Wybór odpowiednich dań potrafi skutecznie przyciągnąć gości na dłużej. Uczestnicy obecnej odsłony RestaurantWeek® udowadniają to w praktyce, polecając najbardziej intrygujące lokale oraz unikalne kompozycje smakowe z całego kraju. Prawdziwa kulinarna przygoda rzadko kończy się na pojedynczych odwiedzinach.
Niektóre lokale oferują znacznie więcej niż tylko posiłek, snując przy okazji fascynującą opowieść o swoim pochodzeniu. Takie punkty gastronomiczne dominują w obecnych poleceniach festiwalowych bywalców. Działająca w Katowicach od 2016 roku restauracja Icy & Spicy, zarządzana przez utalentowanych kucharzy z Indii oraz Nepalu, imponuje niezwykłą autentycznością potraw. Ucztę warto tam zainaugurować tradycyjnym Aloo Chaat, by później zamówić drobiowe Khajoori Curry w daktylowym sosie lub wegetariańskie Mango Paneer Curry. Kulinarną podróż idealnie wieńczy lodowy deser Gulab Jamun Ice Cream.
Z kolei gdańska Piwnica Rajców, zlokalizowana w historycznych podziemiach Dworu Artusa, mistrzowsko splata przeszłość ze współczesnym podejściem do gotowania. Klienci bez cienia wątpliwości rekomendują to unikalne miejsce. W ramach specjalnej oferty szefowie kuchni serwują między innymi wędzonego tatara z wołowiny oraz kotleciki z bałtyckich ryb, a na danie główne proponują wieprzowe policzki sous-vide lub smażoną makrelę. Słodkim zwieńczeniem jest rubinowy mus czekoladowy z malinowo-rabarbarową nutą. Lokal angażuje się w inicjatywę „Smaki Gdańska”, wskrzeszając dawne przepisy.
Część punktów na kulinarnej mapie przypomina niezwykle ciepłą, domową opowieść. Idealnym przykładem jest warmińsko-mazurska restauracja Gęś i Zając, usytuowana w wiekowym budynku i bazująca na plonach z własnych upraw. Goście mogą liczyć na innowacyjne podejście do lokalnych tradycji kulinarnych całego regionu. Podczas trwającego wydarzenia serwowany jest gęsty biały barszcz oraz owoce morza w emulsji maślano-cydrowej. Na drugie danie przygotowano gęsią roladę lub jeziornego okonia, natomiast deser stanowi portugalski sernik i czekoladowy fondant. Każda decyzja rozbudza apetyt.
Ogromne uznanie w stolicy Małopolski zdobywa Kultova, uhonorowana wcześniej tytułem najlepszego lokalu festiwalowego w kraju. Tym razem Sebastian Konarzewski koncentruje się na niezwykle autorskim i odważnym podejściu do tworzenia deserów. Szef kuchni proponuje subtelną watę cukrową, wyraziste praliny oraz klasyczne, perfekcyjnie przygotowane brownie. Ucztę zamykają miniaturowe słodkości petit fours, charakteryzujące się zmiennymi kompozycjami. Przedtem należy skosztować sztandarowego tatara z tuńczyka w towarzystwie jogurtowo-limonkowej granity, a także perliczki z panierowanym batatem, koperkiem i kawałkami soczystej sycylijskiej pomarańczy.
Tradycyjne smaki wciąż potrafią wywołać szczery podziw wśród wymagających gości. Zlokalizowany we Wrocławiu i funkcjonujący od trzech dekad Dwór Polski, który aktualnie obchodzi swój okazały kulinarny jubileusz, jest tego najlepszym dowodem. Karta dań tego słynnego punktu opiera się na sprawdzonych recepturach, oferując pasztet z wątróbek z kaczki oraz pieczone kacze udo w akompaniamencie wrocławskiego bigosu. Nie brakuje tam jednak nowoczesnych form, czego przykładem są pierogi z farszem z zielonej soczewicy. Zwieńczeniem posiłku powinny być unikatowe lody podawane w wersji smażonej.
Zlokalizowanie lokalu w zrewitalizowanym spichlerzu dodaje potrawom niesamowitego charakteru. Bydgoska MONKA, działająca w słynnych Młynach Rothera, kreuje na Wyspie Młyńskiej wspaniałą europejską fuzję smaków. Specyfikę miejsca wspaniale oddaje sztandarowa maślana bułka z panierowanym czarnym dorszem, sosem tatarskim, sałatą frisée i marchewką. Alternatywną propozycją jest aksamitny krem z białej kapusty, urozmaicony dodatkiem ziemniaczanego purée oraz wędliną chorizo.
