Spis treści
Co dalej po odejściu Kamila Stocha?
Od momentu, gdy w 2011 roku Adam Małysz pożegnał się ze skokami, oczy polskich fanów były zwrócone na Kamila Stocha. Trzykrotny mistrz olimpijski dorównał, a według niektórych nawet przebił swojego poprzednika. Niestety, okres po mistrzostwach świata w Planicy w 2023 roku był dla niego niezwykle trudny. Mimo współpracy z indywidualnym sztabem szkoleniowym, na którego czele stali Michal Doleżal i Łukasz Kruczek, Stoch nie zdołał powrócić do najwyższej formy. Po nieudanym sezonie olimpijskim w marcu 2026 roku ogłosił definitywne zakończenie kariery.
Ekstraklasa: Znamy pierwszego lidera nowego sezonu! Zagłębie ograło Piasta na koniec kolejki
Na szczęście, podobnie jak w przypadku zmiany warty między Małyszem a Stochem, szybko pojawił się nowy lider. To Kacper Tomasiak skradł show podczas igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026, zdobywając we Włoszech aż trzy medale. 19-letni zawodnik, będący jeszcze w wieku juniorskim, błyskawicznie awansował do światowej czołówki. Choć kibice liczą na kolejne sukcesy, młody skoczek podchodzi do sprawy z dystansem i spokojem.
W wywiadzie dla "Super Expressu", poprzedzającym start Letniego Grand Prix, Tomasiak zaznaczył: „Dobrze zacząłem te przygotowania, ale skoki w maju czy w czerwcu ciężko porównywać do tych z zimy. Ciężko stwierdzić, jak to będzie w kolejnych miesiącach. A to one będą najważniejsze pod kątem doszlifowania tej formy do zimy. Tam się będzie wszystko rozstrzygać, więc trzeba zaczekać i pracować po prostu najlepiej, jak się da”.
Koniec epoki w polskiej siatkówce. PlusLiga znika po 18 latach. Wielka zmiana
Kacper Tomasiak reaguje na nową rzeczywistość bez Kamila Stocha. "Jest dziwnie"
Nowa gwiazda polskich skoków udowodniła już swoją wysoką formę, wygrywając pierwsze letnie zmagania podczas Memoriału Olimpijczyków w Szczyrku. Przed inauguracją LGP w Wiśle to właśnie na nim spoczywają największe nadzieje kibiców. Zapytany o atmosferę w zespole po odejściu Stocha, zawodnik podzielił się swoimi odczuciami.
Na pewno da się to odczuć, chociaż ja z Kamilem skakałem i byłem w grupie właściwie tylko pół roku. Nie przyzwyczaiłem się do niego aż tak jak Dawid czy Piotrek, którzy spędzili z nim tyle lat. Jest troszeczkę inaczej i czasami nawet trochę dziwnie, ale wszyscy jesteśmy zmotywowani do tego, żeby trenować na najwyższym poziomie, dawać z siebie wszystko i dalej ciągnąć te polskie skoki
Na liście startowej zawodów Letniego Grand Prix w Wiśle, obok multimedalisty olimpijskiego, pojawią się reprezentanci z kadry A: Klemens Joniak, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek i Piotr Żyła. Dołączą do nich skoczkowie z kadry B: Łukasz Łukaszczyk, Kamil Waszek, Jakub Wolny oraz Aleksander Zniszczoł. Rywalizacja na skoczni im. Adama Małysza zaplanowana jest na 1 i 2 sierpnia.
