Skrócony etap po potwornej kraksie na TdP! Znamy nowego lidera wyścigu

Dramatyczne sceny rozegrały się podczas czwartego etapu Tour de Pologne 2026. Na trasie doszło do wielkiej kraksy, po której wstrzymano wyścig, a końcówkę trasy skrócono. To był dzień, w którym kolarze wjechali w góry, a po triumf na Orlinku sięgnął Bart Lemmen, który dzięki zwycięstwu objął pozycję lidera w wyścigu.

Kraksa kolarzy na trasie Tour de Pologne. Zawodnicy i rowery leżą na asfalcie. O wypadku przeczytasz na Eska2.
Autor: Eurosport/ X (Twitter) Tour de Pologne 2026: Kraksa na 4. etapie
  • Holender Bart Lemmen z teamu Visma-Lease a Bike okazał się najlepszy na czwartym etapie Tour de Pologne 2026, finiszując w Karpaczu.
  • Odcinek z Żagania został zmodyfikowany po gigantycznej kraksie, w której uczestniczyła grupa kolarzy na 40 kilometrów przed końcem.
  • Lemmen, który jako pierwszy przeciął linię mety po wznowieniu ścigania, objął fotel lidera klasyfikacji generalnej wyścigu.
QUIZ. Kto wynalazł radio, telefon i rower? Nawet dziecko to wie. Masz 50 proc. szans na dobrą odpowiedź
Pytanie 1 z 10
Kto wynalazł radio?

Tour de Pologne: Ogromna kraksa, skrócona trasa i triumf Barta Lemmena na Orlinku

Czwartkowy odcinek wyścigu Tour de Pologne to był prawdziwy przewrót w klasyfikacji całych zawodów. Zawodnicy, po trzech płaskich etapach dedykowanych sprinterom, wjechali w góry, co spowodowało duże zamieszanie w czołówce. Meta usytuowana była na legendarnym podjeździe pod Orlinek w Karpaczu, obok nieczynnej już skoczni. Właśnie to miejsce ma ogromne znaczenie w historii polskiego wyścigu, bowiem w latach 1999-2007 to tu kończył się cały tour. Podjazd ten znowu gości kolarzy od kilku lat. Czwarty etap liczył początkowo 176 kilometrów i rozgrywany był w bardzo trudnych warunkach - najpierw był upał, a na końcu zaczął padać deszcz.

Tomasz Fornal mówi o przyszłości Bartosza Kurka w kadrze. Wyjawił wymarzony scenariusz

Rywalizacja zaczęła się w Żaganiu, a od głównej grupy bardzo szybko oderwało się czterech zawodników. W ucieczce znaleźli się Polacy Tobiasz Pawlak i Patryk Stosz, jadący w trykocie lidera górali Belg Dries De Bondt z Jayco AlUla oraz, co było sporą niespodzianką, specjalizujący się w sprincie Włoch Matteo Malucelli (XDS Astana), który był na podium po etapie w Szczecinie. Reszta stawki nie zdecydowała się ich od razu gonić, dzięki czemu harcownicy wypracowali ponad 3,5 minuty przewagi, co było tegorocznym rekordem. Pierwszą punktowaną premię, zlokalizowaną w Antoniowie dopiero na 118. kilometrze (lotnych premii nie było), wygrał De Bondt.

Na 40 kilometrów przed metą pogoda bardzo się pogorszyła. Na śliskiej drodze z przodu peletonu doszło do poważnej kraksy, w której leżało ponad dwudziestu kolarzy. Wśród poszkodowanych znaleźli się m.in. kandydaci do etapowego triumfu z UAE Team Emirates-XRG - Szwajcar Jan Christen i Joao Almeida. Nieoficjalne wieści mówiły jednak, że nikomu nic wielkiego się nie stało. Po tym zdarzeniu sędziowie postanowili przerwać zmagania i zrestartowali je po kilkunastu minutach. Utrzymali wtedy ponad 1,5 minutową przewagę uciekinierów, jednak skrócili cały dystans etapu o 15 kilometrów. Kolarze nie pokonali pętli zlokalizowanej na Sosnówce, dzięki czemu uciekającej grupce zostało do mety jedynie 25 km.

