopasowaną do możliwości Nehrebeckiej. Aktorka wykonywała piosenkę podczas przedstawień, jednak utwór nie wywołał oczekiwanej reakcji. Wkrótce usunięto go z programu i wydawało się, że na tym zakończy się jego historia. Korcz nadal jednak wierzył, że tekst oraz melodia mają potencjał. Potrzebował tylko wykonawczyni, która nada im odpowiednią siłę.

Danuta Rinn przechodziła wtedy trudny moment

Wybór padł na Danutę Rinn, która znajdowała się w ważnym i niełatwym momencie życia. Przez lata tworzyła popularny duet ze swoim drugim mężem Bogdanem Czyżewskim. Wspólnie wykonywali między innymi „Biedroneczki są w kropeczki”, „Na deptaku w Ciechocinku” oraz „Wszystkiego najlepszego”. Ich małżeństwo i artystyczna współpraca zakończyły się w 1974 roku. Rinn musiała zbudować swoją sceniczną pozycję od nowa, ale publiczność i organizatorzy wciąż kojarzyli ją przede wszystkim jako połowę znanego duetu.

Właśnie wtedy Włodzimierz Korcz zaproponował jej „Gdzie ci mężczyźni”. Według wspomnień kompozytora artystka natychmiast zrozumiała potencjał utworu. Miała powiedzieć mu, że na taką piosenkę czekała przez całe życie. Jej sytuacja osobista nadała tekstowi dodatkową warstwę, ale Rinn nie zamieniła go w gorzką skargę na byłego męża. Zaśpiewała z humorem, energią i jazzowym wyczuciem. Mocny głos sprawił, że ironiczna wyliczanka przestała brzmieć jak lekki kabaretowy numer. Stała się pełnoprawnym estradowym przebojem.

Pierwszy występ nie przebiegał zgodnie z planem

Początki nie zwiastowały jednak wielkiego sukcesu. Włodzimierz Korcz wspominał, że Danuta Rinn długo nie mogła nauczyć się tekstu. Kompozytor miał nawet zagrozić, że odbierze jej piosenkę. Przed jednym z występów garderoba wokalistki była podobno zasypana kartkami z ręcznie przepisywanymi słowami. Artystka zapewniała, że jest już przygotowana. Na scenie wykonała jednak z pamięci tylko początek, a później korzystała z kartki, momentami odwracając się tyłem do widowni. Taka sytuacja mogła zakończyć się katastrofą, ale publiczność zareagowała zupełnie inaczej. Danuta Rinn bisowała aż trzy razy. Okazało się, że jej temperament i interpretacja są ważniejsze od perfekcyjnie wyuczonego tekstu.

W 1974 roku piosenka przyniosła jej nagrodę Towarzystwa Przyjaciół Opola podczas 12. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej. Utwór szybko trafił do rozgłośni radiowych, a charakterystyczne pytanie z refrenu zaczęło żyć własnym życiem.

Jeden utwór zmienił wizerunek Danuty Rinn

„Gdzie ci mężczyźni” nie było pierwszą popularną piosenką w dorobku Danuty Rinn, ale stało się symbolem jej solowej kariery. Wokalistka przestała być postrzegana wyłącznie jako partnerka Bogdana Czyżewskiego z pogodnych, lekkich duetów. Nowy repertuar pozwolił jej pokazać skalę głosu, jazzowe przygotowanie oraz wyjątkowe poczucie rytmu. Rinn potrafiła stać niemal w jednym miejscu, a jednocześnie sprawiać wrażenie, że całkowicie panuje nad sceną. Jej mimika, gesty i sposób prowadzenia frazy nadawały każdemu wykonaniu teatralny charakter.

Piosenka przetrwała kolejne dekady, ponieważ nie opierała się wyłącznie na realiach PRL-u. Pytanie o to, gdzie podziali się odważni, szlachetni i odpowiedzialni mężczyźni, wracało w nowych czasach oraz kontekstach. Sam tytuł zaczął funkcjonować jak potoczne powiedzenie, używane zarówno serio, jak i żartobliwie.

W 2026 roku przypada 90. rocznica urodzin Danuty Rinn. Artystki nie ma z nami od 2006 roku, ale jej największy przebój wciąż jest wykonywany. Powstają kolejne interpretacje, koncerty i festiwale poświęcone jej twórczości.

TVP Kultura przypomni jubileusz Danuty Rinn

W niedzielę 20 września TVP Kultura pokaże archiwalny koncert „Kto ma tyle wdzięku co ja… Jubileusz Danuty Rinn”. Widowisko zarejestrowano w 1999 roku w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Na scenie obok bohaterki wieczoru pojawili się między innymi Alicja Majewska, Zbigniew Wodecki, Michał Bajor, Anna Maria Jopek, Irena Kwiatkowska, Wojciech Pszoniak, Wojciech Mann, Krzysztof Materna, Wiktor Zborowski i Jan Kobuszewski. W programie znalazły się największe przeboje Danuty Rinn oraz piosenki wykonane specjalnie dla niej. Nie zabrakło także „Gdzie ci mężczyźni”, zaśpiewanego wspólnie z Moniką Ambroziak.

Emisję zaplanowano na niedzielę 20 września o godzinie 19:00 w TVP Kultura. Koncert będzie okazją, aby przypomnieć sobie, że Danuta Rinn miała znacznie więcej do zaoferowania niż jeden przebój. Trudno jednak zaprzeczyć, że to właśnie piosenka, której początkowo nikt nie potrafił zamienić w sukces, najlepiej pokazała jej głos, humor i sceniczną odwagę.

Wiktor Sas reprezentuje Polskę na Eurowizji Junior 2026