Violetta Villas nosiła doczepy? Prawda o legendarnych blond lokach

2026-04-15 13:38

Choć od śmierci artystki upłynie w tym roku piętnaście lat, jej postać wciąż wzbudza ogromne emocje. Violetta Villas szokowała w czasach PRL-u swoim niepowtarzalnym wizerunkiem, a legendarne, bujne włosy piosenkarki nieustannie stanowiły pretekst do snucia domysłów. Jakie tajemnice kryła słynna fryzura wokalistki?

Czesława Maria Gospodarek, znana szerzej pod artystycznym pseudonimem Violetta Villas, przyszła na świat w 1938 roku, w Belgii. Od najmłodszych lat wykazywała ogromne zdolności muzyczne, a jej profesjonalna droga na sam szczyt wystartowała w latach 60. ubiegłego stulecia. Artystka błyskawicznie zyskała ogromną popularność za sprawą unikalnego głosu o skali czterech oktaw, wywołując u słuchaczy wielkie emocje. Piosenkarka podbijała najważniejsze areny koncertowe świata, łącząc wybitne możliwości wokalne ze zjawiskową prezencją sceniczną. To właśnie jej charakterystyczne, gęste blond loki stały się prawdziwym mitem, wokół którego narosło mnóstwo zaskakujących teorii.

Violetta Villas śpiewała z Sinatrą. Wielka kariera polskiej gwiazdy

Przyszła legenda estrady szlifowała swój wokalny warsztat już we wczesnej młodości. Prawdziwy przełom w jej karierze nastąpił po wyprowadzce za ocean, gdzie jej wybitny dar został natychmiast doceniony. W latach sześćdziesiątych Violetta Villas występowała na deskach słynnego Casino de Paris w Las Vegas, współdzieląc scenę z takimi gigantami muzyki, jak Frank Sinatra czy Barbra Streisand. Kiedy wróciła do ojczyzny, z miejsca stała się czołową postacią polskiej piosenki, chociaż jej barwny styl wywoływał szok w szarej rzeczywistości PRL-u. Wyrazisty makijaż, gigantyczna objętość włosów oraz kwestia zabiegów medycyny estetycznej budziły powszechne kontrowersje, co jednak nie przesłaniało jej niezaprzeczalnego kunsztu. Wybitna artystka zmarła w grudniu 2011 roku, mając 73 lata.

Kolorowa gwiazda PRL-u była krytykowana

Zbliżająca się piętnasta rocznica odejścia piosenkarki dowodzi, że jej niezwykła postać wciąż intryguje polskie społeczeństwo i skłania do licznych dyskusji. Po śmierci Villas uwagę skupiał temat warunków mieszkaniowych u schyłku jej życia, jednak dziś chętnie powraca się również do tematyki jej scenicznej kreacji z dawnych czasów. Wielbiciele gwiazdy zauważają, że Violetta Villas idealnie pasowała do amerykańskich standardów, gdzie oklaskiwano jej talent i styl bycia, podczas gdy nad Wisłą traktowano ją z rezerwą. Maria Szabłowska, ceniona dziennikarka muzyczna podzieliła się niedawno swoimi spostrzeżeniami na ten temat w wywiadzie udzielonym portalowi "Kozaczek.pl".

"Tutaj w Polsce długi czas ona była lekceważona w jakiś sposób. Dopiero fakt, że zaistniała w Stanach, otworzył niektórym oczy, a przecież ona zawsze tak śpiewała. Ona była niezwykle oryginalną postacią polskiej piosenki, chyba jedną z najbardziej oryginalnych. [...] Krytykowano ją non stop właściwie, jako babadziwo" - oceniła.

Doczepiane pasma z USA, nafta i mocz? Zaskakujące rytuały włosowe Violetty Villas

Największe zainteresowanie od zawsze wzbudzała imponująca, jasna fryzura wokalistki. Sama Violetta Villas unikała publicznych rozmów na ten temat, przez co nikt raczej nie potrafił jednoznacznie potwierdzić narastających plotek o noszeniu drogich peruk. Słynne uczesanie stało się wręcz zjawiskiem, o którym media regularnie przypominają. W 2023 roku na łamach serwisu "Plotek" wypowiedział się anonimowy informator z otoczenia zmarłej piosenkarki, który ujawnił, że gwiazda używała naturalnych doczepów sprowadzanych z USA, a do ich pielęgnacji stosowała naftę oraz... własny mocz.

"Violetta miała dwie garderobiane. Jedna zajmowała się strojami, druga włosami i make-upem. Włosy to był jej atut i coś, na czym bardzo się skupiła. Raz w tygodniu myła je naftą i płukała moczem (własnym). Makijaż też zmywała moczem. Violetta nie nosiła peruki, nosiła doczepy sprowadzane ze Stanów Zjednoczonych, z naturalnych włosów. Było ich mnóstwo. Pamiętam, że zajmowały pół garderoby. Czasami jej stylizacja zajmowała kilka godzin, a bywało, że cały dzień" - wspominał informator.

We wspomnianej już rozmowie Maria Szabłowska również nawiązała pamięcią do tej najbardziej rozpoznawalnej fryzury polskiej estrady sprzed lat. Dziennikarka przywołała anegdotę o innej artystce, która podczas wspólnego noclegu z Violettą Villas zobaczyła słynne doczepy.

"Obudziła w nocy i widzi, że na ścianach wiszą na sznurku takie włosy doczepione i jakoś na gwoździach zawieszone, czyli Violetta to zdejmowała na noc i prostowała" - powiedziała.

Sonda
Lubiłeś/aś przeboje Violetty Villas?
The Voice Senior: Majka Jeżowska ujawniła sekret sprzed lat. Chodzi o wesele Violetty Villas