Spis treści
Fenomen z Wilkowyj powraca! Aktorzy "Rancza" ponownie na planie
"Ranczo" okazało się gigantycznym telewizyjnym hitem, choć jego spektakularnego sukcesu po debiutanckim odcinku raczej nikt się nie spodziewał. Produkcja przyciągała przed ekrany od 4,5 do ponad 8 milionów telewidzów. Telewizja wyemitowała łącznie dziesięć sezonów tego niezwykle popularnego formatu, które można było oglądać w latach 2006–2016.
Informacje o możliwym wznowieniu serialu krążyły w mediach od dłuższego czasu. Wcześniej widzowie doczekali się już krótkiego spin-offu pod tytułem "Ławeczka", pełnometrażowego filmu "Ranczo Wilkowyje" oraz dwóch adaptacji teatralnych. Kilka lat temu mówiło się o realizacji kolejnej kinowej produkcji. Niestety, po śmierci Pawła Królikowskiego w lutym 2020 roku wydawało się, że projekt został ostatecznie zamknięty. Sytuację pogorszyło odejście lubianego Franciszka Pieczki dwa lata później, przez co wielu miłośników serialu nie wyobrażało sobie jego kontynuacji bez tych legendarnych postaci.
Zobacz również: Kultowe "Ranczo" oficjalnie wznawia zdjęcia. Obsada jedenastego sezonu chwali się kulisami
Jednak pod koniec 2022 roku temat kontynuacji pod roboczym tytułem "Ranczo. Zemsta wiedźm" powrócił ze zdwojoną siłą, a pod koniec 2025 roku ostatecznie ogłoszono wielki powrót produkcji na antenę. Nadchodzący, jedenasty sezon ma przynieść ostateczne zamknięcie wszystkich serialowych wątków i będzie liczył zaledwie sześć odcinków. Bazą dla nowej serii jest scenariusz autorstwa nieżyjącego już Andrzeja Grembowicza, wieloletniego głównego twórcy fabuły "Rancza". Nad aktualizacją materiału czuwał jego syn, Marcin Grembowicz.
Powstało wtedy 6 odcinków serialu i scenariusz filmu, będący skróconą wersją serialu. "Ranczo. Zemsta wiedźm" to oryginalna historia zaadaptowana do upływu czasu – mówi Maciej Strzembosz, producent serialu.
Burza w sieci po powrocie "Rancza". Daniel Olbrychski za Franciszka Pieczkę
Prace na planie nowej odsłony wystartowały we wtorek, 9 czerwca. Do swoich ról powrócili między innymi Cezary Żak, Ilona Ostrowska, Grażyna Zielińska oraz Marta Chodorowska. Zaledwie dzień później podano zaskakującą informację o dołączeniu do ekipy Daniela Olbrychskiego. Znakomity aktor zajął na słynnej ławeczce miejsce po zmarłym Franciszku Pieczce.
Tak jak kiedyś Leona Niemczyka zastąpił Franciszek Pieczka, tak teraz zastąpi go Daniel Olbrychski – ujawnił Maciej Strzembosz w rozmowie z programem "19:30”.
Wojciech Adamczyk, reżyser kultowej produkcji, w wywiadzie udzielonym Radiu ESKA zapowiedział z kolei, że fani poczują się „zadowoleni, zaskoczeni tym w jaki sposób pan Daniel pojawi się na ekranie”.
Tymczasem Telewizja Polska udostępniła na swoim facebookowym profilu premierowe zdjęcie z planu zdjęciowego, które bezpośrednio nawiązuje do pierwszej serii „Rancza”. Publikacja natychmiast wywołała lawinę komentarzy internautów. Zgodnie z przewidywaniami, reakcje są niezwykle różnorodne. Jedni nie kryją wielkiego entuzjazmu na myśl o ponownych wizytach w Wilkowyjach, podczas gdy drudzy podchodzą do całej sprawy ze sporym dystansem.
Mam też nadzieję że będę się równie dobrze bawić; Już nie mogę się doczekać. Bardzo, bardzo się cieszę; Z wcześniejszych powrotów po latach innych produkcji nie wróżę nic dobrego. Może się mylę; Bez Kusego nie ma Rancza; Czekałam cierpliwie na dalszy ciąg historii tej wsi, tej społeczności i tych żyjących jeszcze bohaterów (i aktorów); Udział Olbrychskiego na duży minus niestety; Chyba będzie farsa; Nie, nie ma powrotu - można przeczytać w sieci.