Peeling kawitacyjny to idealny zabieg na wiosnę. Na czym polega i kto może z niego skorzystać?

i

Autor: FreePik

URODA

Peeling kawitacyjny to idealny zabieg na wiosnę. Na czym polega i kto może z niego skorzystać?

Wiosna to ten moment, kiedy wszystko budzi się do życia – skóra też. Po zimie często wygląda na zmęczoną, szarawą, jakby prosiła o odrobinę czułości. Tu z pomocą przychodzi peeling kawitacyjny – lekki, przyjemny zabieg, który robi prawdziwe porządki na twarzy. Dla kogo będzie najlepszy i co właściwie dzieje się podczas takiej sesji?

Zimą skóra nie ma łatwego życia. Zimno, ogrzewanie, brak słońca i świeżego powietrza – wszystko to odbija się na jej kondycji. Nic dziwnego, że kiedy w końcu robi się cieplej, chcesz dać jej trochę miłości i blasku. Jeśli marzysz o odświeżeniu cery, ale bez drastycznych kroków, peeling kawitacyjny może być strzałem w dziesiątkę. Delikatny, skuteczny i zupełnie bezbolesny.

Czego potrzebuje nasza skóra, aby była jędrna? I co ma z tym wspólnego kolagen?

Kawitacja – co to takiego?

Peeling kawitacyjny brzmi nieco złowrogo, ale to naprawdę przyjemny zabieg. Skóra jest delikatnie oczyszczana przy pomocy ultradźwięków. Kosmetyczka przesuwa po niej specjalną szpatułką, a fale dźwiękowe, w połączeniu z wodą, rozbijają martwy naskórek i zanieczyszczenia. Zabieg trwa krótko, nic nie boli i nie zostawia żadnych śladów. A efekt? Gładka, promienna cera, która aż chce się pokazać światu.

Dla kogo będzie idealny?

Zdecyduj się na ten zabieg, jeżeli twoja skóra potrzebuje odświeżenia, ale nie chcesz ryzykować podrażnień. Peeling kawitacyjny sprawdzi się praktycznie u każdej kobiety – bez względu na wiek czy typ cery. Masz cerę wrażliwą, naczynkową, a może problem z zaskórnikami? Ten zabieg poradzi sobie z tym wszystkim, a do tego jest na tyle delikatny, że spokojnie można go robić nawet przed ważnym wyjściem.

Dlaczego warto właśnie teraz, wiosną?

Bo wiosna to świetny moment na lekki detoks – także dla skóry. Peeling kawitacyjny nie powoduje łuszczenia ani przebarwień, więc spokojnie można go wykonać, nawet gdy słońce zaczyna świecić mocniej. To też dobry start przed bardziej zaawansowaną pielęgnacją – odświeżona skóra lepiej chłonie wszystkie kosmetyki. Po prostu: im szybciej zadbasz o cerę, tym szybciej poczujesz się lżej i pewniej.

Jeśli czujesz, że twoja skóra potrzebuje oddechu po zimie, peeling kawitacyjny może być świetnym pierwszym krokiem. Kilkanaście minut relaksu i efekt, który widać od razu. Bez bólu, bez stresu, bez ryzyka.