Spis treści
Kariera i pierwsze małżeństwo Witolda Pyrkosza. Aktor milczał o byłej żonie
Widzowie w całej Polsce darzyli Witolda Pyrkosza ogromnym szacunkiem i niesłabnącą sympatią. Przepustką do wielkiej rozpoznawalności okazała się dla niego brawurowa kreacja kaprala Wichury w kultowych „Czterech pancernych i psie”. Z czasem wybitny artysta stworzył niezapomniane postacie w takich hitach telewizyjnych i kinowych jak „Janosik”, „Vabank”, „Stawka większa niż życie”, „Dom”, „Kingsajz” oraz „Alternatywy 4”. Pod koniec swojej artystycznej drogi wcielał się z powodzeniem w postać seniora rodu Mostowiaków w tasiemcu „M jak miłość”, a na planie tej produkcji TVP pojawiał się regularnie aż do samej śmierci.
W swoim długim życiu artysta stawał na ślubnym kobiercu zaledwie dwukrotnie. Owocem pierwszego związku z Ewą Bilewską był syn Paweł, jednak relacja zapoczątkowana jeszcze w czasach studenckich bardzo szybko się rozpadła. Temat pierwszego małżeństwa stanowił dla Witolda Pyrkosza absolutne tabu i nigdy nie poruszał go publicznie. W przestrzeni medialnej pojawiały się informacje o całkowitym braku kontaktu gwiazdora z byłą partnerką oraz swoim potomkiem. Co ciekawe, najstarszy syn nie doczekał się nawet najmniejszej wzmianki na kartach oficjalnej autobiografii popularnego ojca.
Zobacz również: Pola Raksa od trzech dekad nie pokazuje się publicznie. Kultowa rola była jej przekleństwem?
Witold Pyrkosz i jego druga żona. Ukochana aktora miała tylko 17 lat
Zupełnie inaczej słynny gwiazdor wypowiadał się o swojej drugiej wybrance, Krystynie, choć początkowo ich relacja budziła bardzo wiele kontrowersji. Powodem obyczajowego skandalu była ogromna różnica wieku, ponieważ w momencie poznania artysta skończył już 36 lat, podczas gdy dziewczyna miała zaledwie 17 lat. Jak ujawnił sam Witold Pyrkosz w wywiadzie udzielonym dziennikowi „Super Express”, ich ścieżki skrzyżowały się po raz pierwszy w jednym z krakowskich lokali gastronomicznych. Aktor po zakończonym spektaklu przyszedł na umówione spotkanie z kolegami, a przy stoliku oprócz dwóch przyjaciół dostrzegł zjawiskową nieznajomą, która natychmiast przykuła jego całą uwagę.
„Był 1962 rok, drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, gdy ujrzałem ją w Hotelu Francuskim w Krakowie. Piękna, biust solidna czwórka, długie czarne włosy. Miała 17 lat, ja 36. Nie była sama, przyszła z kolegami. Dosiadłem się do jej stolika. Niedługo miał być sylwester, chciałem ją zaprosić, ale ona już się z kimś umówiła. Ale tak ją potem mordowałem telefonami, że w końcu się zgodziła - wspominał aktor.”
Małżeństwo Witolda Pyrkosza z Krystyną. Huczne wesele i rozbite kieliszki
Otoczenie początkowo nie wróżyło im wspólnej przyszłości, a rodzina nastolatki podchodziła do starszego adoratora z ogromną rezerwą. Niezwykła determinacja artysty sprawiła jednak, że ostatecznie przekonał do siebie przyszłych teściów i zdobył ich pełne błogosławieństwo. Zakochani zorganizowali bardzo wystawne przyjęcie weselne w lipcu 1964 roku, wybierając na tę wyjątkową okazję krakowski Hotel Francuski. W swojej książce zatytułowanej „Podwójnie urodzony” legendarny aktor zdradził nietypowy szczegół z tej imprezy, wspominając, że „rachunek za rozbite na szczęście kieliszki wyniósł 70 proc. kosztów przyjęcia”. Uporczywe dążenie do celu pozwoliło mu udowodnić wszystkim szczerość swoich intencji.
Czas dobitnie pokazał, że głębokie uczucie łączące tę dwójkę absolutnie nie było tylko chwilowym kaprysem. Zgodna para wychowała wspólnie dwójkę potomków: syna o imieniu Witold oraz córkę Katarzynę. Małżonkowie stworzyli swój bezpieczny i spokojny azyl w podwarszawskim Piasecznie, gdzie regularnie gościli dorosłe już dzieci wraz z ukochanymi wnukami. Ich wyjątkowa więź przetrwała wszystkie życiowe burze i zakończyła się dopiero w tragicznych okolicznościach, wraz z ostatecznym odejściem aktora z tego świata.
Zobacz również: Skandal zniszczył karierę legendy PRL-u. Jej wnukami są znani aktorzy