Leczenie wymaga czasu
Choroba otyłościowa dotyka coraz większej liczby Polaków i wiąże się z ryzykiem wielu groźnych powikłań, między innymi cukrzycy typu 2, nadciśnienia tętniczego, chorób serca czy niektórych nowotworów. Mimo to wiele osób nadal szuka szybkich metod na schudnięcie, licząc na błyskawiczne efekty. W większości przypadków takie podejście nie przynosi trwałych rezultatów.
- Proces kompleksowego leczenia choroby otyłościowej powinien być bardzo powolny i oparty na wielu filarach. Dodatkowe kilogramy tkanki tłuszczowej najczęściej gromadzimy przez lata, dlatego również powinniśmy je tracić stopniowo. Dzięki temu ograniczamy uruchamianie przez organizm mechanizmów obronnych, które utrudniają utrzymanie efektów leczenia – podkreśla ekspertka.
Specjalistka zaznacza jednak, że istnieją sytuacje wymagające szybszej i bardziej zdecydowanej interwencji. Wyjątkiem jest np. bardzo zaawansowana choroba otyłościowa z poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi. W przypadku otyłości II lub III stopnia z powikłaniami powinniśmy działać zdecydowanie szybciej.
Nie ma jednej skutecznej metody
Jednym z największych błędów jest przekonanie, że chorobę otyłościową można pokonać za pomocą jednego rozwiązania. W rzeczywistości skuteczna terapia wymaga połączenia kilku elementów i indywidualnego podejścia do pacjenta.
- Nie ma jednego magicznego rozwiązania na chorobę otyłościową. Aby długoterminowo wygrać z tą chorobą, musimy działać wielofilarowo. Kluczowe znaczenie mają aktywność fizyczna, odpowiednie odżywianie, zmiana nawyków, wsparcie farmakologiczne, a w niektórych przypadkach również chirurgia bariatryczna – tłumaczy prof. Domienik-Karłowicz.
Pierwszym filarem pozostaje codzienna dieta. Nie chodzi jednak o restrykcyjne głodówki czy modne diety eliminacyjne, ale o regularne odżywianie i dobre nawyki żywieniowe. Powinniśmy spożywać co najmniej trzy-cztery posiłki dziennie z odpowiednią zawartością białka. Bardzo ważnym elementem leczenia jest również…woda!
- To może wydawać się banalne, ale woda jest jednym z najprostszych i najważniejszych "leków" wspierających leczenie choroby otyłościowej. Powinniśmy wypijać co najmniej dwa litry dziennie – przekonuje profesor.
Ruch ma pomagać, a nie zniechęcać
Kolejnym elementem terapii jest aktywność fizyczna. Zdaniem ekspertki wiele osób rezygnuje z ruchu już na starcie, stawiając sobie zbyt ambitne cele.
- Trudno oczekiwać, że pacjent chorujący na otyłość, który dotychczas prowadził siedzący tryb życia, od razu zacznie pokonywać wielokilometrowe trasy. Aktywność fizyczną należy zwiększać stopniowo, zaczynając choćby od spacerów czy nordic walkingu.
Jaka dyscyplina sportu jest najskuteczniejsza przy redukcji masy ciała? Prof. zwraca uwagę, że najlepsza forma ruchu to taka, którą jesteśmy w stanie kontynuować przez lata.
- Każdy powinien znaleźć aktywność, która sprawia mu przyjemność. Tylko wtedy łatwiej o regularność i długoterminowe efekty – mówi.
Nowoczesne leki wspierają terapię
W ostatnich latach ogromne zainteresowanie budzi farmakoterapia choroby otyłościowej. Coraz więcej pacjentów korzysta z nowoczesnych leków pomagających kontrolować apetyt i wspierających redukcję masy ciała.
- Mamy dziś bardzo duże wsparcie farmakologiczne. Najczęściej są to leki podawane w formie zastrzyków raz w tygodniu lub raz dziennie, a w najbliższym czasie dostępne będą także w formie tabletek. Warto jednak pamiętać, że farmakoterapia pomaga zmieniać nawyki żywieniowe, ale nie zastąpi aktywności fizycznej ani zdrowego stylu życia – zaznacza specjalistka.
Kiedy potrzebna jest operacja?
W bardziej zaawansowanych przypadkach choroby otyłościowej konieczne może być leczenie operacyjne. Jak podkreśla ekspertka, współczesna chirurgia bariatryczna znacząco różni się od tego, jak wyobraża ją sobie wielu pacjentów.
- Przy otyłości II stopnia z powikłaniami, szczególnie cukrzycą typu 2, oraz przy otyłości III stopnia chirurgię bariatryczną należy bardzo poważnie rozważyć. Dysponujemy obecnie małoinwazyjnymi metodami, takimi jak rękawowa resekcja żołądka czy gastric bypass. To zabiegi wymagające krótkiej hospitalizacji, często trwającej zaledwie dwa dni.
Korzyści zdrowotne mogą pojawić się bardzo szybko. U większości pacjentów już tydzień po operacji nie występuje cukrzyca typu 2, co jest bardzo istotne dla dalszego rokowania pacjenta.
Ekspertka zaznacza jednak, że nawet najbardziej zaawansowane metody leczenia nie zwalniają z dbania o codzienne nawyki.
- Zarówno leczenie farmakologiczne, jak i chirurgiczne wymagają jednoczesnej pracy nad dietą, aktywnością fizyczną i zmianą zachowań. Dopiero połączenie wszystkich tych elementów daje największą szansę na trwały sukces – podkreśla prof. Justyna Domienik-Karłowicz.
Zdaniem specjalistów właśnie kompleksowe podejście jest dziś najskuteczniejszą drogą w walce z chorobą otyłościową. W Światowy Dzień Walki z Otyłością warto pamiętać, że nie jest to kwestia wyglądu czy silnej woli, ale przewlekła choroba wymagająca profesjonalnego leczenia i długofalowego wsparcia.
Materiał reklamowy