Przypomnijmy, że sokoły wędrowne powróciły do lasów w Dolinie Baryczy blisko 10 lat temu. To właśnie wtedy rozpoczęła się akcja reintrodukcji tego gatunku w miejscu, gdzie jeszcze w latach 50-tych nie brakowało tych ptaków.
Symbolem akcji okazała się para Borka i Zdenki. Borek wykluł się w 2017 r. w podżmigrodzkich lasach natomiast Zdenka rok później w Czechach. Ptaki połączyły się w parę w 2019 r. w efekcie czego na świecie pojawiło się kilkanaście młodych sokołów. W tym roku ta miłosna historia będzie mieć swój koniec bo Zdenka nie wróciła do lasu w okolicy Żmigrodu.
- Zdenka nie pojawiła się w tym roku w gnieździe, za to zauważyliśmy, że oprócz Borka znajduje się tam nowa samiczka. Nie wiemy skąd ona jest ponieważ nie ma obrączek identyfikacyjnych, tak samo jak nie wiemy co stało się ze Zdenką. Miejmy nadzieję, że nowa samica będzie wyprowadzała lęgi z taką częstotliwością i w tak dobry sposób, jak robiła to Zdenka - powiedział nam Karol Kotliński, zastępca nadleśniczego w Nadleśnictwie Żmigród.
W czasie gdy Borek gości w swym gnieździe nową sokolicę, inne pary nie próżnują. Jak poinformowali ornitolodzy ze Stowarzyszenia Na Rzecz Dzikich Zwierząt Sokół, w innym z podżmigrodzkich gniazd pojawiło się pierwsze tegoroczne jajo.
Jak widać przyroda w Dolinie Baryczy budzi się do życia. A więcej o tym co słychać i widać w lasach Nadleśnictwa Żmigród opowiedział nam zastępca nadleśniczego Karol Kotliński.