Spis treści
Początki kariery Grażyny Torbickiej w TVP
Dziennikarka rozpoczęła swoją przygodę z Telewizją Polską w połowie lat 80. Na początku angażowała się w projekty Teatru Telewizji, a z czasem zdobywała coraz większą popularność jako prezenterka. Widzowie najbardziej zapamiętali ją z autorskiego formatu "Kocham Kino", który przez wiele lat uchodził za kluczowy program o tematyce filmowej i kulturalnej w polskiej telewizji. Grażyna Torbicka często prowadziła także najważniejsze koncerty oraz wydarzenia organizowane przez publicznego nadawcę. Decyzja o jej odejściu ze stacji w 2016 roku zszokowała opinię publiczną.
Zobacz także: Hanna Bieluszko opowiedziała o chorobie. W jakim jest dzisiaj stanie?
Szczere wyznanie Grażyny Torbickiej u Kayah
Prezenterka gościła w podcaście "Kayah zaprasza" na antenie RMF Classic, gdzie opowiedziała o początkach swojej telewizyjnej kariery. Zaznaczyła, że do pracy w TVP zawsze zachęcała ją szansa na bliski kontakt z kulturą oraz przeprowadzanie wywiadów z twórcami.
Trafiłam do telewizji dlatego, że widziałam w niej możliwość zajmowania się kulturą. [...] TVP2 pod koniec lat 80. była kanałem mocno nastawionym na kulturę. Mogłam relacjonować wydarzenia teatralne, prowadzić rozmowy z artystami. To mnie przyciągało
- stwierdziła w rozmowie.
Kontrowersje wokół filmu "Ida" w programie "Kocham Kino"
Kulminacyjnym momentem okazała się emisja materiału dotyczącego nagrodzonego Oscarem filmu "Ida" w cyklu "Kocham Kino". Torbicka przyznała w wywiadzie z piosenkarką, że podczas oglądania swojego własnego programu, zauważyła przygotowany przez kogoś innego materiał. Dodała, że jako autorka formatu, nigdy nie dopuściłaby go do emisji.
Pewnego dnia oglądałam własny program i zobaczyłam materiał, którego nigdy nie nagrałam i którego sama nigdy bym nie zaakceptowała
- wyjawiła gwiazda.
Dziennikarka podkreśliła, że najgorsze w tej sytuacji było to, że widzowie błędnie odbierali przekaz i łączyli go bezpośrednio z jej osobą.
Problem polegał na tym, że widzowie naturalnie uznawali, że skoro materiał pojawił się w "Kocham Kino", to ja za nim stoję. Następnego dnia pojawiły się nagłówki sugerujące, że to ja krytykuję "Idę". Wiedziałam, że nie mogę zostać w miejscu, gdzie coś takiego mogło się wydarzyć
- wyjaśniła w RMF Classic.
Prezenterka wyznała, że nie czekała długo z podjęciem radykalnych kroków i natychmiast zdecydowała się na odejście z pracy.
To była bardzo trudna noc, ale wiedziałam, że muszę odejść
- podsumowała w RMF Classic.
Rozwiązanie umowy z TVP było dla Grażyny Torbickiej ogromnym wyzwaniem, jednak nigdy nie pożałowała swojego wyboru. Twierdzi, że zawsze pozostawała wierna swoim ideałom i czuła odpowiedzialność za projekty, pod którymi się podpisywała. Mimo że nie pracuje już dla publicznego nadawcy, prezenterka nadal działa w branży, angażując się w inicjatywy kulturalne i filmowe.