12-letni Tymon Bitkowski zagra u boku największych gwiazd kina. Wcieli się w kultową postać w nowym spektaklu

Zaledwie dwunastoletni Tymon Bitkowski ma już na swoim koncie imponujące sukcesy artystyczne. Szersza publiczność usłyszała o nim za sprawą formatu "The Voice Kids" oraz dubbingu w disnejowskiej produkcji "Elio". Wkrótce młody piosenkarz i aktor powróci na mały ekran, grając kluczową postać w nadchodzącym spektaklu Teatru Telewizji. Chłopiec zagra tytułowego bohatera w sztuce "Król Maciuś Pierwszy", a telewizyjna Jedynka wyemituje premierę przedstawienia już w nadchodzącym wrześniu.

Wielkie wyzwanie zawodowe dla 12-letniego piosenkarza

Kariera artystyczna Tymona Bitkowskiego nabiera ogromnego rozpędu, a chłopiec równolegle stawia na rozwój muzyczny i aktorski. Ostatni czas przyniósł mu udział w ósmej odsłonie programu "The Voice Kids" oraz nagranie polskiej wersji językowej do głównej roli w popularnej animacji "Elio" od wytwórni Disney. Dodatkowo zdolny dwunastolatek zaprezentował niedawno autorski utwór zatytułowany "Życie jak teatr", a jego sceniczny talent można na co dzień podziwiać na deskach Opery Lubelskiej oraz stołecznego Teatru Capitol.

Najbliższe tygodnie przyniosą nastolatkowi kolejny potężny sprawdzian przed kamerami. Swoje wokalne i aktorskie predyspozycje chłopak zaprezentuje w głównej roli w sztuce "Król Maciuś Pierwszy", którą wyreżyseruje Tadeusz Kabicz. Dla młodego artysty występ w tym głośnym projekcie stanowi absolutny debiut w ramach Teatru Telewizji.

Ich nazwiska zna każdy. A pamiętasz ich imiona?
Pytanie 1 z 12
Jak ma na imię noblistka Szymborska?

Bardzo się cieszę, że w "Królu Maciusiu Pierwszym" mogłem połączyć swoje dwie wielkie pasje: aktorstwo i muzykę. To było dla mnie dodatkowym plusem, ale też wyzwaniem. Nie dość, że gra aktorska, Teatr Telewizji, główna rola, to jeszcze mogłem pokazać, że potrafię śpiewać. Czego chcieć więcej? Mam poczucie, że to była, jak dotąd, moja największa artystyczna przygoda. Na pewno o niej nigdy nie zapomnę. I bardzo chciałbym ją powtórzyć. Wierzę, że to dopiero początek

- przyznaje szczerze Tymon Bitkowski.

Tymon Bitkowski zagra z plejadą gwiazd. Na planie TVP spotkał Macieja Musiała

Nadchodzący sezon Teatru Telewizji wystartuje we wrześniu od świeżego spojrzenia na słynną powieść autorstwa Janusza Korczaka. Telewizyjna produkcja zgromadziła na planie absolutną śmietankę rodzimego aktorstwa. W projekcie udział wzięli między innymi: Marek Kondrat, Jan Frycz, Danuta Stenka oraz Tomasz Kot. Na ekranie zobaczymy również Borysa Szyca, Karolinę Gruszkę, Wiktorię Gorodecką, Andrzeja Konopkę, Magdalenę Popławską, Macieja Musiała, Michała Królikowskiego i Amelię Lutyńską.

Zobacz także: Jak mieszka Maciej Musiał? Zaskakująca historia mieszkania po słynnym śpiewaku

Szansa na stanięcie przed kamerą w towarzystwie tak wybitnych przedstawicieli świata filmu stanowiła dla dwunastolatka gigantyczne i niezwykle pouczające przeżycie.

