Wyparte, bolesne i wstydliwe. Nosowska odsłania najmroczniejszą płytę w swojej karierze

2026-10-05 13:10

Większość artystów świętowałaby taki jubileusz składanką przebojów i serią bezpiecznych wspomnień. Katarzyna Nosowska wybrała znacznie trudniejszą drogę. Na 30-lecie solowej kariery przygotowała album o spotkaniu z tym, co wyparte, bolesne i niewygodne. Do współpracy zaprosiła czterech producentów związanych z różnymi etapami jej muzycznej drogi.

Nosowska nie przygotowała jubileuszowej laurki

W 2026 roku mija dokładnie 30 lat od premiery pierwszego solowego albumu Katarzyny Nosowskiej. Wydany w 1996 roku krążek „puk.puk” był dla wielu słuchaczy zaskoczeniem. Wokalistka najpopularniejszego wówczas polskiego zespołu gitarowego nie próbowała nagrywać drugiego Hey pod własnym nazwiskiem. Solowo skierowała się w stronę elektroniki, eksperymentów i brzmień, na które w macierzystej grupie nie zawsze było miejsce. Rozpoczęła w ten sposób równoległą drogę, która przez następne trzy dekady prowadziła ją przez bardzo różne muzyczne światy.

Nosowska mogła uczcić jubileusz albumem z największymi przebojami, wznowieniami dawnych płyt albo koncertem opartym wyłącznie na nostalgii. Zamiast tego przygotowała 12 premierowych utworów. Album „NIGREDO” ukaże się 23 października 2026 roku.

Co oznacza tytuł „NIGREDO”?

Nigredo jest pojęciem zaczerpniętym z alchemii. Oznacza etap czernienia lub rozkładu, który rozpoczyna proces przemiany. Symbolicznie jest to moment zejścia w głąb siebie i konfrontacji z tym, czego najchętniej nie chcielibyśmy oglądać. To znaczenie dobrze pasuje do solowej twórczości Nosowskiej. Artystka od lat pisze o lęku, wstydzie, relacjach, słabościach i codziennych próbach zachowania własnej tożsamości. Rzadko proponuje przy tym proste pocieszenia i jednoznaczne odpowiedzi. Jak wyjaśniła, szukała słowa, które połączy wszystkie treści zawarte na płycie. „NIGREDO” ma oznaczać zejście do najciemniejszego miejsca w sobie i spotkanie z tym, co wyparte, przestraszone, bolesne oraz zakłamane.

Jedno jest pewne – warto, choć boli i nieprzyjemnie

– podsumowała Nosowska. management i wytwórnia płytowa

Czterech producentów i cztery muzyczne światy

Do pracy nad „NIGREDO” Nosowska zaprosiła czterech producentów, którzy pojawiali się na różnych etapach jej artystycznej drogi. Są to:

  • Paweł Krawczyk,
  • Michał „Fox” Król,
  • Andrzej Smolik,
  • Marcin Macuk.

Każdy z nich odpowiada za trzy spośród 12 utworów. Ich obecność nie jest więc zwykłym zestawem gościnnych udziałów. Czterej producenci mają stworzyć cztery odrębne, ale uzupełniające się spojrzenia na obecną twórczość Nosowskiej. Pomysł znajdzie również odzwierciedlenie w fizycznym wydaniu albumu. „NIGREDO” ukaże się między innymi jako dwupłytowy winyl. Każdy producent otrzymał na nim własną stronę. Kolekcjonerskie wydanie będzie numerowane i opatrzone autografem artystki. management i wytwórnia płytowa

Paweł Krawczyk i Nosowska od lat tworzą razem

Jednym z producentów jest Paweł Krawczyk, gitarzysta zespołu Hey i życiowy partner Katarzyny Nosowskiej. Ich artystyczna relacja trwa od wielu lat, ale nie oznacza automatycznego powtarzania dawnych pomysłów. Michał „Fox” Król odpowiadał między innymi za elektroniczne i taneczne oblicza jej solowej twórczości. Andrzej Smolik należy do artystów, z którymi Nosowska wielokrotnie spotykała się przy specjalnych projektach i muzycznych współpracach. Marcin Macuk również jest silnie związany z wcześniejszymi etapami jej drogi. „NIGREDO” nie ma jednak odtwarzać brzmień z przeszłości. Producenci wykorzystują wspólną historię jako punkt wyjścia do pokazania, gdzie Nosowska znajduje się dziś.

