Ten przebój Edyty Bartosiewicz zna cała Polska. Po blisko 30 latach dostał zaskakujące nowe brzmienie

2026-10-07 10:25

„Skłamałam” należy do tych piosenek, które rozpoznajemy już po kilku pierwszych dźwiękach. Emocjonalny przebój Edyty Bartosiewicz przez niemal trzy dekady wydawał się utworem, którego nie trzeba i być może nie należy zmieniać. Novika podjęła jednak ryzyko. Zamiast kopiować oryginał, przeniosła go do mrocznego świata trip-hopu.

Uśmiechnięta Edyta Bartosiewicz, a obok na wstawce wokalistka Novika. O nowej wersji hitu Skłamałam przeczytasz na Eska2.
Autor: Akpa/ Canva.com

Piosenka „Skłamałam” ukazała się w 1997 roku jako drugi singiel promujący album „Dziecko”. Szybko stała się jednym z najważniejszych utworów w dorobku Edyty Bartosiewicz i do dziś pozostaje stałym punktem jej koncertów.

Po blisko 30 latach po kompozycję sięgnęła Novika. Jej interpretacja nie próbuje konkurować z oryginałem siłą wokalu ani odtwarzać charakterystycznego rockowego brzmienia lat 90. Artystka zwolniła tempo, sięgnęła po elektronikę i zbudowała bardziej chłodną, nocną atmosferę.

Novika nagrała nową wersję „Skłamałam”

Nowa interpretacja „Skłamałam” miała premierę 1 października 2026 roku. Utwór powstał podczas przygotowań do specjalnego koncertu Noviki, zaplanowanego na 6 listopada w Ursynowskim Centrum Kultury Alternatywy w Warszawie.

Artystka szukała pomysłu na muzyczną niespodziankę. Wróciła wówczas do piosenki, którą od lat lubiła śpiewać. Zamiast wybrać mniej znany utwór, zmierzyła się z jednym z największych przebojów Edyty Bartosiewicz. Była to odważna decyzja. „Skłamałam” ma nie tylko łatwo rozpoznawalną melodię, lecz także bardzo mocno kojarzy się ze sposobem interpretacji swojej autorki. Każda nowa wersja automatycznie musi mierzyć się z pamięcią słuchaczy przywiązanych do oryginału.

„Skłamałam” otrzymało trip-hopowe brzmienie

Novika osadziła utwór w estetyce trip-hopu. Elektroniczny puls, oszczędna aranżacja i przyciemniona atmosfera sprawiają, że znana piosenka nabiera bardziej intymnego charakteru. W oryginale emocje narastają wraz z muzyką i mocnym wokalem Edyty Bartosiewicz. W interpretacji Noviki napięcie tworzą przede wszystkim przestrzeń, powtarzalny rytm i pozorny spokój. Zamiast gwałtownego wyznania otrzymujemy nocny monolog osoby, która dopiero próbuje zmierzyć się z konsekwencjami własnych słów.

Nowa wersja zachowuje tekst oraz melodię oryginału, ale zmienia sposób ich odczuwania. Słowa brzmią bardziej chłodno i niepokojąco. To nie próba poprawiania przeboju Bartosiewicz, lecz pokazanie, że ta sama historia może działać również w zupełnie innym muzycznym świecie.

Dlaczego „Skłamałam” stało się tak wielkim przebojem?

„Skłamałam” pochodzi z czwartego albumu Edyty Bartosiewicz zatytułowanego „Dziecko”. Płyta ukazała się w 1997 roku i zdobyła status platynowej. Promowały ją również takie utwory jak „Jenny”, „Nie znamy się” oraz tytułowe „Dziecko”. Zarówno tekst, jak i muzykę do „Skłamałam” napisała Edyta Bartosiewicz. Wokalistka wielokrotnie wskazywała tę kompozycję jako jedną z najbardziej osobistych w swojej karierze.

Siła piosenki polegała na połączeniu prostego wyznania z emocjami, które trudno było uznać za wykreowane wyłącznie na potrzeby przeboju. Bartosiewicz nie śpiewała jak odległa gwiazda opowiadająca cudzą historię. Brzmiała jak osoba, która naprawdę musi przyznać się do błędu i ponieść jego konsekwencje. Utwór trafiał na szczyty radiowych list przebojów i szybko stał się jedną z wizytówek artystki. Jego popularność przetrwała znacznie dłużej niż muzyczne trendy końca lat 90.

Teledysk do przeboju Bartosiewicz nakręcono jednym ujęciem

Oryginalnemu singlowi towarzyszył charakterystyczny teledysk zrealizowany w formie mastershotu. Oznacza to, że obraz nakręcono jako jedno długie ujęcie, bez klasycznego montażu dzielącego klip na krótkie fragmenty. Takie rozwiązanie koncentrowało uwagę widza na wokalistce i emocjach zawartych w piosence. Nie było wielu zmieniających się planów ani rozbudowanej historii, która mogłaby odciągać uwagę od wyznania zawartego w tekście.

Nowej interpretacji również towarzyszy oszczędny materiał wizualny. Autorem oprawy jest Krzysztof Fajks. Minimalistyczna forma pasuje do trip-hopowego charakteru nagrania i pozostawia na pierwszym planie głos Noviki.

Novika od lat łączy elektronikę z emocjonalnymi piosenkami

Katarzyna Nowicka, występująca jako Novika, od lat zajmuje ważne miejsce na polskiej scenie elektronicznej. Jej twórczość łączy klubowe brzmienia z popową melodyjnością i spokojnym, rozpoznawalnym wokalem.

Nowa wersja „Skłamałam” dobrze pasuje do jej muzycznej wrażliwości. Novika nie próbuje śpiewać jak Edyta Bartosiewicz. Nie podnosi głosu, aby dorównać ekspresji oryginału, lecz opowiada tę historię własnym językiem. Dzięki temu nagranie nie brzmi jak wykonany z szacunkiem, ale przewidywalny cover. Artystka potraktowała piosenkę jak materiał, który można rozebrać na części i ułożyć ponownie, zachowując jego emocjonalny rdzeń.

Czy można poprawić tak rozpoznawalny oryginał?

Nowa wersja wielkiego przeboju niemal zawsze dzieli słuchaczy. Jedni oczekują wierności, inni chcą usłyszeć wyraźny autorski pomysł. Najmniej interesujące bywają interpretacje, które stoją dokładnie pośrodku i nie mają własnego charakteru. Novika wybrała drugą drogę. Jej „Skłamałam” nie ma zastąpić wykonania Edyty Bartosiewicz. Jest raczej próbą sprawdzenia, co stanie się z dobrze znaną piosenką, kiedy usunie się z niej rockowy ciężar i otoczy elektroniką.

Oryginał pozostaje zapisem emocji końca lat 90. Nowa wersja brzmi tak, jakby ta sama historia wydarzyła się dziś – w ciszy mieszkania, przy świetle telefonu i jednostajnym elektronicznym pulsie. Po blisko 30 latach „Skłamałam” nadal porusza, choć tym razem robi to szeptem.

Edyta Bartosiewicz o udziale w "The Voice of Poland". Dostawała propozycje od pierwszej edycji!