Zbliża się 8. rocznica śmierci Kory. Jeden szczegół na grobie wyciska łzy

Kora zmarła 28 lipca 2018 roku. Tuż przed 8. rocznicą śmierci artystki postanowiliśmy sprawdzić, jak obecnie prezentuje się miejsce jej spoczynku. Charakterystyczny pomnik niezmiennie przykuwa uwagę swoją formą. Na cmentarzu wciąż widać też dowody pamięci wiernych miłośników twórczości gwiazdy. Zielone otoczenie, autograf piosenkarki oraz poruszające serce drobne elementy pozostawione przez fanów sprawiają, że to miejsce zachowuje unikalny klimat.

Walcząca z nowotworem Kora nie poddawała się do samego końca

Przez wiele lat charyzmatyczna Kora wzbudzała u publiczności niesamowite emocje. Wiadomość o jej odejściu wywołała ogromny wstrząs wśród miłośników zespołu, zwłaszcza że wokalistka zaciekle walczyła o powrót do pełni sił. Od momentu usłyszenia diagnozy minęło pięć lat, w trakcie których gwiazda poddawała się kolejnym operacjom oraz chemioterapii, a jednocześnie nie rezygnowała z aktywności w show-biznesie i muzyce.

Zobacz także: Pogrzeb Kory. Znani na pogrzebie Olgi Sipowicz

QUIZ. Kora czy Beata Kozidrak. Kto śpiewa te szlagiery? "Biała armia", "Boskie Buenos", "Józek"
Pytanie 1 z 20
"Józek, nie daruję ci tej nocy" to kawałek, który śpiewa:

Życie legendarnej liderki grupy Maanam dobiegło końca 28 lipca 2018 roku o godzinie 5.30. 67-letnia gwiazda zmarła we własnym domu na Roztoczu. Zabrał ją rak jajnika, z którym toczyła wieloletnią batalię. W ostatnich chwilach artystce towarzyszyli najbliżsi członkowie rodziny oraz specjaliści. Chociaż piosenkarka długo zachowywała niesamowitą pogodę ducha, finalne tygodnie przyniosły jej ogromne cierpienie. Wdowiec Kamil Sipowicz z ubolewaniem przyznał później, że nie miał okazji odpowiednio pożegnać się ze swoją życiową partnerką.

Mam do siebie pretensje, że nie zdążyłem pożegnać się z Korą. Pod koniec życia była wobec mnie bardzo agresywna. Prosiłem naszych przyjaciół, by byli przy niej. Ja starałem się schodzić z jej pola widzenia, żeby jej nie denerwować. Wszystkim zarządzałem, wszystko organizowałem, ale nie byłem obok niej. Żałuję, że się nie pożegnaliśmy - mówił Sipowicz Plejadzie.

Świecka ceremonia pogrzebowa na warszawskich Powązkach

Zgodnie z życzeniem samej zmarłej ceremonia pożegnalna miała charakter całkowicie świecki, a piosenkarka przed śmiercią nie zdecydowała się na przyjęcie sakramentu namaszczenia chorych. Wdowiec po artystce wielokrotnie zaznaczał, że jego ukochana żona do ostatnich chwil twardo trzymała się własnych życiowych zasad. Kamil Sipowicz podsumował to wówczas stwierdzeniem, że wyznawała ona wyłącznie "religię słońca, wiatru i kwiatów".

Zobacz także: Mural z Korą został zniszczony przez wandali! To kolejna taka sytuacja!

Legenda polskiej sceny muzycznej została oficjalnie pożegnana 8 sierpnia 2018 roku na warszawskim Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W tym wydarzeniu uczestniczyły prawdziwe tłumy wiernych słuchaczy, znajomych oraz znanych osobistości związanych ze światem szeroko pojętej kultury. Prochy zmarłej umieszczono w jasnej urnie ozdobionej wizerunkiem ptaków i drzewa, a z głośników puszczano największe przeboje formacji Maanam. Zgromadzeni goście zrezygnowali z zakładania czarnych ubrań na rzecz kolorowych stylizacji. Wynikało to z bezpośredniej prośby samej gwiazdy, która pragnęła uniknąć przygnębiającej atmosfery w dniu swojego pogrzebu.

Zobacz także: Pogrzeb Kory. Sipowicz wzruszająco: Dociera do mnie jej brak przez przedmioty, które zostawiła

Kora prosiła, żeby na jej pogrzebie nie płakano, żeby było kolorowo. Walczyła ze śmiercią, ale potem się z nią pogodziła. Najgorsze było czekanie na wyniki badań. Muszę powiedzieć, że Kora przeszła piekło, ale nigdy nie widziałem kogoś, kto miałby taką siłę życia jak ona. Była piorunującym życiem, jego kwintesencją - mówił Sipowicz podczas pogrzebu.

Mogiła Kory niemal osiem lat po śmierci

Kora została pochowana w miejscu pełnym roślin, drzew. Na brązowym nagrobku umieszczono pamiątkową rzeźbę oraz monochromatyczną fotografię piosenkarki, a całość obficie obrasta zielony bluszcz. Płytę urozmaica odwzorowany autograf artystki, jednak najwięcej emocji budzi inny, niezwykle poruszający akcent. Kiedy nagrobek nie jest zasypany wiązankami, doskonale widać, że w miejscu tradycyjnej daty śmierci wyryto znak nieskończoności. Taki drobiazg wyciska łzy z oczu odwiedzających.

Sympatycy piosenkarki nieustannie zostawiają przy pomniku małe podarunki, wśród których królują porcelanowe ptaszki, znicze, świeże rośliny oraz małe tabliczki. Właśnie z myślą o odwiedzających bliskich i miłośnikach twórczości Kory ustawiono tam sporą ławkę. Dzięki temu każdy może swobodnie usiąść, oddać się zadumie i poczuć magiczną aurę, jaka wciąż unosi się wokół legendarnej wokalistki, pomimo jej bezpowrotnego odejścia.

Zobacz także: Tak wygląda grób Kory na dzień przed Wszystkimi Świętymi. Czuwają przy nim jej najbliżsi!

Zobacz więcej zdjęć. Grób Waldemara Goszcza. Od jego śmierci minęły już 23 lata!

Tu umierała Kora. Jej mąż po raz pierwszy pokazał wnętrza domu na Roztoczu