Kiedyś były uważane za kiczowate, teraz znów są modne. Perłowe paznokcie wracają w wielkim stylu

Jeszcze niedawno kojarzyły się z latami 90. i przesadnym błyskiem, dziś znów pojawiają się na dłoniach influencerek, stylistek i kobiet, które lubią modne detale. Perłowe paznokcie przechodzą prawdziwy comeback – i to w zupełnie nowym, dużo bardziej wyrafinowanym wydaniu.

Trendy – zarówno w modzie, jak i w urodzie – mają to do siebie, że lubią wracać. Tak jest właśnie z perłowym wykończeniem paznokci. Przez lata uznawane za zbyt błyszczące, wręcz tandetne, dziś odzyskują dobre imię. Wszystko za sprawą zmiany proporcji i estetyki. Nowoczesna perła subtelnie mieni się w świetle, pięknie zdobiąc dłonie. Taki manicure będzie kropką nad "i" wielu kobiecych stylizacji. 

Cechy charakterystyczne? Delikatny połysk, półtransparentność i elegancja, która pasuje zarówno do casualowej koszuli, jak i do wieczorowej sukienki.

Jak wyglądają perłowe paznokcie w 2026 roku? 

Dzisiejsza wersja perłowego manicure'u to przede wszystkim gra światłem. Lakiery dają efekt tafli, miękko odbijają refleksy i zmieniają odcień w zależności od kąta padania światła. Często bazą jest mleczna biel, ciepły beż albo bardzo jasny róż. Dopiero na to nakładana jest perłowa warstwa, cienka jak mgiełka.

Popularne są też paznokcie w stylu "glazed", inspirowane naturalnym blaskiem pereł czy porcelany. Efekt? Czysto, świeżo i z klasą.

Za co kochamy perłowy manicure?

Za jego uniwersalność. Perłowe paznokcie nie dominują stylizacji, ale ją dopełniają. Pasują do biura, na wesele, na wakacje. Nie rzucają się w oczy, a jednak przyciągają spojrzenia. To manicure, który robi wrażenie, choć nie jest krzyczący i nachalny.

Do tego dochodzi jeszcze jeden aspekt: perła pięknie wygląda na każdej długości paznokci. Krótkie, naturalne płytki? Świetnie. Migdałki albo delikatne kwadraty? Też doskonale pasuje. 

Perła perle nierówna. Na co zwrócić uwagę przy wyborze? 

Kluczowe są odcień i intensywność połysku. Zbyt chłodna perła może wyglądać sztucznie, z kolei zbyt mocny błysk łatwo przemyca klimat sprzed lat, którego raczej chcemy uniknąć. Najbezpieczniejsze są lakiery o ciepłym, mlecznym tonie i drobnym, niemal satynowym wykończeniu.

Coraz częściej stylistki łączą perłowy efekt z minimalistycznymi zdobieniami: jedną linią, mikroskopijną kropką albo delikatnym frenchem. Mniej znaczy więcej – to hasło idealnie pasuje do tego trendu.

Perła zostanie z nami na dłużej

Perłowe paznokcie nie są chwilową modą z TikToka. Wszystko wskazuje na to, że będziemy je nosić jeszcze przez długi czas, bo idealnie wpisują się w obecny zwrot ku naturalności i spokojnej elegancji. Są odpowiedzią na przesyt neonami, ciężkimi zdobieniami i krzykliwymi kolorami. 

Perłowy manicure wraca, ale w zupełnie nowej odsłonie. Jest subtelny, dopracowany i zaskakująco nowoczesny. I chyba właśnie dlatego coraz więcej kobiet znów sięga po ten efekt. Bo moda przemija, ale klasyka… cóż, zawsze znajdzie sposób, żeby wrócić w odpowiednim momencie. 

Manicure vinylux