Po wznowieniu etapu za główną grupą jechał Joao Almeida, który triumfował w Tour de Pologne 5 lat temu. Tymczasem na czele peletonu pogoń napędzały ekipy Netcompany Ineos, której liderem jest Michał Kwiatkowski, oraz Decathlon. Różnica czasu powoli malała, a 10 km przed końcem przewaga spadła do 45 sekund, dodatkowo z pierwszej grupki odpadł Tobiasz Pawlak. Została ona złapana zaledwie 7 kilometrów przed końcową kreską, jednak Patryk Stosz rzutem na taśmę zdążył wygrać jeszcze specjalną premię niedaleko hotelu "Seidorf".

Rafał Brzozowski po ślubie. Na weselu pokazał, że ma formę sprzed lat

W peletonie ostało się mniej więcej 40 kolarzy. Niedługo potem doszło do kluczowego dla losów etapu ataku trójki: Barta Lemmena, Christiana Scaroniego oraz Marco Brennera. Niecałe 5 km przed kreską reprezentant Holandii zerwał z koła Włocha i Niemca. Zyskał nawet 7 sekund nad zawodnikiem XDS Astana, ale na ostatnich metrach Scaroni próbował dojść Holendra. Zawodnik Visma-Lease a Bike z wielkim trudem nie dał się wyprzedzić i zanotował debiutancki triumf w profesjonalnej karierze.

Oto wyniki 4. etapu z Żagania do Karpacza (161,9 km):

  • 1. Bart Lemmen (Holandia/Visma-Lease a Bike) - 3:54.45
  • 2. Christian Scaroni (Włochy/XDS Astana) ten sam czas
  • 3. Axel Laurance (Francja/Netcompany Ineos) strata 14 s
  • 4. Marco Brenner (Niemcy/Tudor) ten sam czas
  • 5. Louis Barre (Francja/Visma-Lease a Bike) 16
  • 6. Alberto Bettiol (Włochy/XDS Astana)
  • 7. Paul Lapeira (Francja/Decathlon CMA CGM)
  • 8. Finn Fisher-Black (Nowa Zelandia/Red Bull-Bora-hansgrohe)
  • 9. Aaron Dockx (Belgia/Alpecin-Premier Tech) ten sam czas
  • 10. Andreas Lorentz Kron (Dania/Uno-X Mobility) 20
  • ...
  • 24. Michał Kwiatkowski (Polska/Netcompany Ineos) 21
  • 28. Filip Gruszczyński (Polska/reprezentacja) 30
  • 57. Jakub Kaczmarek (Polska/reprezentacja) 2.45

Tak wygląda klasyfikacja generalna wyścigu:

  • 1. Bart Lemmen (Holandia/Visma-Lease a Bike) - 16:16.12
  • 2. Christian Scaroni (Włochy/XDS Astana) strata 6 s
  • 3. Marco Brenner (Niemcy/Tudor) 26
  • 4. Matteo Sobrero (Włochy/Lidl-Trek) 27
  • 5. Finn Fisher-Black (Nowa Zelandia/Red Bull-Bora-hansgrohe) 28
  • 6. Louis Barre (Francja/Visma-Lease a Bike)
  • 7. Paul Lapeira (Francja/Decathlon CMA CGM)
  • 8. Alberto Bettiol (Włochy/XDS Astana)
  • 9. Aaron Dockx (Belgia/Alpecin-Premier Tech) ten sam czas
  • 10. Andreas Lorentz Kron (Dania/Uno-X Mobility) 32
  • ...
  • 14. Michał Kwiatkowski (Polska/Netcompany Ineos) 33
  • 30. Filip Gruszczyński (Polska/reprezentacja) 42
  • 55. Jakub Kaczmarek (Polska/reprezentacja) 2.57
POJECHAŁEM TRASĄ TOUR DE FRANCE! ZDRADZAM JEGO TAJEMNICE