Maciek Musiał to jeden z moich idoli. Bardzo się cieszę, że mogłem go poznać osobiście. Graliśmy ze sobą dużo scen. Był bardzo pomocny. Dawał mi różne wskazówki. Podzielił się ze mną też cheesburgerem. Ale wszyscy aktorzy byli cudowni. Do tej pory kojarzyłem ich z ekranu telewizji, z filmów. Nie spodziewałem się, że w tak młodym wieku poznam ich osobiście. Trochę się na początku tym stresowałem i ekscytowałem, ale okazało się, że to naprawdę fajni ludzie, z którymi można porozmawiać i o wszystko zapytać. Jestem taki szczęśliwy, że miałem tę możliwość

- podkreśla z dumą młody gwiazdor.

Tymon Bitkowski widzi podobieństwa do króla Maciusia Pierwszego

Odtwórca tytułowej roli z uśmiechem zdradza, że dostrzega mnóstwo cech wspólnych między swoim prawdziwym charakterem a odgrywanym przez niego młodym władcą.

Bardzo utożsamiam się z królem Maciusiem. Na pewno mamy podobne poglądy, sposób patrzenia na świat, ale także cechy, na przykład empatię, radość i chęć pomocy potrzebującym. Ja też bywam niecierpliwy i chciałbym robić dużo rzeczy naraz, najlepiej na już. W pewnych momentach rodzice się śmiali, że nie muszę grać, tylko jestem sobą. To mi nawet ułatwiało pracę

- opowiada odtwórca kluczowej postaci.

Polecamy: Marek Kondrat wrócił na salony! Aktor skradł show na prezentacji nowej "Lalki"

Fabuła przedstawienia skupia się na perypetiach dziesięcioletniego chłopca, na którego barki nieoczekiwanie spada odpowiedzialność za rządzenie wielkim państwem. Młody władca bardzo szybko zderza się z bezwzględnym światem dorosłych, przepełnionym politycznymi gierkami, sztywnymi regułami dworu i bolesnymi ustępstwami. Pomimo wielu przeciwności Maciuś stara się zachować wierność swoim dawnym ideałom i dąży do naprawy otaczającej go rzeczywistości.

Początkujący aktor z "The Voice Kids" długo nie zapomni pracy w Teatrze Telewizji

Z perspektywy nastolatka okres kręcenia tego ambitnego projektu zapisze się w jego pamięci jako wspaniałe i wzruszające doświadczenie, o którym niezwykle trudno będzie mu zapomnieć w przyszłości.

Na planie było mega. Żałuję, że tak szybko to się skończyło. Najbardziej zapamiętam moment pożegnania, kiedy zakończyliśmy zdjęcia. Miałem okazję przemówić już jako Tymek, nie Maciuś, i podziękować wszystkim za ten czas. Było mnóstwo wzruszeń. Na długo zapamiętam też dzień, kiedy z moim kolegą z planu – Michałem Królikowskim – zwiedzaliśmy ciemne więzienie na planie. Bardzo się polubiliśmy. Chyba właśnie z nim najwięcej się wygłupiałem

- wspomina z sentymentem młody piosenkarz.

"Król Maciuś Pierwszy" w TVP1. Ponadczasowa opowieść na antenie stacji

Widowisko "Król Maciuś Pierwszy" stworzone przez Tadeusza Kabicza stanowi całkowicie współczesne, uaktualnione odczytanie słynnej historii napisanej niegdyś przez Janusza Korczaka. Ekipa telewizyjna wrzuca odbiorców w wyjątkowy wręcz świat baśni, w którym zderzono dziecięcą, naiwną wiarę w powszechne dobro z brutalnymi konsekwencjami sprawowania prawdziwej władzy.

Przedstawienie wielowątkowo porusza motywy dorastania, nawiązywania relacji międzyludzkich oraz odwagi, która popycha do naprawy niesprawiedliwego systemu. Dzieło zrealizowano z myślą o wspólnych, rodzinnych seansach, dlatego powinno usatysfakcjonować zarówno małych telewidzów, jak i znacznie starszą widownię. Twórcy stawiają bowiem przed ekranem ważne pytania o cenę podążania za własnymi celami i ciężar pełnionych obowiązków.

Premiera "Króla Maciusia Pierwszego" w reżyserii Tadeusza Kabicza już we wrześniu w Teatrze Telewizji.

Marta Żmuda Trzebiatowska nigdy nie marzyła o sławie. Chciała grać w teatrze