Świeże debiuty wnoszą ogromną dawkę energii, co widać w lubelskim lokalu BIBOSZ. Ten nowoczesny gastropub z 2025 roku błyskawicznie zaskarbił sobie sympatię fanów rzemieślniczego gotowania i wyrazistych smaków. W bogatej karcie na wyróżnienie zasługuje konfitowany wołowy mostek, podawany z piwnym sosem, młodą marchewką i klasycznym purée z ziemniaków. Równie znakomitą opcją pozostaje dorodny wiślany sum, serwowany po prostu w śmietanie ze smardzami.
Warszawę uatrakcyjnia z kolei nadwiślański obiekt DOCK19 autorstwa Mateusza Gesslera, w którym nowatorskie posiłki spotykają się z doskonałym klimatem. Weekendowe wieczory przeistaczają zwykłe jedzenie w niesamowite doznanie, ponieważ muzyczne motywy przewodnie zabierają biesiadników w najróżniejsze zakątki świata i dekady. Tematyka wydarzeń obejmuje estetykę lat osiemdziesiątych, klimaty w stylu Gatsby'ego, a także akcenty włoskie, francuskie i hiszpańskie. W karcie króluje klasyczny barszcz ukraiński, wołowe policzki, tarta na bazie szalotek oraz sernik baskijski.
Na terenie Szczecina zdecydowanie dominuje perfekcja i ogromne doświadczenie w branży. Funkcjonująca od 1990 roku Restauracja Sowa to wręcz kultowy lokal w europejskim stylu, gdzie wieloletnie tradycje naturalnie krzyżują się ze współczesnymi trendami kulinarnymi. Miejsce słynie ze starannie zaprojektowanych potraw, takich jak rostbefowe carpaccio z winną espumą czy subtelne mięso perliczki sous-vide w sosie rakowym. Uwagę zwraca też rewelacyjna deserowa gruszka w towarzystwie kremu pâtissière oraz lodów o intensywnym smaku kawy z whisky.
Istnieją również punkty łączące całkowicie odmienne style kulinarne w obrębie jednego menu. Restauracja Nastroje, zlokalizowana w białostockim Hotelu 3 Trio, dysponuje dwiema festiwalowymi kartami prezentującymi jej świeżą, podwójną tożsamość. Innowacyjnym wariantem klasyki jest wspaniała jagnięca biodrówka serwowana z ziołowymi kluskami kładzionymi, karmelizowanymi marchewkami i miętowym demi-glace. Odmienną ścieżkę stanowi gęsty wywar na bazie pasty miso oraz tahini, uzupełniony czarnym makaronem, grzybami enoki, krabem soft shell, odpowiednim jajkiem nitamago oraz selekcją warzyw rodem z Azji.
Poprzemysłowa Łódź zachwyca swoim podejściem do gastronomii. Restauracja Małmazja świetnie wpisuje się w atmosferę Księżego Młyna, dostarczając gościom szczere, nieskomplikowane dania z odrobiną nostalgii. Specjalna karta przygotowana na RestaurantWeek® stanowi kulinarny hołd dla robotniczych korzeni. Klienci mogą zamówić popularne żelazne kluski z boczkiem w sosie zalewajkowym, z kolei wegetarianie docenią cygaro z kapusty serwowane z prażokami, esencjonalną oliwą majerankową i domowym sosem z kiszonki.
Kolejnym fascynującym punktem wskazywanym przez ekspertów jest rzeszowska Okovita, która z powodzeniem rozwija format nowoczesnego comfort foodu, bazując na dziedzictwie projektu „Kucharze”. Goście mogą przebierać w niezwykle ciekawych zestawieniach. Kucharze serwują między innymi wyśmienity krem z sałaty masłowej z dodatkiem nori, pora, pudru katsuobushi i przepiórczego jajka. W menu widnieje również łosoś obok szpinakowo-serowego ravioli, wołowe carpaccio podkręcone majonezem z trufli oraz kaczy filet z krokietem z kapusty na kalafiorowo-szparagowym purée ze śliwkową okowitą.
Z wizytą w stolicy Wielkopolski trzeba się mocno spieszyć, ponieważ hotelowa restauracja NIFTY przy ulicy Żydowskiej bierze udział w trwającym wydarzeniu jedynie do końca marca. To absolutnie ostatnia szansa na skosztowanie wyśmienitych europejskich dań przełamanych regionalnymi dodatkami. Specjalna rozpiska kulinarna uwzględnia między innymi wołowe policzki duszone w sosie pieprzowym, stożkową kapustę z cebulowo-miso purée oraz znakomity mus z koziego sera z burakami, włoską stracciatellą i pikantną salsą macha.