Gorszy czas Igi Świątek na korcie
Obecny sezon jest dla Igi Świątek dość wymagający pod względem sportowym. W niedawnym turnieju Roland Garros Raszynianka pożegnała się z rywalizacją już na etapie czwartej rundy, ulegając w pojedynku z Martą Kostiuk. Słabszy występ Polki kontrastował ze świetną dyspozycją Mai Chwalińskiej, która zameldowała się w finale paryskich zmagań. Nadzieje na powrót do optymalnej dyspozycji wiązano z przygotowaniami do Wimbledonu. Niestety, w środę, 24 czerwca, Iga Świątek przegrała z Emmą Navarro (5:7, 6:2, 3:6) w 1/8 finału turnieju w Bad Homburg. Mimo sportowych rozczarowań, fani niezmiennie komplementują formę fizyczną polskiej zawodniczki, ze szczególnym uwzględnieniem jej smukłych, sportowych nóg, które prezentuje przy wybranych okazjach.
Maja Chwalińska przyciąga potężnych sponsorów. Menedżer zdradza kulisy
Stylizacje Igi Świątek przed Wimbledonem
W przeciwieństwie do części koleżanek z tenisowego touru – chociażby wspomnianej Marty Kostiuk czy lubiącej odważne kadry Aryny Sabalenki – reprezentantka Polski rzadziej eksponuje swoje ciało. Czasami jednak Iga Świątek wybiera kreacje odsłaniające jej zgrabne nogi, co niezmiennie spotyka się z ogromnym entuzjazmem kibiców. Jej stylizacje zawsze pozostają eleganckie i pełne klasy, a okazją do ich prezentacji są najczęściej spotkania z mediami czy imprezy towarzyszące turniejom. Prawdopodobnie wkrótce znów zobaczymy Polkę w wyjątkowym wydaniu przed londyńskim Wimbledonem. Sympatycy tenisa trzymają kciuki nie tylko za udane kreacje, ale przede wszystkim za powrót na zwycięską ścieżkę i obronę tytułu, który przed rokiem przypieczętowała spektakularnym zwycięstwem nad Amandą Anisimovą (6:0, 6:0).