Kamil Jaroszewski od lat łączy pasję z akcjami charytatywnymi. Do tej pory jeżdżąc na rowerze w dalekie trasy wsparł leczenie czternaściorga potrzebujących pokonując łącznie niemal 20 tysięcy kilometrów. Podczas ostatniej akcji w lipcu tego roku wyruszył z Warszawy do stolicy Finlandii. Jego trasa wiodła przez pięć państw Europy
Co do trasy, powiem szczerze, że to nie była łatwa trasa. Miałem przygody z rowerem. Po 50 km już coś tam działo się z przerzutką. Później w Wilnie musiałem też wjechać do Decathlona, ale ja tego nie pokazywałem na swoich trasach, to po prostu była moja prywatna rzecz, którą musiałem ogarnąć i jechać dalej. Bo u mnie ważny jest cel. Ja po prostu nie odpuszczam. Miałem delikatny luz na tylnym kole, jechałem 800 km. W serwisie bardzo się dziwili, że ja chcę jechać dalej, no ale ja dojechałem do samego końca. Zaliczyłem Helsinki, wróciłem zdrowy i szczęśliwy do domu - mówił Kamil Jaroszewski
Akcję "Z pasją po zdrowie Julii" patronatem honorowym objęło Miasto Koło. Burmistrz Koła Krzysztof Witkowski podziękował podczas konferencji podsumowującej to wydarzenie Kamilowi Jaroszewskiemu, pracownikom i podopiecznym Samorządowego Przedszkola w Babiaku, ale i całej kolskiej społeczności za zaangażowanie i ogromne wsparcie dla małej mieszkanki gminy Babiak
Cieszymy się, że przez te akcje Kamil [Jaroszewski dopis. red.] potrafisz zjednoczyć szersze środowisko wokół siebie, nie tylko sama jazda rowerem, ale też cała społeczność miejscowa angażuje się czy to w Kole, czy w Babiaku wokół pomocy i to jest wartość sama w sobie i my jako samorząd miasta, ja, państwo radni, cieszymy się, jesteśmy zaszczyceni też, że możemy chociaż w drobnej części współuczestniczyć w tych twoich dokonaniach, bo naprawdę to jest wielka rzecz - dodał Krzysztof Witkowski, burmistrz Koła
Główna bohaterka akcji Julka ma sześć lat. Od momentu kiedy przyszła na świat walczy z ograniczeniami, do których powstania przyczyniło się niedotlenienie okołoporodowe. Julka jest dzieckiem adoptowanym. Jej opiekunowie, od kiedy dziewczynka pojawiła się w ich życiu robią wszystko by dziecko odzyskiwało sprawność
Zaczęliśmy rehabilitację, zaczęliśmy się starać, pracować z nią, żeby doszła do pełnosprawności. Znaczy do takiej sprawności, żeby mogła sobie sama ogólnie radzić w życiu. W tej chwili rehabilitacje są trzy razy w tygodniu. Do tego jest rehabilitacja w przedszkolu. Myślę, że na tę chwilę radzi sobie już w miarę dobrze - mówił Krzysztof Wojciechowski, tata Julki
Warto wiedzieć, że Kamil Jaroszewski trasy akcji charytatywnych pokonuje w czasie wakacyjnych urlopów wypoczynkowych. Swoją pasję godzi z pracą zawodową pracując w systemie trzyzmianowym. Jednak jak sam mówi "dla chcącego nic trudnego", a jego dalszym działaniom przyświeca idea Wyobraźnia - Strategia - Wysiłek - Cel! Nie ustaje w pomaganiu i już zaczyna planować kolejną rowerową wyprawę przez Europę niosąc pomoc kolejnemu dziecku. Jeśli ktoś chciałby się włączyć w kolejną akcje i okazać wsparcie - można kontaktować z Kamilem Jaroszewskim poprzez jego profil na social mediach.