Nosowska nie wybrała jednego głównego singla

Nietypowy był również sposób prezentowania nowego materiału. Zamiast wypuszczać jedną piosenkę i podporządkować jej całą promocję, Nosowska udostępniała po cztery utwory jednocześnie. Każdy z nich miał być równorzędną częścią większej opowieści.

W pierwszej odsłonie projektu ukazały się:

  •  „SOS CHAOSU”,
  • „YOKO”,
  • „WSTYD”,
  • „SZKODA BRAW”.

Kolejna czwórka pojawiła się razem z ogłoszeniem tytułu albumu:

  •  „SEDNO” – produkcja Marcina Macuka,
  •  „9/10” – produkcja Michała „Foxa” Króla,
  •  „SŁOWA” – produkcja Pawła Krawczyka,
  •  „MILCZĘ PATRZĘ” – produkcja Andrzeja Smolika.

Jeszcze przed premierą całej płyty słuchacze mogli więc poznać osiem z 12 kompozycji. Zestaw pozwala porównać, jak czterej producenci interpretują teksty, głos i obecną muzyczną wrażliwość Nosowskiej. 

30 lat temu Nosowska zaskoczyła fanów Hey

Debiutanckie „puk.puk” ukazało się w czasie, gdy Hey należał do największych polskich zespołów. Solowa płyta od początku miała być jednak miejscem dla poszukiwań, eksperymentów i tematów, które nie musiały pasować do rockowej grupy. W kolejnych latach Nosowska nagrała między innymi albumy „Milena”, „Sushi”, „UniSexBlues”, „8”, „Basta” i „DEGRENGOLADA”. Zmieniały się brzmienia i współpracownicy, ale jej solowa twórczość pozostawała przestrzenią znacznie mniej przewidywalną niż klasyczna kariera gwiazdy rocka.Artystka sięgała po elektronikę, oszczędne kompozycje, gitarowe brzmienia i muzykę taneczną. Nie próbowała przy tym zamknąć własnego stylu w jednej formule. Właśnie dlatego jubileusz zbudowany wokół nowego materiału wydaje się bardziej naturalny niż zwykłe wspominanie dawnych sukcesów.

Nosowska ruszy w jubileuszową trasę

Premierze albumu będzie towarzyszyć trasa „nosowska.xxx”. Podczas koncertów artystka połączy materiał z „NIGREDO” z najważniejszymi utworami z trzech dekad solowej kariery.Nie będzie to zatem wyłącznie prezentacja nowej płyty. Program ma pokazać, jak zmieniała się Nosowska od czasów „puk.puk” i które elementy jej twórczości przetrwały wszystkie stylistyczne przemiany.

Nosowska.xxx – daty i miasta koncertów

  • 13 listopada – Warszawa, Klub Stodoła
  • 27 listopada – Wrocław, Centrum Koncertowe A2
  • 4 grudnia – Gdańsk, B90
  • 6 grudnia – Kraków, Klub Studio
  • 11 grudnia – Łódź, Wytwórnia
  • 13 grudnia – Warszawa, Klub Stodoła

Kasia Nosowska świętuje, ale nie ogląda się wyłącznie za siebie

„NIGREDO” korzysta z doświadczeń zgromadzonych przez 30 lat, ale nie jest podsumowaniem ani pożegnaniem. Nosowska ponownie traktuje jubileusz jako pretekst do sprawdzenia, co jeszcze może zrobić inaczej. Czterech producentów przypomina o kolejnych etapach jej kariery. Nowe utwory nie próbują jednak odtwarzać płyt, które już powstały. Zamiast bezpiecznej podróży do największych przebojów artystka proponuje zejście w miejsce znacznie mniej wygodne.To jubileusz bez laurki, złotej ramy i prostego komunikatu, że wszystkie dawne decyzje były właściwe. Po 30 latach Nosowska nadal woli zadawać pytania, niż wręczać słuchaczom gotowe odpowiedzi.

Nosowska wróciła na scenę po śmierci mamy. "Bałam się, że nie dam rady"