Maryla z Roxie, Krychowiak przy mikrofonie i Kizo wśród legionistów. Tak wyglądał Roztańczony PGE Narodowy

2026-10-12 12:51

Maryla Rodowicz zaśpiewała z Roxie Węgiel, Kizo pojawił się w otoczeniu rzymskich legionistów, a Grzegorz Krychowiak zamienił boisko na estradę. Jubileuszowy Roztańczony PGE Narodowy był czymś więcej niż serią koncertów. Centralna scena, zaskakujące duety i widowiskowa scenografia zmieniły stadion w ogromny muzyczny parkiet.

Roztańczony PGE Narodowy świętował 10. edycję

W sobotę 10 października PGE Narodowy w Warszawie wypełnił się publicznością, która przez kilka godzin bawiła się przy polskich przebojach. Jubileuszową, dziesiątą edycję wydarzenia przygotowano z większym rozmachem niż poprzednie. Po raz pierwszy w historii imprezy na środku płyty stadionu stanęła scena w układzie 360 stopni. Dzięki temu artyści byli otoczeni publicznością, a kolejne występy można było obserwować ze wszystkich stron. Najważniejszym pomysłem wieczoru stało się jednak łączenie muzycznych światów i pokoleń. Na jednej scenie spotkali się wykonawcy popowi, raperzy, gwiazdy disco polo oraz artyści, których piosenki Polacy śpiewają od kilku dekad.

Maryla Rodowicz i Roxie Węgiel zaśpiewały razem

Koncert rozpoczęła Maryla Rodowicz. Artystka przypomniała „Kolorowe jarmarki” i „Szparkę sekretarkę”, a następnie zaprosiła Roxie Węgiel do wspólnego wykonania „Damą być”. Spotkanie dwóch wokalistek stało się jednym z symboli jubileuszowego wieczoru. Maryla Rodowicz reprezentowała historię polskiej estrady, natomiast Roxie – najmłodsze pokolenie popularnych wokalistek.

Później Roxie wróciła na scenę z piosenką „Błękit”. Wystąpiła w baśniowej oprawie, bujając się na huśtawce zawieszonej wśród obłoków. Towarzyszyły jej baletnice z parasolkami oraz akrobaci unoszący się nad sceną.

Maryla pojawiła się ponownie w finale. Razem z Sound’n’Grace zaśpiewała „Ale to już było”, symbolicznie zamykając jubileuszowy wieczór.

Grzegorz Krychowiak zamienił stadion w scenę muzyczną

Jedną z największych niespodzianek przygotował Grzegorz Krychowiak. Były reprezentant Polski pojawił się w zupełnie nowej roli – nie jako piłkarz, lecz wokalista. Krychowiak wystąpił z Anastazją Maciąg w piosence „Druga połowa”. W widowisku uczestniczyli również Rafał Maserak i Tomasz Barański. Dla sportowca był to symboliczny powrót na stadion, tym razem jednak bez piłki i sportowej rywalizacji.

Kizo został cesarzem rapu

Spektakularną oprawę otrzymał także występ Kizo. Raper wykonał „Disney” w otoczeniu legionistów z grupy Legio XXI Rapax. Scenę wypełniły monumentalne kolumny, złote elementy i kostiumy inspirowane starożytnym Rzymem. Kizo pojawił się później również u boku zespołu MIG. Wspólnie wykonali przebój „Co ty mi dasz”, który świętował 26. urodziny. Rap na stadionie reprezentowała także Young Leosia. Artystka połączyła w jednej wiązance utwory „Baila Ella”, „BFF” i „$wag Boy”.

Skolim dostał koronę króla latino

Skolim wjechał na stadion kolorowym samochodem, wykonując „Wyglądasz idealnie”. Towarzyszyły mu tancerki, konfetti oraz świecące rekwizyty. Później wokalista połączył siły z Cleo w piosence „Dziewczyno piękna”. W trakcie występu prowadzący przypomnieli, że Skolim świętuje dziesięć lat działalności oraz 30. urodziny. Artysta otrzymał koronę króla latino, po czym wykonał jeszcze „Daj mi jedno słowo”. Cleo przygotowała również występ z 41-osobową Orkiestrą Reprezentacyjną Straży Granicznej. Podczas „Za krokiem krok” muzycy i tancerze przemieszczali się wokół centralnej sceny.

Andrzej Piaseczny zadebiutował na PGE Narodowym

Po raz pierwszy na stadionie wystąpił Andrzej Piaseczny. Wokalista rozpoczął od „Śniadania do łóżka”, a później wykonał „W świetle dnia” oraz cover „Just Can’t Get Enough” Depeche Mode. Występowi towarzyszyły baletnice w podświetlanych sukniach i akrobaci na białych szarfach. Piaseczny wrócił jeszcze z chórem Sound’n’Grace. Ich wspólne wykonanie „Chodź, przytul, przebacz” było jednym z bardziej nastrojowych momentów imprezy. Publiczność rozświetliła wówczas trybuny latarkami w telefonach i LED-owymi pałkami.

Nie zabrakło największych przebojów disco polo

Zenek Martyniuk wykonał „Przez twe oczy zielone” w aranżacji nawiązującej do klasycznej estrady. Towarzyszący mu tancerze pojawili się we frakach, cylindrach i z eleganckimi laskami. Później lider Akcentu dołączył do Łobuzów, by wspólnie zaśpiewać „Mandacik”. Zespół Weekend wykorzystał fragment filmu „Miś”, rozpoczynając w ten sposób wykonanie „Halo tu Londyn”. Boys przypomnieli „Wolność”, którą publiczność śpiewała razem z Marcinem Millerem. Lider zespołu pojawił się także u boku Sound’n’Grace, mierząc się z przebojami Queen.

Na scenie wystąpili ponadto Golec uOrkiestra, Sławomir i Kajra, Piękni i Młodzi, Defis, MiłyPan, Topky, MIG, Łobuzy, Blanka, Antek Smykiewicz oraz Gipsy Kings z Tonino Baliardo.

Jubileuszowa edycja pokazała, że Roztańczony PGE Narodowy nie jest już tylko koncertem z największymi tanecznymi hitami. To wielkie widowisko, w którym piosenki stają się punktem wyjścia do tworzenia osobnych, często zaskakujących scenicznych historii.

Roxie Węgiel kłóci się z Kevinem w show Polsatu