Zmiana na stanowisku dyrektora szpitala w Trzebnicy związana jest z rezygnacją dotychczasowego szefa placówki Jarosława Maroszka. Przypomnijmy, że wygrał on konkurs na stanowisko dyrektora w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym z ul. Koszarowej we Wrocławiu. Jarosław Maroszek rozpocznie pracę w nowym miejscu w czwartek 12 marca, wtedy też dojdzie do zmian w fotelu dyrektora trzebnickiej placówki.
Zarząd Powiatu Trzebnickiego nad nazwiskiem następcy Jarosława Maroszka debatował we wtorek. Rozpatrywane były dwie kandydatury aktualnych zastępców dyrektora szpitala: Witold Skrzypek (zastępca ds. lecznictwa) oraz Izabela Nasiukiewicz (zastępca ds. szpitala rehabilitacyjnego w Żmigrodzie).
Jak poinformowała nas starosta Małgorzata Matusiak, jednogłośną decyzją Zarządu Powiatu na funkcję pełniącej obowiązki dyrektora szpitala powołano Izabelę Nasiukiewicz. Nowa dyrektor pracę w Trzebnicy rozpoczęła w środę 11 marca i będzie ją kontynuować przez pół roku. W tym czasie władze Powiatu Trzebnickiego ogłosić mają konkurs na stanowisko dyrektora trzebnickiego szpitala.
Szpitalowi potrzebna jest spokojna kontynuacja
Nowa dyrektor trzebnickiego szpitala zapytana o plan na najbliższe tygodnie deklaruje chęć kontynuacji tego, co rozpoczął jej poprzednik.
- Nie chcę dokonywać rewolucji w szpitalu, tylko spokojnie kontynuować to, co rozpoczął mój poprzednik. Rusza projekt cyberbezpieczeństwa, toczy się sprawa lądowiska dla helikopterów, które będziemy prowadzić. Ten spokój ma pozytywnie wpłynąć również na naszych pracowników. Pracujemy z ludźmi i dla ludzi, którzy potrzebują spokoju i to chcę im dać - zapowiada Izabela Nasiukiewicz, pełniąca obowiązki dyrektora Szpitala im. św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.
Izabela Nasiukiewicz nie wyklucza, że wystartuje w konkursie na stanowisko dyrektora lecznicy. Ostateczną decyzję podejmie bliżej terminu konkursu.
Dodajmy, że dotychczasowa dyrektor szpitala rehabilitacyjnego w Żmigrodzie ma 30-letnie doświadczenie z pracy w służbie zdrowia. Karierę rozpoczynała w szpitalu w Lądku-Zdroju gdzie pracowała przez 12 lat, później przeniosła się do żmigrodzkiej lecznicy.