Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło przed rokiem. Ryszard Rynkowski uczestniczył w kolizji drogowej, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. Policjanci odnaleźli go później w domu. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało 1,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na tej podstawie artyście postawiono zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
Sprawa Rynkowskiego stała w miejscu
Proces Ryszarda Rynkowskiego miał rozpocząć się już w kwietniu tego roku, jednak sprawa niespodziewanie utknęła. Zarówno obrońca muzyka, jak i prokurator złożyli wniosek o zmianę sędziego prowadzącego postępowanie. Sąd przychylił się do tego wniosku, ale nowy termin rozprawy do dziś nie został wyznaczony.
Teraz pojawiły się nowe informacje. Jak ustalił "Fakt", Sąd Rejonowy w Brodnicy zdecydował o dopuszczeniu kolejnego dowodu. Chodzi o specjalistyczną opinię przygotowywaną przez Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. dra Jana Sehna w Krakowie, a dokładnie przez Pracownię Badania Alkoholu i Narkotyków.
Kluczowy dowód w sprawie Rynkowskiego dotarł do sądu
To właśnie eksperci mają przeanalizować materiał zgromadzony w sprawie i odpowiedzieć na pytania dotyczące stężenia alkoholu w organizmie artysty. Sąd poinformował, że termin rozprawy zostanie wyznaczony dopiero po powrocie akt wraz z opinią biegłych.
Od początku postępowania linia obrony Rynkowskiego pozostaje niezmienna. Pełnomocnik muzyka przekonuje, że jego klient miał spożyć większą ilość alkoholu już po kolizji, a nie przed nią. Zdaniem obrony wynik badania przeprowadzonego w domu nie musi więc odzwierciedlać stanu, w jakim artysta znajdował się podczas prowadzenia samochodu.
Nie przegap: Doda jak ją Pan Bóg stworzył. Tak uczciła zdobycie złotej płyty
Prawnik Rynkowskiego nie ma wątpliwości
Na ten aspekt zwracał uwagę już w ubiegłym roku mecenas Adam Kozioziembski. Prawnik podkreślał, że między momentem prowadzenia pojazdu a badaniem alkomatem upłynęło około półtorej godziny. Według niego ustalenie rzeczywistego stężenia alkoholu w chwili kolizji wymaga specjalistycznych analiz i wyliczeń.
Właśnie dlatego opinia krakowskich biegłych może okazać się przełomowa. Jeżeli eksperci potwierdzą argumentację obrony, sprawa może nabrać zupełnie nowego kierunku. Jeśli jednak ich ustalenia będą zgodne z dotychczasowymi ustaleniami śledczych, pozycja Rynkowskiego w procesie może znacząco się skomplikować.
Na razie pozostaje czekać na wyniki ekspertyzy.
Zobacz też: Monika Richardson prosi ludzi o pieniądze. Każda kwota może jej pomóc