Andrzej Seweryn zadebiutował jako aktor już w latach 60. i od ponad sześciu dekad zachwyca Polaków swoim talentem. Choć ukończył studia aktorskie, to w niełatwych czasach spędził kilka lat w więzieniu za działalność opozycyjną. Z małżeństw z Francuzkami ma dwóch synów, z których drugi - Maximilien, poszedł w ślady ojca i również związał swoje życie ze sceną. Choć obaj panowie działają w tej samej branży, to jednak ich ścieżki zawodowe są odmienne, co daje im możliwość wymiany doświadczeń i wzajemnego inspirowania się.
Andrzej Seweryn przekazał talent dzieciom
Pierwszą małżonką świetnie zapowiadającego się aktora była Bogusława Blajfer, z którą Seweryn działał w opozycji antykomunistycznej. Po rozwodzie artysta związał się zaś z Krystyną Jandą. Para aktorów doczekała się córki Marty, która również została aktorką. Po wyjeździe do Francji w latach 80. Andrzej Seweryn dwukrotnie się ożenił i doczekał dwóch synów: Yanna i Maximiliena. Młodszy z chłopców dziś także jest aktorem, rozwijającym karierę zawodową w Paryżu.
ZOBACZ TEŻ: 80-letnia gwiazda tłumaczy się z AI w piosence. Po wielkim powrocie posypała się krytyka
Aktor nie ukrywa dumy z syna. Tak ocenia pracę dzieci
Na antenie "Dzień Dobry TVN" Maximilien Seweryn pojawił się wirtualnie. Łącząc się z ojczystej Francji, przyznał, że nie mówi w języku swojego ojca, gdyż celowo zaprzestał go używać w bardzo młodym wieku. Zapowiedział jednak, że ma nadzieję się go wkrótce nauczyć. Aktualnie młody aktor rozwija swój talent w Paryżu, gdzie niedawno jego występ w spektaklu "Alfabet opatrzności" osobiście obserwował dumny tata. 79-letni Andrzej Seweryn nie ukrywa zachwytu nad synem, ale podkreśla, że na pracę własnych dzieci jako aktorów patrzy jako obiektywny zawodowiec.
"Wspaniałe przedstawienie. Max gra w sposób, w jaki ja bym nie potrafił — ani jako młody aktor, ani dziś. To, co robią tam aktorzy: tańczą, śpiewają, grają burleskę, komedię, dramat. Mają fantastycznie wyćwiczone ciała, świetny rytm. Wszystko rozumiem, teksty rozumiem. Wspaniała fabuła, światło. Wielkie dzieło" - powiedział Seweryn.
"Na Maxa i na Marię patrzę jak zawodowiec. Obserwuję ich pracę, potrafię ocenić, czasem nawet skrytykować" - dodał.
